A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Spotkanie nie miało nic udowadniać, trzeba przeczytać książkę, jak powiedział autor, nie jest to s/f, tylko praca naukowa, więc tezy poparte są dowodami. Nie wiem Panie Robercie, jak Pan wyobrażał sobie spotkanie autorskie promujące książkę, ale proszę uwierzyć, na takich spotkaniach, autor tylko zachęca do przeczytania książki, nie zdradzając wszystkiego, co w tej książce się znajduje. Panie Robercie, to tak, jakby autor kryminału, na spotkaniu autorskim, zdradził kto zabił. Co Pana tak zniesmaczyło? To że w szeregach NKWD służyły osoby pochodzenia żydowskiego? Pan Tomasz tego nie wymyślił, powiedział tylko jak nazywał się jeden z reporterów wojennych.
Ależ to koniunkturalizm w wydaniu P. Glinieckiego. Nie ma dowodu, że Diaczenko siedział w czołgu? A jeżeli siedział. Masakrowano tłum przed dworcem- a przecież w tym tłumie mogło być pełno gówniarzy z panzerfaustami. Niech Pan Tomasz wypowie się na temat Drezna i oceni.
Najlepsze są komentarze dotyczące historii, które opierają się na "jedynym, słusznym i zatwierdzonym" scenariuszu sowieckiej propagandy. Klapki na oczach i gotowość do obrażania innych.
A facet piszący o wytrawnym wydze i dowódcy co to się nie nabiera na poprawiane raporty to całkowity odjazd.
@Szymon Goldberg - Nie, zniesmaczył mnie fakt ewidentnej uciechy i chorobliwego ożywienia kilku przysypiających podczas większości spotkania panów z wąsem, którzy na przaśne żarciochy autora o żydowskim otieczestwie fotografa zareagowali z satysfakcją, poruszeniem i błyskiem w oku głośnym: - Żydy!
A spotkania autorskie, w jakich do tej pory uczestniczyłem, zwykle zakładały możliwość pytań od publiczności oraz odpowiadały jednak na ew. kontrowersyjne tezy postawione przez autora kilka lat wcześniej - tu, dot. osoby dowódcy rajdu, który był/nie był obecny wraz ze swymi żołnierzami podczas opisywanych wydarzeń. Od trzymania czytelnika w napięciu do ostatniej strony są pisarze-fantaści, twórcy kryminałów czy innego suspensu, ale nie tego rodzaju intelektualnych dreszczy oczekuje się od historyka i naukowca, który właśnie napisał książkę pod promowaną przez siebie, jednoznaczną tezę.
Panie Gliniecki staje się Pan coraz bardziej żałosnym pseudo historykiem. Sam fakt przejazdu czołgów przez centrum miasta przy zaskoczeniu Niemców to fantastyczny rajd, na pewno po " Stolicznej", godny ekranizacji i o to powinien Pan zabiegać. Ze dorobiono ideologię to powinien Pan wiedzieć dlaczego : to było I miasto niemieckie zdobyta przez Sowietów W Moskwie był nawet salut armatni na tę cześć ! Że dorobiono legendę to normalka ! Legendarny - tzn zn wymyślony, nie prawdziwy. My jesteśmy specjalistami w " legendarnych" bohaterach = Jeziorański, Gwiazda, Śmigły Rydż, Bartosz Głowacki, Ks. Kordecki, Kaczyńscy itp tysiące. .. A ta legenda z Diaczenką jest piękna ! " Historyk"amator.
Elbing wyzwolił PiS z Kaczyńskim na czele. Nasze dzieci tego będą się uczyć kiedyś w szkole.
Panie Robercie, spod pióra pisarza - fantasty mogła wyjść pierwsza część Pańskiego komentarza (do wykrzyknika). Będąc na tym spotkaniu nic takiego nie zauważyłem, chyba że siedziałem w mniej antysemickiej części sali. Panie Robercie, niesmaczne są Pańskie manipulacje, wszak przysypiający jegomość z wąsem, z przaśnym poczuciem humoru, to wypisz, wymaluj Polak - faszyzujący katol, zwolennik tez stawianych przez dr Glinieckiego. Następny akapit Pańskiego wywodu, to silne zaznaczenie faktu, iż jest Pan stałym i wytrawnym bywalcem spotkań autorskich (taka mała autopromocja). Na koniec deprecjacja Tomasza Glinieckiego, jako historyka i naukowca. Panie Robercie, proszę wpierw przeczytać książkę i dopiero wtedy podejmować się merytorycznej dyskusji.
Z całym szacunkiem dla wiedzy Pana Glinieckiego, proszę aby nie dodawał Pan w prawdzie historycznej swojej fantazji i domysłów dotyczących sytuacji która Pan opisuje w swojej nowej książce. Chciałbym Pana poinformować, że żyją jeszcze naoczni świadkowie rajdu opisywanego przez Pana czołgu, którzy z dokładnością godną kronikarzy mogą Panu opisać godzinę po godzinie to zdarzenie oraz sytuację w Elblągu z tamtych dni. Min. moja matka która mieszkała w Elblągu od 1942 r jako robotnik przymusowy III rzeszy i pamięta każdą godzinę tamtych wydarzeń z ewakuacją mieszkańców Elbląga przez Zalew Wiślany.
@obserwator - Pamięć ludzka jest ulotna i z całym szacunkiem ale mama może już pomylić fakty, poza tym tak naprawdę te fakty są mało ważne ponieważ historia pisze się od nowa lub wyprostowuje się ją. Historię piszą zwycięzcy, mówi Wam to coś?
Kolejny, ,niewierny Tomasz, ,w Elblągu obok innego, ,niewiernego Tomasza, ,. .. .. Jakoś trudno mi uwierzyć iż nie znają historii i załapali się na obowiązujący, ,trynd, ,w malowaniu strasznych czasów pod towarzysza jarosława. .. .. To dopiero będzie kopalnia tematów za lat kilka. .. .Panowie zbierajcie dokumentacje do kolejnych waszych książek, ,historycznych, ,. .. .