UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Spotkanie nie miało nic udowadniać, trzeba przeczytać książkę, jak powiedział autor, nie jest to s/f, tylko praca naukowa, więc tezy poparte są dowodami. Nie wiem Panie Robercie, jak Pan wyobrażał sobie spotkanie autorskie promujące książkę, ale proszę uwierzyć, na takich spotkaniach, autor tylko zachęca do przeczytania książki, nie zdradzając wszystkiego, co w tej książce się znajduje. Panie Robercie, to tak, jakby autor kryminału, na spotkaniu autorskim, zdradził kto zabił. Co Pana tak zniesmaczyło? To że w szeregach NKWD służyły osoby pochodzenia żydowskiego? Pan Tomasz tego nie wymyślił, powiedział tylko jak nazywał się jeden z reporterów wojennych.
Szymon Goldberg