Zamiast pilnować sklepu sam go okradał

5
20.10.2015
Zamiast pilnować sklepu sam go okradał
fot. (arch. portEl.pl)
40-letni ochroniarz z jednego ze sklepów ze sprzętem RTV i AGD w elbląskim centrum handlowym usłyszał zarzuty kradzieży. Po inwentaryzacji okazało się, że brakuje towaru na ponad 40 tys. zł. Z marketu zginęły markowe telefony komórkowe, płyty z muzyką i filmami, a nawet lodówki i pralka.
Zatrzymany 40-latek to elblążanin, który w przeszłości odbywał karę 1,5 roku pozbawienia wolności za fałszowanie pieniędzy. Pracodawca w poznańskiej firmie ochrony nie sprawdził dokładnie jego przeszłości i tak trafił do elbląskiego marketu jako dowódca zmiany. Pracował tam od kwietnia br. Jak ustalili śledczy, towar zaczął znikać już na początku lipca. We wrześniu dyrekcja zarządziła dokładną inwentaryzację. Okazało się, że ze stanu sklepu zginęło 8 smartfonów, każdy o wartości ponad 3 tys. złotych. Dodatkowo zginęły również książki, płyty z muzyką i filmami, a także dwie lodówki i pralka. Odkryto również szereg nieprawidłowości w dokumentacji ewidencyjnej towarów.
   40-letni ochroniarz został zatrzymany i przyznał się jedynie do kradzieży telefonów. Policjanci ustalili, że mężczyzna kradł je w windzie towarowej. Wiedział, że nie było tam kamer, a aparaty nie miały jeszcze znaczników zabezpieczających. Większość jego współpracowników była przekonana, że pracował wcześniej w straży granicznej, o czym zresztą często i chętnie opowiadał. Wykorzystywał to, żeby wynosić ze sklepu schowane za paskiem smartfony. Zdarzało się, że wybiegał z marketu mówiąc, że ma pilny telefon od kolegów ze straży granicznej. Nikt go nie podejrzewał. W ten właśnie sposób ze sklepu znikały telefony, które za połowę ceny spieniężał w elbląskich lombardach.
   Sprawa ma charakter rozwojowy a policjanci badają jeszcze inne watki tej historii. Funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Ochroniarzowi grozi do 5 lat więzienia.
   
Jakub Sawicki, KMP Elbląg

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

jakby zarabiał tyle ile jego kolega na zachodzie, może by tego nie zrobił :)
eg (2015.10.20)

info

1  
  5
lombardy to jest działalność na granicy paserstwa o czym wiadomo od dawna, co teraz mają zrobić osoby, które taki telefon kupiły w lombardzie? oddać na policję i dostaną zwrot pieniędzy?
(2015.10.20)
Żaden zwrot pieniędzy. Kolega kupił telewizor w lombardzie a po tygodniu policja puka mu do drzwi. Okazało się, że jakiś gość wziął go na raty i od razu zaniósł do lombardu. Jedyne co można to wytoczyć takiemu proces cywilny ale skąd on weźmie pieniądze aby Tobie oddać to ja nie wiem
Pasterzowiec (2015.10.20)
Wczoraj straż graniczna pisała brakach ludzi i naborze. Przypadek ? Czy selekcja złodziei i łapówkarzy ?
(2015.10.20)

info

3  
  2
ten ochroniarz to taki wysoki łysawy ?
bochybarazmniepuścił (2015.10.26)

info

0  
  0



Reklama X