Za handel amfetaminą

25
12.01.2005
Trzy miesiące w tymczasowym areszcie spędzi 19-letni diler amfetaminy. Grozi mu kara od roku do 10 lat więzienia.
Policjanci zatrzymali 19-letniego Marcina K., którego podejrzewali o sprzedawanie środków odurzających. - W wyniku prowadzonych czynności zebrano dowody i przedstawiono zatrzymanemu zarzuty - informuje Alina Zając, rzeczniczka elbląskiej policji. - W listopadzie ub. roku 19-latek sprzedawał amfetaminę - łącznie 25 gramów. Na wniosek policji i prokuratury Sąd Rejonowy w Elblągu aresztował Marcina K. Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii "Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, udziela innej osobie środka odurzającego lub substancji psychotropowej, ułatwia użycie albo nakłania do użycia takiego środka lub substancji, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10".
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Powinny być kary jak w Wietnamie: ROZSTRZELANIE
przeciwnik narkomanii (2005.01.12)

info

0  
  0
Powinni nazwiko podac i zdjęcie wkleić, każdy by dziecko trzymak z daleka od takiego handlarza śmiercią
tika (2005.01.12)

info

0  
  0
....popieram przedmówce.....albo nafaszerować h....taka iloscią tego swiństwa zeby sie poprostu wykończył.....ot to by była kara.....
anty drug`s (2005.01.12)

info

0  
  0
ej kto bedzie chcial walic fuge i tak ro zrobiii i co z tego ze ten sprzedawal przeciez nikogo nie zmuszal ....taka prawda za surowe te kary i co moze 10 lat dostanie bzdura!!!
lunii (2005.01.12)

info

0  
  0
lunii-ale ty to tempak jestes albo sam maczasz w tym dupe.ty sie zastanow co piszesz tempaku-jak chcesz zyc w bezprawiu to sie do dzungli przeprowadz!
(2005.01.12)

info

0  
  0
w dżungli jest prawo...dżungli
dżungelmen (2005.01.12)

info

0  
  0
Po tzrech miesiacach go puszcza, a pozniej dostanie w zawiasach- takie polskie prawo !!!
(2005.01.12)

info

0  
  0
Moim zdaniem,amfetamina,to jeszcze gorsze swinstwo od koki!To chora chemia,ktora ora mozgi mlodych Polakow.Sam kiedys bralem,ale zrozumialem,ze to bez sensu.Pracuje od 4lat za granica,co jakis czas jestem w kraju i widze,jak zmieniaja sie moi przyjaciele.Amfa i piguly zmienila ich do tego stopnia,ze nie mam juz z nimi tematow do rozmowy,ci ludzie oddalaja sie od rzeczywistosci.Dla nich najlepszym zajeciem jest juz tylko cpanie tego gowna.Wtedy czuja sie wielcy!Ciekawe,co bedzie,jak obudza sie za pare lat z tego snu...Szkoda mi takich ludzi;Z drugiej strony rozumiem dealerow,bo jak w dzisiejszych czasach zarobic na zycie?!Jestem jednak,za tepieniem tego typu zjawiska.ZASTANOW SIE DOBRZE,ZANIM SIEGNIESZ PO AMFETAMINE!!!
mike22 (2005.01.12)

info

0  
  0
ej wy wszyscy przeciwnicy dragow sami jestescie tempaki,twierdzicie ze narkotyki to smierc,a sami propunujecie smierc jako kare, albo co gorsza smierc w mekach poprzez nafaszerowanie kogos duza dawka, bo czym jest zabicie czlowieka? naruszeniem fundamentalnych praw kazdego do zycia, kara taka jest nie wspolmierna do winy, moze chlopak chcial sobie dorobic na komputer np,a wy chcecie go odrazu zabijac debile, kto chce cpac i tak bedzie to robil, to jest wlasna wola kazdego, i mysle ze nie powinno sie w nia ingerowac, tak jak w holandii np, ale do poki w polsce beda tacy jak wy, zdewociali fani ligi polskich rodzin, o zalegalizowaniu chociazby maryski mozna bedzie pomazyc
cez (2005.01.12)

info

0  
  0
Ciezki temat. Zjednej strony faktycznie nie można ludziom "ułatwiać" zakupu środków, które są szkodliwe dla zdrowia i niebezpieczne dla życia, lecz z drugiej strony kto chce brać i tak będzie brał. Jak nie amfetaminę to co innego. Nikt tego nie powstrzyma. Według mnie nie można potępiać ludzi, którzy biorą narkotyki tylko im pomóc. Należy uczyć i pokazywać przykłady co takie środki powodują. Ale nie można się też dziwić. Co ma robić młody człowiek, który nie ma środków do życia, państwo mu nie pomaga, świat wali mu się na łeb... Nie każdy ma na tyle silny charakter żeby sobie poradzić z dzisiejszymi problemami. Z dzisiejszą rzeczywistością. Wtedy zaczyna sprzedawać lub brać. To jest ucieczka do lepszego świata. Jestem przeciwnikiem zażywania środków odurzających lub "wspomagających" ale nie potępiam ludzi którzy to robią. Jedno jest tylko przerażające. Różni ludzie różnie reagują na takie środki. Jedni się śmieją, inni biorą to po to aby lepiej się uczyć (oczywiście są to pozory). Najgorzej jest jak osoba staje się agresywna i niebezpieczna. Może jestem naiwny ale wierzę że w każdym z nas jest choć odrobina dobra i uważam że można rozwiązać problem narkotyków w sposób pokojowy. Niestety to wymaga chęci, czasu, nakładów finansowych etc. A nasze państwo ten problem bagatelizuje.
Hmm (2005.01.12)

info

0  
  0