Uciekł z miejsca wypadku, bo... bał się ojca

12
03.04.2015
Uciekł z miejsca wypadku, bo... bał się ojca
23-latek odpowiedział za spowodowanie kolizji. Mężczyzna, podróżując w środę z kolegą, dachował pojazdem ojca, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusz ruchu drogowego dotarł wczoraj do kierowcy i za popełnione wykroczenie ukarał go mandatem. 23-latek tłumaczył swoje zachowanie tym, że po prostu bał się reakcji rodzica.
W minioną środę (1 kwietnia) oficer dyżurny został powiadomiony, że na trasie Pakosze-Pieniężno doszło do zdarzenia drogowego. Z relacji zgłaszającego wynikało, że pojazd leży w rowie, a przy nim są dwie osoby, które nie potrzebują pomocy. Na miejsce natychmiast wysłano policyjny patrol. Gdy funkcjonariusze dojechali na wskazany odcinek drogi – kierowcy i pasażera już nie było. Policjanci po wykonaniu oględzin ustalili właściciela pojazdu i jeszcze tego samego wieczoru zapukali do jego drzwi. Mężczyzna oświadczył, że auto należy do niego, jednak tego dnia nie jeździł nim. Funkcjonariusze uzyskali informację, że za kierownicą samochodu mógł siedzieć 23-letni syn właściciela samochodu. Wczoraj policjant ruchu drogowego dotarł do 23-latka. Mężczyzna przyznał się do tego, że był sprawcą kolizji. Z ustaleń funkcjonariusza wynika, że młody kierowca jadąc z kolegą, na łuku drogi nie dostosował prędkości do warunków panujących na jezdni i uderzył w drzewo, po czym dachował. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Zaraz po zdarzeniu 23-latek wraz z kolegą uciekli z miejsca. Mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie tym, że bał się reakcji ojca, który jest właścicielem samochodu. Za spowodowanie kolizji sprawca otrzymał nie tylko mandat, ale i punkty karne.
   
sierż. Jolanta Ciszewska, oficer prasowy KPP w Braniewie

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Normalnie, za taką ucieczkę zostałby potraktowany jakby był pijany.
asad (2015.04.03)

info

6  
  2
śmiech na sali, i tak się zachowuje dorosła osoba?
hehe (2015.04.03)

info

13  
  1
Na pewno stary nie zauważyłby uszkodzeń po dachowaniu. Jak ktoś ma styropian zamiast mózgu to nic dziwnego, że uderza w drzewo.
(2015.04.03)

info

11  
  1
Dobrze że chłopaki żyją na te Święta - a samochód będzie drugi.
21 (2015.04.03)

info

9  
  1
asad głupi jesteś jak onuca sierżanta. Skoro nikt nie ucierpiał i nie było żadnych strat oprócz pojazdu którym kierował to nie odpowiada za żadną ucieczkę i nikogo nie trzeba wzywać. Mógł powiedzieć że poszedł po pomoc w wyciąganiu pojazdu z rowu.
K.D (2015.04.03)

info

1  
  2
A co to było, że taka reakcja u (nie)dojrzałego mężczyzny? Bugatti? Maserati? Porshe czy Bentley od biedy? Bo jak jakiś VW czy inny Ford to. .. bez komentarza. ..
mikmik (2015.04.03)
Jolka kuźwa, albo nie rozróżniasz wypadku od kolizji, albo wu was karzą mandatami za przestępstwo?
(2015.04.04)

info

0  
  0
może i ford ale20 lat na niego zbierali i nie był ubezpieczony (AC) tylko obowiązkowe i żałoba będzie
(2015.04.04)
CIEKAWE KTO ZA TYM STOI ŻE TAK SZYBKO ZOSTAŁ NAŁOŻONY MANDAT (kogo ma w rodzinie?). Normalnie za taką ucieczkę była by sprawa w sądzie z wyrokiem zakazu prowadzenia pojazdów. ALE KTOŚ SZYBCIUTKO NAŁOŻYŁ MANDACIK i teraz mogą go cmoknąć- bo dwa razy za to samo karać nie można.
mariusz605 (2015.04.04)

info

5  
  0
a mandat za paliwo które spalili jak go szukali
(2015.04.04)

info

0  
  1