To była prawdziwa zagłada

10
01.07.2015
To była prawdziwa zagłada
Takiej katastrofy nie pamiętają najstarsi wędkarze. Padło co najmniej 16 ton zdechłych ryb i innych zwierząt
Trzy osoby z kierownictwa firmy produkującej sery w Pasłęku zostały oskarżone o zatrucie ryb i innych zwierząt zamieszkujących jezioro Druzno. Rok temu przez dwie małe rzeki do jeziora wpuszczono ścieki z amoniakiem. Wędkarze mówili wówczas o katastrofie ekologicznej.
Przypomnijmy. Do skażenia wody doszło w maju 2014 r. Z jeziora Druzno i dopływającej do niego rzeki Wąskiej wyłowiono ponad tonę śniętych ryb, zatruciu uległy także inne wodne organizmy m.in. ślimaki i małże. A to był tylko początek...  Krzysztof Cegiel, dyrektor biura Polskiego Związku Wędkarskiego w Elblągu mówił wówczas o katastrofie ekologicznej. Na jego wniosek sprawą zajęła się policja i prokuratura.
   Przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska pobrali próbki wody do badania. Już wstępnie ustalono, że powodem śnięcia ryb i wielu organizmów wodnych nie była choroba ani żadne inne przyczyny związane z czynnikami biologicznymi. W tym samym czasie okazało się, że w zakładzie doszło do rozszczelnienia instalacji amoniakalnej, o czym dyrekcja nie poinformowała starosty elbląskiego. WIOŚ rozpoczął w zakładzie mleczarskim kontrolę. Dyrektor generalny zakładu zapewniał nas w czerwcu ubr., że spółka jest zainteresowana jak najszybszym wyjaśnieniem tej sprawy. - Jesteśmy przekonani, że nasze działania nie mogły być przyczyną tego skażenia środowiska - mówił.
   A w sierpniu: - Opinie biegłych jednoznacznie wskazują, że skażenie wody spowodował wyciek amoniaku z instalacji chłodzącej pasłęckiego zakładu produkującego sery- to z kolei słowa Jolanty Rudzińskiej z prokuratory rejonowej w Elblągu. - Wykazane zostały rażące zaniedbania w eksploatacji tej instalacji, okazało się również, że oczyszczalnia ścieków nie była przystosowana do tak dużej produkcji. W związku z tym Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nakazał firmie produkującej sery, w terminie do 30 września, usunięcie usterek i zmodernizowanie urządzeń.
   Prokuratura przeanalizowała kilkaset stron, które zapisali biegli z różnych dziedzin. Trwało to rok, a wczoraj (30 czerwca) do Sądu Rejonowego w Elblągu trafił akt oskarżenia.
   - Trzy osoby z kierownictwa firmy [prezes i zarazem dyrektor generalny firmy produkującej w Pasłęku sery, kierownik ds. skupu i techniki oraz kierownik ds. energetycznych i ochrony środowiska] są oskarżone o to, że przez ich działania lub zaniechanie działań doszło do wycieku amoniaku, ścieków i śmietany do rzeki Brzezinka, a następnie rzeką Wąską do jeziora Druzno. To doprowadziło do zagłady żywych organizmów w znacznym rozmiarze, w tym gatunków chronionych - mówi prokurator rejonowy w Elblągu Jolanta Rudzińska. - Chodzi o co najmniej 16 ton padłych ryb i innych zwierząt, których wartość oszacowano na nie mniej niż 363 tys. zł.
   Oskarżonym w tej sprawie grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Obciazy za narybek plus rekompensatę 20% dochodu na ochronę srodowiska
(2015.07.01)

info

10  
  0
amoniak to gaz tak dla ścisłości
(2015.07.01)

info

0  
  7
Dzięki Portelu, że trzymasz w tej sprawie rękę na pulsie.
kasaki (2015.07.01)

info

11  
  0
W Młynarach oczyszczalnia zrzuca nie oczyszczone ścieki i osad do rzeki, jest bardziej zasłużona jeżeli chodzi o zatruwanie środowiska i chyba za zasługi kierownik odpowiedzialny za to został dyrektorem, taka kara spotyka trucicieli, tylko brać przykład
zibing (2015.07.01)

info

7  
  0
Oczyszczalnia Młynary truje na potęgę nie wyrabiają na zakład mleczarski i miasto i okolice !!! Elbląska też wygląda jak by w czasie się zatrzymała!!! Średniowiecze !!!
misiek7474 (2015.07.01)

info

7  
  0
mi to koło d. .py lata bo PZW skutecznie zniechęcił mnie do połowu ryb przez złodziejskie opłaty. Na ryby jeżdże może kilka razy w roku więc mam ich gdzieś. Wolę jechać na prywatne łowiska albo na akweny pod urzędem morskim. Pies was je, ,, ł
Wędkowiec (2015.07.01)
Bardzo dobrze, że zostały postawione oskarżenia. .. ale - niezrozumiałe są natomiast poczynania członków Zarządu Okręgu PZW w Elblągu - którzy to miast pozwolić odbudować się rybostanowi, przegłosowali możliwość zabierania złowionych ryb.
(2015.07.01)

info

3  
  4
wkrótce w sprzedaży serek z pod celi
(2015.07.01)

info

3  
  0
I całe szczęście, że twoja szapiąca i kosząca postać zniknęła z bulwaru.
Weteran (2015.07.01)
Zapraszam na prywatne łowisko 508-504-807.
(2015.07.03)

info

0  
  0



Reklama X