- Jesteśmy zadowoleni ponieważ sąd uwzględnił naszą apelację w zakresie uchylenia wyroku do ponownego rozpoznania - wyjaśniał mecenas Gawryluk. - Domagaliśmy się uniewinnienia, ale nie zawsze można osiągnąć uniewinnienie na danym etapie postępowania. Najistotniejsze jest to, że sąd uchylił wyrok w całości w zakresie skazania i wymierzenia kary.
- Były błędy, które skutkowały uchyleniem wyroku, ale o szczegółach nie mogę powiedzieć - kontynuował obrońca Czesława Małkowskiego. - Mam nadzieję, że zostaną one naprawione przed sądem pierwszej instancji. Przede wszystkim należy skupić się na bardzo obszernym materiale osobowym.
Czesław Małkowski nie chciał komentować decyzji Sądu Okręgowego w Elblągu.
- Mój klient przyjął wyrok z ulgą, bo liczył na sprawiedliwość i nadal liczy - wyręczył go obrońca. - Jest już zmęczony postępowaniem, które trwa 8 lat i nadal wskazywane są błędy.
Proces Czesława Małkowskiego w sądzie drugiej instancji trwał nieco ponad pół roku. Toczył się za zamkniętymi drzwiami. Dziś (20 grudnia) Sąd Okręgowy w Elblągu uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Ostródzie w dwóch najpoważniejszych punktach: gwałtu i usiłowania gwałtu. Wcześniej Małkowski został skazany na 5 lat pozbawienia wolności. Ostródzki sąd zakazał mu przez 6 lat kontaktować się z główną pokrzywdzoną. Zakazał też zajmowania kierowniczych stanowisk w jednostkach administracji publicznej - przez 6 lat. I ten wątek będzie ponownie podnoszony w Ostródzie.
Podczas ogłoszenia wyroku (fot. AD)
- Sprawa jest wyjątkowo skomplikowana i sąd drugiej instancji uznał, że poprzednie orzeczenie było przedwczesne - mówiła Iwona Kruszewska z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.
W tym procesie prokuratura chciała podwyższenia kary do 8 lat pozbawienia wolności oraz 10 lat zakazu kontaktu z pokrzywdzoną oraz zakazu zajmowania stanowisk w administracji samorządowej.