Pijana 40-latka nie wiedziała, po co wezwała patrol

8
18.11.2014
Pijana 40-latka nie wiedziała, po co wezwała patrol
fot. (arch. portEl.pl)
Po raz kolejny policyjny patrol interweniował w miejscu, gdzie nikt nie potrzebował jego pomocy. Kobieta wezwała funkcjonariuszy do domowej awantury. Gdy policjanci dotarli pod wskazany adres okazało się, że zgłaszająca jest pijana i do żadnej kłótni nie doszło.
Interweniując wczoraj (17 listopada) we Fromborku funkcjonariusze zaangażowani byli w przeprowadzanie bezzasadnych czynności. 40-letnia kobieta wezwała patrol, twierdząc że w domu trwa awantura. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci. Pod wskazanym adresem zastali pijaną zgłaszającą oraz jej 50-letniego partnera. Kobieta przyznała się, że to ona dzwoniła na numer alarmowy, ale nie była w stanie określić po co to zrobiła. Funkcjonariusze ustalili, że do żadnej kłótni nie doszło. Teraz pijana zgłaszająca odpowie za swoje zachowanie przed sądem.
   
   Policjanci po raz kolejny przypominają, że nr 112, 997, 998, 999 to numery alarmowe i należy z nich korzystać z rozwagą. Areszt, ograniczenie wolności, grzywna do 1500 zł to kary jakie kodeks wykroczeń przewiduje za bezzasadne wzywanie służb.
   
sierż. J.Ciszewska, KPP w Braniewie

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Kto zakłóci błogi spokój policji odpowie przed sadem
Motto (2014.11.18)

info

4  
  0
Grubą kasę płacimy z nasszych podatków im, więc dzwonimy a oni maja przyjechać !!! Nawet jak BOR mają przywieżć pizze.
(2014.11.18)
I znowu się jakieś śmieci umysłowe wypowiadają :) Życzę z całego serca, żeby was ktoś sowicie bił po ryju wtedy, kiedy najbliższy patrol policji odjedzie sobie na "interwencję" do nawalonej baby, której się coś przywidziało. Życzę tego szczególnie komentatorowi od "błogiego spokoju".
(2014.11.18)
We Fromborku wszystko jest możliwe, a kobieta wczoraj awanturowała się z telewizorem, ale nie potrafiła sobie przypomnieć z kim w telewizji więc ciężko ustalić sprawcę, tyle mamy teraz programów. W końcu wkurzona krzyknęła, że zadzwoni na policję, a akurat leciała reklama funduszy w której lektor mówił:. .. zadzwoń teraz !!! No i zadzwoniła. Cholera jak czytam co napisałem, to sam powinienem się zacząć leczyć w mieście Kopernika :)
H20 (2014.11.18)

info

3  
  0
To próba zastraszenia społeczeństwa przed wzywaniem policji. No ale skoro twierdzą że są nie potrzebni zgłosimy prośbę do komendanta wojewódzkiego o likwidacje niektórych etatów bo po co utrzymywać sztuczne stanowiska w dobie oszczędności w policji.
Marcynia (2014.11.18)

info

0  
  0
Guru umysłowy, zanim dojdą na interwencje jak będziesz dostawał po ryju to sam zostaniesz na chodniku w pozycji leżącej.
śmieciumysłowe (2014.11.18)

info

0  
  0
Zanim dojadą na wezwanie to dawno można z głodu zdechnąc niż ich się doczekaĆ A JUŻ DO STŁUCZKI TO dobe trzeba czekać na miejscu kolizji. Zlikwidować niepotrzebne etaty. Popieram
JancioW (2014.11.18)

info

0  
  0
Jancio W. Policji nie wzywa się do zarysowanego zderzaka. Wystarczy oświadczenie sprawcy kolizji tylko trzeba jeszcze wiedzieć jakie dane są potrzebne. A tą pijaną babę mogli bzyknąć. Też by nie wiedziała.
ksamol (2014.11.19)

info

0  
  0



Reklama X