Oskarżony o handel dopalaczami nic nie powie

7
16.11.2015
Oskarżony o handel dopalaczami nic nie powie
(fot. arch. AD)
- Nie wiem, o co jestem oskarżony, nie przyznaję się i odmawiam składania wyjaśnień - tak mówił wcześniej i podtrzymał dziś (16 listopada) przed sądem 27-letni Szymon I. oskarżony o handel dopalaczami. Stawił się jako świadek w sprawie wspólnika, Jakuba G. Zdaniem prokuratury obaj panowie prowadzili "pachnący interes" m.in. na terenie Elbląga.
Początkowo Jakub G. i Szymon I. mieli razem zasiadać na ławie oskarżonych w jednym procesie. Jednak na sali rozpraw nie stawiał się raz jeden, raz drugi mężczyzna. Ostatecznie, po przedłużającej się niedyspozycji zdrowotnej Szymona I., sędzia Wojciech Furman zdecydował o rozłączeniu spraw, które dotyczą w sumie tego samego przestępstwa. Panowie są bowiem oskarżeni o to, że wspólnie wprowadzali do obiegu dopalacze, sprzedając je w tzw. pachnącym domku. Jak policzyli śledczy, w latach 2012-2014 odnotowano kilkanaście przypadków, kiedy to do szpitala trafiały młode osoby po zażyciu kupionych w tym sklepie produktów.
   Proces Jakuba G. pokazał, że sprawa nie będzie prosta do rozpatrzenia. Nie stawiają się świadkowie, bo jedni zmienili miejsce zamieszkania, inni przebywają w ośrodkach leczenia uzależnień.
   Dziś (16 listopada) przed sądem, jako świadek, stawił się Szymon I. Nie rzucił jednak światła na sprawę, bo skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. We wcześniejszym postępowaniu mówił - co przypomniał dziś sędzia: "Nie wiem, o co jest oskarżony, nie przyznaję się do winy i odmawiam składania wyjaśnień".
   Obecność na sali Jakuba G. podczas jego procesu nie jest konieczna. Będzie musiał obowiązkowo stawić się jedynie wówczas, gdy wyjaśnienia będzie składała sprzedawczyni w tzw. pachnącym domku.
   Kolejna rozprawa zaplanowana jest na 9 grudnia.
   
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Po co żarli lub palili podpałkę do grila? Też bym nie wiedział o co jestem oskarżany.
(2015.11.16)

info

4  
  2
Lepiej po towar do aski skoczyć
(2015.11.16)

info

2  
  3
jaja w imadło to pamięć zaraz wróci
(2015.11.16)

info

1  
  2
No przecież to są jaja jakieś a jak wypije domestos i się zatruje to też mogę producenta lub sklep oskarżyć?? Na tych podpałkach wyraźnie napisane jest "nie do spożycia" a że drodzy państwo nie pilnujecie swoich dzieci a czy też sami nie czytacie to później nie miejcie pretensji. Szkoda kasy na te procesy. Wcale się nie dziwie że ww pan nie wie o co jest oskarzony na siłe nikomu nie wmuszał. A że ludzie to debile. .. .śmiechu warte to wszystko:/
czarna.kicia (2015.11.17)

info

4  
  2
Twoj pusty baniak w imadlo...idioto. Mango
(2015.11.17)

info

4  
  0
często tam kupowałam miał dobry towar
annaanula (2015.11.17)

info

1  
  1
a sklepik dalej otwarty, chociaż wąchanie już nie to samo co kiedyś. ..
dopki (2015.11.24)

info

1  
  0