Nie wytrzymałem i mu przylałem...
fot. (arch. portEl.pl)
O tym, że sąsiedzki spór nie zawsze ma swój finał w domowym zaciszu przekonał się 50-letni mężczyzna. Gdy sąsiad po raz kolejny zalał jego mieszkanie, podejrzany złożył mu niezapowiedzianą wizytę, podczas której pobił 42-latka. Policyjne dochodzenie zakończyło się aktem oskarżenia, a 50-latek dobrowolnie poddał się karze.