Na początku maja oficer dyżurny został powiadomiony, że nieznany sprawca włamał się do osobowego fiata. Grupa kryminalna pracująca na miejscu ustaliła wówczas, że osoba ta dostała się do środka samochodu po uprzednim wybiciu szyby, a następnie zabrała z auta radio. Dzień później kolejne dwa zgłoszenia. Pierwsze z nich dotyczyło kradzieży z włamaniem do piwnicy. Pokrzywdzony 63-latek oświadczył funkcjonariuszom, że z jego pomieszczenia zniknęły czekolady oraz odzież. Jeszcze tego samego dnia do braniewskiej komendy zgłosił się kolejny mężczyzna. W rozmowie z nim policjanci uzyskali informację, że ktoś wszedł do jego niezamkniętego ciągnika i zabrał radio oraz plecak, w którym znajdowało się kilkanaście dowodów rejestracyjnych. W zaledwie 3 godziny od ostatniego zgłoszenia podejrzany był już w jednostce policji. Co więcej, w chwili zatrzymania 45-latek miał na sobie spodnie, które ukradł po dostaniu się do piwnicy.
Wczoraj kryminalni przedstawili podejrzanemu 3 zarzuty. Mężczyzna przyznał się winy tłumacząc, że taka przestępcza działalność to jego sposób na życie.
sierż. Jolanta Ciszewska, oficer prasowy KPP w Braniewie
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter