Złap je wszystkie!

30
15.07.2016
Złap je wszystkie!
Pokemony są już w Elblągu (fot. Michał Skorupa)
Widok osób spacerujących z nosem w smartfonie nikogo już nie dziwi. Ale teraz nie piszą esemesów, nie sprawdzają, co słychać na facebooku, nie wrzucają zdjęć na instagrama. Wyruszyli bowiem na łowy. Polują na pokemony – wirtualne stworki, które rozgościły się w przestrzeni miejskiej, ale ukrywają się także w lasach, na polach, nad wodą. Elblążanie również podążają ich tropem.
Pokemon Go w ciągu kilku dni opanowało świat (nawet tam, gdzie oficjalnie gra nie została jeszcze wypuszczona, jak u nas, w Polsce). Dzieci, młodzież, ale i dorośli ruszyli w teren w poszukiwaniu wirtualnych stworków.
   - To jak nowoczesna wersja Super Mario Bros - mówi Olaf Baranowski z Elbląga, miłośnik gier komputerowych, który uległ już pokemonowej manii. - Teraz technologia tak poszła do przodu, że w wirtualnej przestrzeni można stworzyć praktycznie wszystko.
   I tak się dzieje. Spacerując po elbląskiej starówce w telefonie „uzbrojonym” w stosowną aplikację można zobaczyć, w których miejscach rozmieszczone są specjalne piłeczki do „zbijania” pokemonów. Widać też ślady, po których do stworków można dojść. Dziś był wysyp pokemonów przed jedną ze staromiejskich kawiarni. „Klikając” w poidełko zlokalizowane na ścianie przedproża budynku na rogu ulic Stary Rynek i Garbary można było uzbroić się, by za chwilę, tuż obok, obrzucić piłeczkami rysunkowego stworka. Posypały się punkty!
   - Póki co, zainteresowanie tą formą rozrywki jest nieduże – przyznaje Olaf Baranowski. - Ale na facebooku powstała już elbląska grupa, która liczy blisko 350 osób. Tych członków będzie więcej, gdy gra wejdzie oficjalnie na polski rynek.
   Olaf przyznaje, że gra wciąga, ale ma też wyciągać – ludzi z domów.
   - Ma zachęcać do spacerów, do jazdy na rowerze, bo w ten sposób szuka się pokemonów – wyjaśnia. - Na ekranie telefonu wyświetlają się „łapki”, czyli ślady, po których tropi się stworki. Jednak określenie kierunku nie jest precyzyjne. Trzeba więc pokonać np. 200 metrów w prawo, w lewo, trzeba więc tych kroków nadłożyć. Czasem trzeba pokonać i 10 kilometrów za pokemonem.
   Olaf Baranowski przyznaje, że ta gra to także znakomita promocja dla miasta. Gra polega bowiem na odwiedzaniu PokeStop, gdzie ukryte są różne akcesoria. Po drodze mija się wszystkie zabytki, atrakcje turystyczne i co tam jeszcze Google wie na temat miasta. Zbieramy wszystko co wypadnie i idziemy dalej, po drodze łapiąc pokemony.
Złap je wszystkie!
Olaf Baranowski już gra (fot. MS)

   Elbląscy gracze już wypatrzyli mocarnego stworka, który zagościł na wieży katedralnej.
   - Są też i na ul. Warszawskiej, a wieść niesie o „kozaku” w Kadynach – dodaje Olaf Baranowski.
   - Tam biega bulbasaur – precyzują forumowicze.
   Ciekawe czy Elblągiem zawładnie ta wirtualna gra, która ma nieograniczone możliwości. Ręce już zacierają właściciele gastronomii, bo liczą na to, że – podobnie jak na Zachodzie – gracze będą skupiać się wokół ich lokali, by tam zajadając np. pizzę, łapać pokemony.
   A te będą się tam pojawiać nawet za sprawą samych przedsiębiorców.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
matko boska dokad ten swiat zmierza. od poludnia nacieraja miliony niebezpiecznych muzulmanow, aby podbic europe. przeprowadzaja zamachy i zabijaja europejczykow a oni zamaist z nimi walczyc i wygonic ich z europy to bawia sie w durne pokemony. oglupionym spoleczenstwem latwo sterowac i manipulowac, nie potrafi sie takie spoleczenstwo bronic. jest bierne i bezradne.
opus (2016.07.15)

info

52  
  17
Masakra....yentelygentni inaczej
(2016.07.15)

info

38  
  9
Jakby redakcja chciała błysnąć to by napisała jak cieszyć się z gry w Polsce. Oficjalnie na terenie Europy nie da się korzystać z aplikacji, dlatego zainteresowanie nie jest duże.
pokemooooon (2016.07.15)

info

6  
  5
zagrajcie lepiej w INGRES :)
sekurytyzacja (2016.07.15)

info

2  
  9
Przynajmniej dzieciaki ruszą zad z przed komputera :D
MMaj (2016.07.15)
@MMaj - takie ruszą nie ruszą. bo głowa i tak wpatrzona w ekran będzie. Wypadki grających w tą grę są na porządku dziennym niestety.
jestemnanieztakagra (2016.07.15)
Ja sie pytam: Co trzeba miec w bani zeby sie jarac takim czyms?
Rummikub (2016.07.15)

info

22  
  7
Ludzi popied...lilo i to grubo. Jak zobacze mojego dzieciaka z tym gownem to jak je.. tel o ziemie to sie skonczy. Idzcie wszyscy w to grajacy leczyc sie na leb....male mozdzki ktore papuguja gowno po jakims de..co to wymyslil.
(2016.07.15)
@MMaj - prosto do okulisty
VITSPO (2016.07.15)
Co za czasy przyszły...trzeba wymyślać wirtualne gry żeby zachęcić ludzi do wyjścia z domu. Fakt wyjdą od komputerów ale na zewnątrz będą z nosem w telefonie. ... żałosne
Pompek (2016.07.15)

info

19  
  4