Zgubił się w lesie

8
16.09.2013
Zgubił się w lesie
Wczoraj policjanci prewencji oraz strażnicy leśni przez godzinę szukali 52-letniego grzybiarza, który zgubił się w lesie w okolicach podelbląskiej miejscowości Pagórki.
Około godziny 16 pod elbląskie 997 zadzwonił mężczyzna, który powiedział, że przyjechał do miejscowości Pagórki, gdzie mieszka jego rodzina. Sam wybrał się na grzyby do pobliskich lasów i zgubił. 52-latek nie znał terenu, ponieważ był z Nowego Dworu Gdańskiego. Oficer dyżurny przez cały czas rozmawiał z mężczyzną i go naprowadzał. W tym samym czasie po lesie jeździł już policyjny radiowóz, do akcji włączyli się także strażnicy leśni. Po godzinie oficer dyżurny poprosił grzybiarza, aby wsłuchiwał się w syreny radiowozu. Dzięki temu mężczyzna odnalazł drogę i bezpiecznie wrócił do domu.
   
   Policja apeluje, aby być rozważnym podczas grzybobrania:
   – Nie wybierajmy się na grzyby zbyt późno, gdyż zmrok może spowodować utratę orientacji w terenie.
   – Nie należy chodzić do lasu w pojedynkę, najlepiej zabrać ze sobą kogoś, kto zna teren.
   – Należy ocenić realnie swoje możliwości i czas, jaki mamy zamiar spędzić w lesie.
   – Pamiętajmy, że jeśli nie znamy terenu, nie oddalajmy się zbyt daleko od miejsca, z którego wyruszyliśmy.
   – Bardzo ważne, aby zabrać ze sobą telefon komórkowy i w przypadku zgubienia się natychmiast zgłosić ten fakt Policji.
   
   
Jakub Sawicki, KMP Elbląg

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Namierzenie telefonu to kilka minut, wystarczy poprosić operatora, dokładność poza miastem to 100-150 metrów. Jeżeli miał smatfona wystarczy odczytac pozycje z gps, dokładność 5-20 metrów.
qas (2013.09.16)

info

1  
  0
A kto odnalazł radiowóz w lesie?
(2013.09.16)

info

2  
  1
dobrze że miał zasięg bo przeważnie w lesie telefony go tracą; )
bynio199 (2013.09.16)

info

1  
  1
ciekawe. .. Policja powiedziała pechowemu grzybiarzowi, że musi sobie sam radzić i dopiero interwencja rodziny sprawiła, że Pan policjant łaskawie wysłał patrol - nie po godzinie, a po 5.
zoirentowany (2013.09.16)

info

0  
  2
Powinni gościa obciążyć kosztami akcji, dorosły facet, w tym lesie idąc w dowolną stronę najdłużej po godzinie dojdzie się do jakiejś wsi albo drogi, później koniec języka za przewodnika gdy się nie ma orientacji. Rozumiem, jakby to było dziecko albo osoba niedowidząca. Jeżeli jest taki zaradny to nie wiem jak sobie radzi w życiu.
rolio (2013.09.16)
każdemu się może zdarzyć
Czytelnik_MOBI_62372 (2013.09.16)

info

2  
  0
Do rollo, idź do lasu w pochmurny dzień, zrób kilka rundek patrząc na ziemię, to ciekawe czy będziesz wiedział w którą stronę iść; ) a gościu zapewne jest obywatelem tego kraju i tu płaci podatki więc jakaś pomoc ze strony policji też mu się należy.
(2013.09.17)

info

1  
  0
Raczej ciężko kogoś winić za to że zgubi się w lesie, za co nakładać kare? A widać kolego jak bardzo znasz lasy - bo idąc godziną po lesie to se możesz w kupke wdepnąć a nie napotkać wieś:) no chyba że u Ciebie wsie w lasach stawiają, a zza każdego drzewa dom wystaje.
Domi90 (2013.10.11)