Wojsko szuka chętnych

5
26.02.2004
Wojskowa Komenda Uzupełnień w Elblągu na zlecenie Dowództwa Wojsk Lądowych prowadzi nabór ochotników do służby w Iraku. Rozmowa z ppłk. Remigiuszem Piaseckim, komendantem elbląskiego WKU.
Jakich zawodów i specjalności poszukuje wojsko? Rzeczywiście, są wakaty na różnych stanowiskach. Brakuje osób w niektórych specjalnościach jeszcze w tej chwili, na drugiej zmianie kontyngentu, ale szukamy też chętnych na wyjazd w trzeciej misji, która ma rozpocząć służbę w sierpniu. Brakuje przede wszystkim na stanowiskach związanych ze specjalnościami medycznymi: lekarzy ogólnych, dermatologów, wenerologów, stomatologów, jak również średniego personelu medycznego, techników analityków czy pielęgniarek i pomocnika dentystycznego. Jest też potrzeba obsługi prawnej w sensie radcy prawnego, są stanowiska kierowców mechaników, szczególnie z kategoriami C i E. Dotyczy to osób rekrutujących się ze służby wojskowej, przeszkolonych w tych specjalnościach, żeby nie były całkiem z przypadku. Czy są chętni na wyjazd do Iraku? Wbrew pozorom jest dużo chętnych. Mamy już około dwudziestu kandydatów. Ich dane przesłałem do Dowództwa Wojsk Lądowych, natomiast czy pojadą i ilu z nich, trudno mi powiedzieć, bo prawdopodobnie Dowództwo Wojsk Lądowych będzie werbować kandydatów nie tylko z naszego regionu. Sądzę, że na dane stanowisko zostanie wybierany najlepszy kandydat. Czy to są intratne propozycje, które mogą zachęcać ludzi do tego, by pojechali do Iraku na trudną i niebezpieczną służbę? To jest rzeczywiście bardzo trudna służba. Jest niebezpiecznie i może to są frazesy, ale to wszystko jest prawda. O konkretnych stawkach będzie decydowało Dowództwo Wojsk Lądowych. Służba okresowa jest służbą półroczną. W efekcie, ze szkoleniami i z przygotowaniami może się to wydłużyć nawet kilka miesięcy. Jeżeli chodzi o zarobki, to zależą one od stanowiska, na jakie kandydat zostanie przeznaczony i krążące w społeczeństwie plotki o jakichś niebotycznych zarobkach nie są prawdziwe. To są pieniądze rzędu 700-800 dolarów do 1500 oraz dodatki za przebywanie w strefie wojny. Jak wyjaśniają chęć wyjazdu do Iraku ci, którzy już złożyli dokumenty? Zdecydowana większość kandydatów mówi o finansach, o poszukiwaniu źródeł zarobku w tym bezrobociu. Ale są również osoby, które chcą po prostu zobaczyć świat i przeżyć przygodę. W wypadku młodszych wiekiem jest to możliwość zobaczenia kawałka innego świata poza tym, co normalnie w ramach turystycznych wyjazdów można zobaczyć.
J

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Poczytaj sobie Narodzie artykuł w ostatnim "Przeglądzie", a potem się piszcie na takie imprezy.
Zdzich (2004.02.26)

info

0  
  0
ochotnicy.... fajni mi ochotnicy... znajomy jest nadterminowym i mu powiedzieli albo jedziesz albo czesc czapka i juz nie pracujesz w MONie.... super
fjufju (2004.02.27)

info

0  
  0
Zaraz po Przeglądzie proponuję nową Tinę, Klaudię i VIVĘ. Tam to się dzieje. Nie trza do Iraq
Pit (2004.02.27)

info

0  
  0
fju fju -----ma rację to jest bardzo dziwny nabór - na przymus
(2004.02.28)

info

0  
  0
mają rację jest to przygoda ale tylko dla niektórych może być jednorazowa
(2004.02.28)

info

0  
  0