Katarzyna W. zeznała, że była zatrudniona na część etatu, ale niemal każdego dnia musiała dłużej zostawać w pracy. Stwierdziła także, że codzienne obowiązki przekraczały jej fizyczne możliwości m.in. dlatego, że musiała ciągać wózki z paletami, które nierzadko ważyły po kilkaset kilogramów. Podobnie jak inni pracownicy sieci potwierdziła też, że w sklepie nierzetelnie prowadzona była ewidencja czasu pracy.
Powódka uważa również, że ciężka praca była przyczyną poronienia kilkutygodniowej ciąży. Właśnie dzisiaj przed sądem na ten temat wypowiadać się będzie dwóch biegłych z Akademii Medycznej w Bydgoszczy oraz lekarz ginekolog. Proces, ze względu na dobro poszkodowanej, toczy się za zamkniętymi drzwiami.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter