Tragiczny wypadek na Bielanach

50
10.07.2008
Tragiczny wypadek na Bielanach
W środę 9 lipca, około godziny 23.30 doszło do tragicznego wypadku samochodowego, w wyniku którego zginęły dwie osoby.
Na ulicy Fromborskiej, w pobliżu działek na Bielanach ford mondeo na łuku drogi wpadł w poślizg, zahaczył przodem o drzewo, obrócił się i uderzył bokiem w kolejne drzewo. Na miejscu poniósł śmierć kierowca samochodu oraz jego pasażerka, oboje w wieku ok. 40 lat. Przyczyną wypadku była nadmierna prędkość.
km

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Niestety ale nie udało się nam go wyciągnąć i reanimować przed przybyciem pogotowia. Wyrazy uznania dla osób jakie chciały coś zrobić, chciały ratować jednak w tym przypadku nie było szans. Nie bójmy się reagować, jesteś pierwszy na miejscu zdarzenia, to przede wszystkim najpierw sprawdź czy osoby wewnątrz auta żyją. Osoba jaka najbardziej krzyczy, odzywa się to na pewno żyje. Zainteresujmy się przede wszystkim tymi co nie wykazują oznak życia, sprawdźmy puls i przystępujmy do zdecydowanych działań. Warto zapisać się na kurs udzielania pomocy ofiarom wypadku aby wiedzieć co w takiej sytuacji robić. Niestety ale tu ewidentną przyczyną była nadmierna prędkość.
AUTOR (2008.07.10)

info

0  
  0
JAKOŚ TRUDNO MI WYRAZIĆ WSPÓŁCZUCIE. Na tej drodze codziennie widzę debili, którzy próbują samochodem latać. Nie przemawia im do rozsądku fakt, że co roku na tej drodze ginie w wypadkach spowodowanych nadmierną prędkością kilka osób. I co ciekawe, najczęściej szaleją kierowcy samochodów zarejestrowanych nie w Elblągu. Nadmieniam, że jeżdżę tą drogą prawie codziennie.
ksamol (2008.07.10)

info

0  
  0
Ja tą drogą jeżdżę po kilka razy dziennie i popieram wypowiedź powyżej. Na tej drodze debili nie brakuje. Ale szkoda dzieci, one nie są niczemu winne a zostały same jak palec [*] współczuję. ..
ruSaŁka (2008.07.10)

info

0  
  0
Znów znajdą się tacy co bedą się wymądrzać jacy to oni są dobrzy kierowcy i że im się takie rzeczy nie zdarzają. Ale gdyby nie było tych cholernych drzew przy drodze, może by ci ludzie przeżyli.
Janos (2008.07.10)

info

0  
  0
Do Janosa Nie drzewa są winne tylko ten głupek, który zap. .. .. ał jak wariat.
el (2008.07.10)

info

0  
  0
Gdyby nie było drzewa to pewnie by wpadli do rowu i też by nie było ciekawie. Na to nie ma reguły. Jeźdze tą droga bardzo często i dziwie się, że zlikwidowali tam fotoradar (chociaż i tak nie był uzbrojony) Może by wtedy jeździli wolniej.
Fsomaniak (2008.07.10)

info

0  
  0
ale ciekawe ile jechali??? jakiś czas temu był wypadek na ulicy komeńskiego, przez ulicę w miejscu nie wyznaczonym na przejście przechodziła babcia z wnuczką, szli do szpitala, babcięzabuił młody chłopak, który jechał troche powyżej wyznaczonej prędkości, przekroczył chyba o 10 km dozwoloną prędkość, ale wtedy też wszyscy na forum po nim jechali, że morderca itp. a chłopak ma naprawdę traumę do końca życia i teraz zadajcie sobie pytanie kto jeździi co do kilometra zgodnie z przepisami, powiem szczerze, ze ja po miescie nie jeżdże 50 i strasnie mnie wkurza jak ktoś tak spowalnia ruch, oczywiśxcie nie jeżdże tez 100,max. 80 i to raczej na dłuzszych odcinkach, coś jak królewiecka, grunwaldzka itp. nie wiem i nie chcę oceniac, ale niech ktoś tu w końcu napisze jaka to była prędkość, bo jeżeli to było 80,90 km/h to ludzie nie przesadzajcie, niejeden z was tak jeździ. .. .ale jeśli było to 180 no to fakt, gościu przegiął. poczekajcie na fakty zanim zaczniecie ferować wyroki
sófka (2008.07.10)

info

0  
  0
Ludzie przypominam wypadek sprzed roku kiedy zginoł kierowca BMW a pasażer został ranny - wtedy też wszyscy internauci oczernili kierowce a okazało się że jechał zgodnie z przepisami, był trzeźwy, nienaćpany (jak sugerowano) - tylko wiózł pijanego "kolege" do szpitala który się wywalił i rozwalił sobie głowe - złapał za kierownice i uderzyli w drzewo (pasażer jak wytrzeźwiał w szpitalu się przyznał) ZASTANÓWCIE SIĘ ZANIM WYDACIE WYROK - JEST JESZCZE ZROSPACZONA RODZINA
J.R (2008.07.10)

info

0  
  0
jechalem ta ulica 10 sekund po tym jak to sie stalo, wyskoczylem z auta stal koles juz przy nich ktory dzwonil na psiarnie i karetke twierdzil ze zapier. .. .jak szaleni. masakra balem podejsc sie do auta bo nie wygladalo to najlepiej a tym bardziej ze srodka nie slychac bylo zadnych odglosow. .. .
ariel braniewo (2008.07.10)

info

0  
  0
Mieszkam na Bielanach i codziennie pokonuję tą trasę. Niestety pomimo ograniczeń prędkości i zakazu wyprzedzania są kierowcy, którzy mają przepisy gdzieś. W zeszłym roku o mały włos sama nie miałabym wypadku. Wyjeżdżałam z osiedla (pierwszy wyjazd) zatrzymałam się na znaku stop, z lewej było czysto a z prawej strony widziałam tylko jedno auto jednak niestety ruszając w ostatniej chwili zauważyłam drugie auto, które pomimo zakazów wyprzedzało to pierwsze, które z początku widziałam. I teraz może mi ktoś powie, że to wina drzew albo, że znaki na tej drodze nie mają sensu i można je łamać!. To, że ktoś jedzie bo jak zazwyczaj mówią "śpieszy im się" to ja mam stracić życie?. I powiem szczerze, że nie interesuje mnie tak jak tam ktoś napisał, że Ci co przestrzegają przepisów zamulają na drodze. Ja tych przepisów przestrzegam i jeżeli ktoś ma z tym problem to jego sprawa. A i mam pytanie do osoby, która jak napisała po ulicy Królewieckiej jedzie 80 km a ile ma ta osoba na liczniku mijając fotoradar ?.
Anna B. (2008.07.10)

info

0  
  0