Kiedy rano pracownicy chcieli wejść na teren poczty, okazało się, że drzwi są zamknięte i nikt nie odpowiada na wezwania. Powiadomiono straż pożarną, która specjalistycznym sprzętem wyłamała drzwi. W środku w kałuży krwi leżał pocztowy strażnik.
Na miejscu pojawiła się policja i prokuratura. Według wstępnych ustaleń mężczyzna popełnił samobójstwo.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter