Śmierć w Dąbrowie

4
02.11.2006
Pożar zabrał życie 70-letniemu mieszkańcowi Dąbrowy. Ogień wybuchł w gospodarczej części budynku, w którym mieszkał.
Pierwsi na miejscu pojawili się strażacy. Z informacji, które zebrali od świadków, wynika, że 70-latek prawdopodobnie wymieniał filtr paliwa w samochodzie. Miał ze sobą lampę, która zapaliła się od paliwa. Zmarł, gdy wynosił płonącą lampę z budynku. - Ojciec i żona mężczyzny na szczęście nie zostali ranni - mówi kpt. Mariusz Dzieciątek z jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 2 w Elblągu. - Ogień strawił pomieszczenie gospodarcze, ale udało się zapobiec temu, by przeniósł się na mieszkalną część obiektu.
SZ

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

..."Miał ze sobą lampę, która zapaliła się od paliwa" jak to rozumieć? kto to pisuje takie informacyje...
aaagent (2006.11.02)

info

0  
  0
ojciec i żona mężczyzny... dobre sobie, to ojciec tego mężczyzny co zginął to chyba miał już ponad 90 lat, biedny staruszek....stracił syna
elb (2006.11.02)

info

0  
  0
sluchajcie wszyscy po pierwsze paliwo od goracej zarowki nawet sie zapali poniewaz dolna granica wybuchowosci wynosi 35celcjusza ale jakbys skaczyl szkole strazacka to bys wiedzial a do drugiego maia 87 lat czlowieku jego ojciec nara pozdro dla mojej jednostki jrg 2
strazak (2006.11.02)

info

0  
  0
Haha dobre sobie strażacy pierwsi, widziałem na własne oczy że pierwasz to była karetka, a za jakeś pięć miunut ponich dobiero Straż. NIech straż sie tak nie chwali.
Świadek (2006.11.03)

info

0  
  0