Pierwsi na miejscu pojawili się strażacy. Z informacji, które zebrali od świadków, wynika, że 70-latek prawdopodobnie wymieniał filtr paliwa w samochodzie. Miał ze sobą lampę, która zapaliła się od paliwa. Zmarł, gdy wynosił płonącą lampę z budynku.
- Ojciec i żona mężczyzny na szczęście nie zostali ranni - mówi kpt. Mariusz Dzieciątek z jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 2 w Elblągu. - Ogień strawił pomieszczenie gospodarcze, ale udało się zapobiec temu, by przeniósł się na mieszkalną część obiektu.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter