Śmierć rowerzysty

10
24.06.2006
W piątek 23 czerwca kilka minut przed godz. 23, na trasie nr 7 w rejonie miejscowości Zielony Grąd, 58-letni kierowca forda focus jadący w kierunku Elbląga potrącił rowerzystę, który zginął na miejscu.
Kierowca był trzeźwy, nawierzchnia drogi sucha. Policja wyjaśnia przyczyny zdarzenia.
Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Właśnie wczoraj tj.23bm. jechałam jak zwykle siódemką.Wiozłam swoje dzieci nad wodę. Nie wiem czy ja doczekam się chwili, że ta droga z Gdańska do W-wy będzie kiedyś normalna. Taki tłok i taka brawura, że strach wyjeżdżać na tę trasę. Tiry i jakieś ciężarowe wozy naszych sąsiadów blokują przejazd, a kierowcy z warszawską rejestracją są po prostu nie do strawienia. Takie trasy należy zamykać i nie dziwię się, że jest coraz więcej wypadków. Większość kierowców to ludzie z przypadku, którzy myślą, że mają dwa życia. Pozdrawiam. Joanna.(jeżdżę dużo i bezkolizyjnie od 1986r.)
(2006.06.24)

info

0  
  0
najgorsi są ci którzy się przechwalają.
wyborca (2006.06.24)

info

0  
  0
zaraz wszyscy naskocza na kierowce ze on winien , ja jezdze pow wiejskich drogach i widze co sie dzieje , pijane wiejszkie buraki jezdza srodkiem dorgi na swoich " ukrainach " ,wigrach 3 itp . nie majac za grosz wyobrazni i pozimnej takie wypadki sie zdazaja
xsiondz w mercu (2006.06.24)

info

0  
  0
Ta masz racje ale na wsiach tez sa ograniczenia a co do 7 to ma Pani 100 % racji tez czasem jezdze tamtedy i strach w oczach jak wyprzedzaja sie debile z resjstracja WE itp. Gamonie mysli ze jak ma Astre z silnikiem 1,6 w 16V to juz jest demonem predkosci i wali wszystkich leci srodkiem barany ..... moja fura nie jest az tak szybka ale wazy 1600 KG wiec z ich pierdzioszkow zostanie tylko maczek jak ktos mi wymusi pierwszenstwo :D
zawada (2006.06.24)

info

0  
  0
a duzo Pani Joanno to ile? 200 tyś km rocznie? czy wiecej - tyle średnio robi kierowca zawodowy np kierowca autobusu tira. Czy kierowca jezdzacy duzo to tek ktory od 90 roku zrobil 100 tys w swoim samochodzie? zawsze mnie denerwuje jak zaczynaja sie madrzyc kierowcy samochodow osobowych ktorych nauczono jak zdac egzamin a nie jak jezdzic, ktorzy nie potrafia zachowac elementarnych zasad ruchu drogowego nie mowiac o kulturze. z checia dal bym im poprowadzic pojazd wazacy kilkanascie i wiecej ton rozpedzic go zachamowac i poprowadzic dziewiec godzinek. a niech zobacza co to znaczy jak kierowca samochodu osobowego co kilka minut wpada pod maske i wychamowuje pojazd. dlaczego nikt z kierowcow zawodowych nie narzeka na ruch na zachodzie poludniu europy ? dlatego ze tam uczy sie jezdzic a nie zaliczac egzaminy polowa naszych kierowcow nie zaliczyla by tam egzaminu. i jeszcze jedno chce zauwazyc ze samochody ciezarowe i autobusy posiadaja blokade predkosci i jesli jakis super inteligentny kierowca samochodu osobowego nie posiadajacy wyobrazni bedac wyprzedzanym zaczyna przyspieszac ryzykuje zyciem rowniez swoim. a kodeks mowi wyraznie o takich sytuacjach. pozdrawiam kategorie B - kierowca
malo doswiadczony (2006.06.24)

info

0  
  0
zgadzam sie z przedmowca, ale uwazam ze pani ktora wypowiadala sie powyzej tez ma racje, kolego przedmowco wiem jak ciezko jest zapanowac nad 24 tonowym autem jak jakis przychlast zajezdza droge i natychmiast hamuje, ale wiem tez jak czesto kierowcy lamia przepisy i nie tylko te dot przekroczenia predkosci. Jak mozna pchac sie na 3 go pod ciezarowke nadjezdzajaca z przeciwka, kierowca samochodu ciezarowego musi niezle ryzykowac zeby zjechac na pobocze (wiemy jaki jest stan naszych jezdni) z pelnym ladunkiem na naczepie. Jesli widzieliscie kiedys ciezarowe auto na boku w rowie to jest duze prawdopodobienstwo ze ten kierowca uratowal zycie jakiemus wariatowi bo mu po prostu zjechal
podpisek (2006.06.24)

info

0  
  0
Chciałbym wrócic do tego tragicznego zdarzenia z innej strony, tj. od strony zabezpieczenia tego wypadku. Oczywiście były tam różne słuzby ratownicze, a policja kierowała na objazd.Była godzina 1.00 w nocy . Skierowano nas przez jakieś wioski objazdem ,który w zaden sposób nie był oznakowany, wiejskimi drózkami, wąskimi, nie do przejazdu dla wielkich cięzarówek.Chaos,wielka improwizacja.A mozna było puścić ruch przez Pasłek. Bezpiecznie, oznakowaną drogą, płynnie.Mozna też było w newralgicznych miejscach objazdu postawić policjantów, którzy kierowaliby ruchem. U nas natomiast stawia się policjanta przed wypadkiem,wysyła cię gdzieś w bok, a co ty bedziesz dalej robił twoja sprawa.Nie do przyjęcia w normalnym cywilizowanym kraju na drodze klasy międzynarodowej.Na to nie potrzeba dodatkowych pieniędzy-trochę organizacji.
mariko (2006.06.25)

info

0  
  0
Przez tego pijanego głąba czekaliśmy 2 godziny w korku! A w korku mówiono, że był całkowicie "nawalony" i jechał rowerem do Pasłęka po wódeczkę! Debili (pijanych) nie sieją - sami się rodzą!
Matiz (2006.06.25)

info

0  
  0
Kierowcy tirow maja tyle przejechanych godzin czyli wielkie doswiadczenie ale niekiedy to doswiadczenie nie idzie w parze z rozumem.
antyptasimózg (2006.06.25)

info

0  
  0
Odblaskowa kamizelka mogła uratować mu życie ;// jakby ktoś chciał znać swoją datę śmierci to zapraszam http://yourdeathdate.info/data-a.php
zycie (2011.07.29)

info

0  
  0