Demontaż okazał się znacznie prostszy niż można by przypuszczać. Projektanci przewidzieli bowiem taką ewentualność i słupki tkwiły w specjalnych gniazdach umożliwiających ich szybkie wyjęcie. Jednocześnie na kilku słupach oświetleniowych pojawiły się kamery, które mają wyłapywać niesfornych kierowców, którym przyszłoby do głowy złamanie zakazu ruchu na tej ulicy.
Niestety jak się dowiedzieliśmy słupki mogą równie szybko wrócić na swoje miejsce jeśli monitoring nie powstrzyma zmotoryzowanej turystyki w tym rejonie.
Póki co elblążanie i coraz liczniejsi turyści mogą cieszyć się otwartą perspektywą Starego Rynku, który po tym drobnym zabiegu odzyskał dużo ze swojego staromiejskiego klimatu.
*****
Powyższy tekst jest żartem redakcji portElu na prima aprilis.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter