Sensacje na Podzamczu

5
27.09.2012
Sensacje na Podzamczu
dr Mirosław Marcinkowski, kierownik prac archeologicznych (fot. WS)
Dziecięcy bucik, grzebienie, gwoździe, a także tajemnicza zapinka żółwiowa prawdopodobnie pochodząca ze Skandynawii. Jak się okazuje, tereny Elbląga wciąż mogą archeologicznie zaskakiwać oraz wywoływać niemałą sensację.
Po raz pierwszy na terenie elbląskiego Podzamcza poprowadzone zostały prace wykopaliskowe. Impulsem do tego, by je rozpocząć stały się plany przyszłej aranżacji tego terenu. Jak się okazało, podczas prac prowadzonych w czasie wakacji (lipiec-sierpień) odkryto trzy poziomy intensywnej, drewnianej zabudowy. Wszyscy, którzy we wtorek (24 września) przyszli na spotkanie Kawiarenki Historycznej Clio mieli okazję dowiedzieć się ciekawych rzeczy o odkrywaniu historii Elbląga, którego powstanie datuje się na 1237 rok.
   – Tak naprawdę to, co najciekawsze zaczęło dziać się od głębokości 1,5 metra. Pierwszym elementem były usypane kamienie, prawdopodobnie zebrany materiał do jakichś prac budowlanych, na tym poziomie odsłoniliśmy warstwę intensywnej spalenizny, która świadczyła o pożarze. Była to warstwa z fragmentami spieczonych żużli, szkieł, ceramiki, a grubość tej warstwy czyli około 10-15 cm wskazuje na to, że był to pożar intensywny. Następnie odkryliśmy fragment drewnianej ulicy, która również uległa spaleniu, większość tych desek została mocno zniszczona, znaleźliśmy tutaj także spalone zboże. Materiał archeologiczny odnaleziony na terenie tej spalenizny pozwala na datowanie tejże ulicy na początek XIV wieku – opowiadał dr Mirosław Marcinkowski, kierownik Działu Archeologii Bałtyckiej elbląskiego muzeum, kierujący pracami. - Poniżej tego poziomu znalazł się gruz ceglany, z którego pozyskaliśmy kształtkę ceglaną. Jej kształt jest identyczny z tymi, które zostały odnalezione na terenie miasta, czyli można ją wiązać prawdopodobnie z budową zamku krzyżackiego, były to poziom wstępnie przez nas datowany na XIII wiek. [fotoc]
   Od tego momentu zaczynają się XIII- wieczne nawarstwienia, które zostały podzielone na trzy etapy. Wśród nich odkryto wiele cennych znalezisk takich, jak bardzo dobrze zachowane narożniki budynków, fragmenty skór używanych do wyrobu butów, dziecięcy bucik, materiał ceramiczny, ale także gwoździe, grzebienie, żelazną ostrogę oraz największą sensację czyli zapinkę żółwiową, kojarzoną ze skandynawskimi Wikingami, która datowana jest maksymalnie na…X wiek.
   – Długo zastanawialiśmy skąd taka zapinka mogła się wziąć w tej warstwie. Pod nią są jeszcze starsze nawarstwienia, których niestety nie mogliśmy do końca dobrze rozpoznać, ponieważ napływająca woda i prawie 3.5 metrowe profile nad nami nie pozwalały nam wkopywać się głębiej. Prawdopodobnie jest to starsze osadnictwo pruskie, być może wikińskie, mamy nadzieję, że uda nam się to wyjaśnić w trakcie przyszłych badań –podkreślał dr Marcinkowski.
   Jak się jednak okazuje już teraz badania te są niemałą sensacją, gdyż zauważono także elementy osadnictwa pochodzącego sprzed epoki krzyżackiej.
   – Sądzimy, że być może udało nam się trafić na miejsce pierwszej warowni krzyżackiej. Mamy nadzieję, że ten problem rozwiążą kolejne badania, które zaplanowaliśmy na przyszły rok, ale to, co udało nam się odkryć już teraz jest sensacją. Dotychczas wszystkie badania prowadzone na zamkach krzyżackich nie doprowadzały do odkrycia drewnianych konstrukcji, tak naprawdę kończyły się one na architekturze murowanej. Nasze badania są pierwszymi, które wchodzą w te, mam nadzieję, najstarsze krzyżackie umocnienia, jeszcze drewniane. Mam również nadzieję, że uda nam się rozpoznać jak daleko w kierunku budynku gimnazjum ciągnie się ten obszar, czy jest on tym najstarszym grodem elbląskim czy najstarszą fazą krzyżackiego zamku – wyjaśnia archeolog. – W trakcie dotychczasowych badań na Starym Mieście nie natrafialiśmy na ślady żadnego starszego osadnictwa. Przyjmowało się, że zarówno miasto, jak i zamek zostały założone na tzw. surowym korzeniu, pomimo, że tak naprawdę na terenie Elbląga oraz w jego bezpośrednim sąsiedztwie to starsze osadnictwo było intensywne. Mam nadzieję, że nasze badania na terenie Podzamcza doprowadzą również do lepszego poznania całego założenia zamkowego. Jeżeli wszystkie przypuszczenia potwierdzą się trzeba będzie przynajmniej początkową część historii Elbląga albo część założenia zamkowego zacząć pisać na nowo.
   
Marta Wiloch

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

być może, sądzimy, hmm, nie możęmy - czyli nic nie wiadomo! Sensacja bedzie jak coś faktycznie sie odnajdzie cennego a nie kilka szpargałów, ktore opisem naciagane sa do rangi znalezik z czasów jezusa; )
(2012.09.27)

info

0  
  0
Nie zgadzam się z przedmówcą: na zdjęciu dość wyraźnie widać tradycyjne, bardzo dobrze zachowane ceramiki NESCAFE w kolorze czerwonym, które znaleziono w najgłębszej warstwie. O czymś to świadczy.
Lookatthis (2012.09.29)

info

0  
  0
A co z osadą Truso, znudziło się ?
(2012.09.29)

info

0  
  0
milczenie jest złotem. .poczytajcie sobie joy-a. .
freja (2012.09.30)

info

0  
  0
szafa w tel pochodzi z czasów osadnictwa prapruskiego, poznaję po zdobieniach
ekspert TVN (2012.10.01)

info

0  
  0