Kierowcy są wstrząśnięci zabójstwem. Domagają się przywrócenia kary śmierci.
- Uważamy, że prawo karne jest zbyt łagodne. Śmierć za śmierć - takie powinno być prawo - powiedział Jan Urbanowicz, prezes korporacji Tele Taxi, w której pracował zamordowany taksówkarz.
Na antenach samochodowych taksówkarze przewiązali czarne wstążki. Na maskach samochodów umieścili hasła m.in.: "Śmierć Bandytom" i "Zaostrzyć Prawo Karne".
- Nie czujemy się wcale bezpieczni. Nigdy nie wiadomo, kto wsiada do taksówki i czym się zakończy ten kurs. Jesteśmy wstrząśnięci i zbulwersowani tym, co się stało. Czy ta manifestacja coś da? Trzeba coś robić, nie można milczeć - mówił jeden z taksówkarzy.
- Chcemy wozić ludzi, a nie bydło. Chcemy pracować bezpiecznie - stwierdził Jan Włoch, wiceprezes Tele Taxi.
Tymczasem elbląska policja prowadzi intensywne śledztwo w sprawie śmierci Rafała R. Komendant powołał specjalny zespół składający się z najlepszych policjantów wydziałów dochodzeniowo-śledczego i kryminalnego, których zadaniem jest sprawcy lub sprawców zabójstwa taksówkarza.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter