Z ogniem walczyło sześć strażackich wozów. Spaliła się tylko lakiernia. Strażakom udało się uratować pozostałe pomieszczenia zakładu. Właściciel firmy oszacował straty na około sto tysięcy zł.
Według Grzegorza Milewskiego, rzecznika braniewskich strażaków, ogień wybuchł, kiedy jedna z pracownic chciała użyć tzw. pistoletu do lakierowania. Spięcie w urządzeniu spowodowało wybuch oparów lakierniczych nagromadzonych w pomieszczeniu. Nikomu na szczęście nic się nie stało.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter