Pan doktor w mundurze

17
16.09.2016
Pan doktor w mundurze
Asp. sztab. Jarosław Smulski - za kilka lat doktor - pracuje w dochodzeniówce (fot. nadesłana)
Raczej nie kujon, bardziej pasjonat. Zdobywa kolejne tytuły naukowe dla satysfakcji własnej, ale chce też zrozumieć, jak narzędzie, którym posługuje się w pracy jest zbudowane. Asp. sztab. Jarosław Smulski z referatu dochodzeniowo-śledczego będzie doktorem prawa. Prawdopodobnie pierwszym w KMP w Elblągu.
- Skąd u dochodzeniowca taka pasja do nauki?
   Asp. sztab. Jarosław Smulski: - Od początku służby, czyli od 12 lat, jestem związany z dochodzeniami. Dla nas [dochodzeniowców – red.] kodeks postępowania karnego to narzędzie, którym posługujemy się każdego dnia. Bez niego ani rusz. Znajomość kpk jest bardzo istotna, szczególnie w czasach, gdy świadomość społeczeństwa, jeśli chodzi o prawo, jest większa. Pomyślałem więc, że trzeba by zobaczyć, jak to narzędzie jest zbudowane. Nie jak posługiwać się kpk, ale jak jest zbudowany, co można jeszcze do niego wnieść. Szczególnie zależało mi też na tym, by w środowisku naukowym pokazać wizerunek policji. Od strony dochodzeniowca, który pierwszy składa obwolutę akt, bo dopiero później zajmują się nimi prokurator i sąd.
   Był też niedosyt po ukończeniu prawniczych studiów magisterskich [Uniwersytet Gdański – red.]. Chciałem wykształcić się w tym kierunku z nadzieją na przyszłość. Jest to inwestycja we mnie prywatnie, ale i zawodowo.
   
   - Czyli praca w mundurze ułatwia panu studiowanie. Zna Pan z praktyki to, o czym napisane jest w książkach.

   - Kodeks postępowania karnego jest dla dochodzeniowca jak biblia. I każdy posługuje się nim świetnie, ale są takie sytuacje, gdy ciężko funkcjonariuszowi zastosować przepisy z ustawy. Biorąc pod uwagę, że dochodzeniowiec musi być na bieżąco z nowelizacjami, a tego ostatnio mamy sporo, warto się dokształcać. Musimy się dostosować, bo to do nas obywatel przychodzi i oczekuje odpowiedzi. Jest to dosyć trudne, ale radzimy sobie.
   
   - Nie muszę chyba pytać, z czym związany był temat pańskiej pracy magisterskiej.

   - Pracę magisterską pisałem o pionie dochodzeniowo-śledczym. To była topografia mojej pracy opisana z myślą o studentach prawa, którym do głowy wpadła myśl o pracy w organach ścigania, niekoniecznie w niebieskim mundurze. Chciałem wpłynąć na opinie krzywdzące policję i pokazać naszą pracę od kuchni. Taka maleńka misja, ale nie wiem, czy się udała (śmiech).
   
   - Będzie ją Pan kontynuował doktoratem. Temat zapewne również związany z policją?
   - Obecnie trwają spory między mną a moim opiekunem. Chciałbym przedstawić kpk od strony praktyki procedury karnej, natomiast praca będzie wymagała wgłębienia się w naukowe podejście. Jeżeli dojdziemy do kompromisu, będzie to praca o organach ścigania. Ale jestem dopiero w połowie drogi i ciężko opowiadać, co to będzie i ile będzie ważyło (śmiech).
   
   - Tyle pisania na temat pracy dochodzeniowca...

   - Tak, wiem, że każdy mówi, że jego praca jest najważniejsza. Ale naszej pracy nie widać na zewnątrz, dopiero jest widoczna w sądzie, gdzie strony korzystają z naszych efektów.
   Osoby, które przychodzą do komendy i mają styczność z nami, widzą dużą ilość akt. Wygląda to dosyć groźnie.
   
   - Czy kolejne stopnie naukowe wpłyną na awans?

   - Przyjmę każde wyzwanie, jakie zostanie przede mną postawione. Nic mnie tu nie zaskoczy. Żadne polecenie zmiany obowiązków nie przerazi.
   
   - Jeśli nie mundur to może praca wykładowcy akademickiego? Ukończył Pan przecież także pedagogikę więc wie, jak uczyć.

   - Na razie jestem policjantem i nie zamierzam rozstawać się ze służbą, bo lubię to, co robię. Wiem, że dla innych policjantów praca dochodzeniowca jest żmudna, bo to robota w papierach, ale innowacja przestępczości nie pozwala się nudzić. Pozwala natomiast na napisanie nie jednej, a kilku prac naukowych. Pomysłowość i inicjatywa własna przestępców jest zaskakująca i za tym trzeba nadążyć.
   
   - W elbląskiej komendzie jest Pan jedynym doktorantem?
   - Na to wygląda (śmiech).
   
   - Jak udaje się godzić pracę, dom z nauką? Wcześniej studiował Pan pedagogikę, teraz prawo i to kolejne szczeble.

   - Jeśli pyta Pani o to, czy się wyrabiam to tak (śmiech). Przez te lata, gdy łączyłem służbę, która nie jest tylko od godz. 7 do 15, z nauką, wypracowałem system, który się sprawdza. I najważniejsze – przychylność kolegów i koleżanek. Zamieniamy służbę, dyżury, można się dogadać. Jestem również bardzo wdzięczny za pomoc i wyrozumiałość mojej żonie i całej rodzinie.
   
   - Czy doktorat to już koniec nauki?
   - Chęć dalszej nauki jest, ale jak to się potoczy, ciężko powiedzieć.
   
rozmawiała Agata Janik

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ten se studiuje, a robic nie ma komu, patroli na miescie nie widac
ZdzichuMarynarz (2016.09.16)
Faktycznie jak człowiek tak wykształcony może pracować na podrzędnym stanowisku w tak zgniłym resorcie ?
Grzeczny (2016.09.16)

info

13  
  0
Jakiś mądry, który życie znał miał powiedzieć, że. .. że nie z każdej mąki choćbyś chciał zawsze będzie chleb Nie wystarczy orać, ani siać gonić resztką sił Trzeba jeszcze dobry przepis znać, żeby skutek był, skutek był Du-du-dużo, dużo nas I więcej będzie wnet Du-du jest i piec i gaz A skutków jakoś nie Coraz większa ślinka płynie z ust Dziki rośnie smak Tylko na to, żeby chlebek rósł wciąż pomysłu brak Chociaż się pojawia raz po raz taki co już wie Jednak w końcu wciąż wystaje nam wielkie gołe De Gołe De Du-du. ..
(2016.09.16)

info

2  
  0
I właśnie takiej Policji nam potrzeba!
(2016.09.16)

info

10  
  5
Jaki ambitny mezczyzna, zazdroszcze zonie a moj len po robocie za 1800 zl lezy na kanapie i za h. nie ruszy sie zeby czegos sie nauczyc, dorobic zeby rodzine utrzymac. Tylko narzeka ze sie wyksztalcil i roboty po tych jego studiach nie ma. Matkooo co ja zrobilam za takiego idiote wychodzic za maz.
(2016.09.16)
Studiuje za swoje i w swoim prywatnym czasie !
clowlly (2016.09.16)
A gdzie moj komentarz ...???
(2016.09.16)

info

1  
  2
tytul jak zwykle naciagany.. to ze zaczal kolejny stopien wcale nie oznacza, ze juz doktor :-) dluga droga przed nim.. no, ale wytrwalosci zycze i powodzenia :-)
Zdziwiony (2016.09.16)

info

7  
  2
Peke peke doktorku ;)
patolog (2016.09.16)

info

1  
  0
"Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję. " Te info to Gęsicki niech sobie nalepi na kolejnej demonstracji w obronie wolnych mediów organizowanej przez KOD!
(2016.09.16)

info

3  
  0