Na rower z portEl.pl: Do wioski Smerfów (odc. 10)
Startujemy z placu Kazimierza Jagiellończyka, kierując się ul. Nowowiejską, Górnośląską, Agrykola. By uatrakcyjnić podróż, wybieramy trasę przez Bażantarnię, szlakiem Green Velo. Jest sporo pod górę, ale to i tak lepiej niż jazda ruchliwą drogą nr 504, na którą i tak będziemy musieli później wjechać,
Mijamy więc dużą polanę w Bażantarni, restaurację Myśliwską (ma być wkrótce ponownie otwarta po remoncie, na razie od czwartku do niedzieli działa tu bistro), przystajemy na chwilkę przy jednej z form przestrzennych przy kolejnej polanie tuż przed ogrodami działkowymi. Ten odcinek Green Velo jest wymagający, ale zawsze można pokonać go pieszo z rowerem przy boku, zatrzymując się na przykład przy wiacie Bartek. Wyjeżdżamy w Dąbrowie, mijając po prawej stronie stosy wyciętych drzew.
W Dąbrowie niestety musimy wjechać na drogę nr 504, by przez Piastowo dojechać do Milejewa. Natężenie ruchu nie jest na szczęście duże, a odcinek zaledwie kilkukilometrowy i po ostatniej modernizacji nawierzchni.
W Milejewie skręcamy w prawo na Pomorską Wieś. W Kamienniku Wielkim zatrzymujemy się na chwilę przy przydrożnej kapliczce, obok mieszkańcy wsi urządzili teren do rekreacji. Jest z górki, więc nakładamy trochę drogi, kierując się w stronę Elbląga, by na skrzyżowaniu z drogą nr 509 skręcić w lewo na Młynary.
Przejeżdżamy nad ekspresową trasą nr 22 i za niedługo jesteśmy w Pomorskiej Wsi. Tutaj warto zatrzymać się na dłużej, by podziwiać kościół pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny z charakterystyczną drewnianą wieżą, którego najstarsze elementy pochodzą z XIV wieku. Tuż za wsią skręcamy w prawo kierując się na Zalesie, czyli wioskę Smerfów, o czym od wjazdu informują nas porozstawiane przez mieszkańców witacze. Spotkamy tutaj Smerfetkę, Ważniaka, Papę Smerfa, Łasucha i wiele innych postaci z popularnej kreskówki, których wizerunki zdobią domy, ogrodzenia czy place.
Droga powrotna mija nam w smerfnym nastroju. Przed dojazdem do S22 skręcamy w lewo, kierując się na Przezmark. Tutaj niestety nawierzchnia daje nam w kość, ale warto dodać, że w samym Przezmarku (droga do Komorowa Żuławskiego) właśnie trwa jej gruntowna modernizacja. Na pocieszenie: cały czas jest z górki. W Przezmarku zatrzymujemy się na chwilę przy kościele, który również przechodzi remont – wieży i następnie przez Nowinę, Gronowo Górne docieramy do Elbląga. Ostatni odcinek jest bardzo dobrze oznaczony dla rowerzystów, to fragment trasy rowerowej z Elbląga do Ostródy.
Mamy w nogach ponad 40 kilometrów. Początkujący rowerzyści tę trasę powinni potraktować jako wyprawę całodzienną, tym bardziej że podjazdów na niej nie brakuje.