Daleka droga do porozumienia w sprawie płac w ratuszu

54
29.03.2024
Daleka droga do porozumienia w sprawie płac w ratuszu
(fot. portEl.pl)
Nadal nie ma porozumienia między prezydentem Elbląga a komisją zakładową Solidarności w sprawie podwyżek dla pracowników urzędu. Na drzwiach jednego z pokoi w ratuszu pojawiła się kartka z informacją o proteście.

Między prezydentem a przewodniczącą Międzyzakładowej Organizacji Związkowej Solidarności w Urzędzie Miejskim od dłuższego czasu trwa wymiana pism. Obie strony sporu o podwyżki zarzucają sobie różne kwestie, o których pisaliśmy w ostatnim artykule.

Po publikacji artykułu związkowcy z Solidarności wystąpili z kolejnym pismem do prezydenta Witolda Wróblewskiego, informując, że ich organizacja związkowa w ratuszu zrzesza obecnie 44 pracowników, a więc 10 procent urzędników ratusza. Dodają też, że ich początkowe żądania podwyżek dotyczyły kwoty 1000 złotych dla każdego pracownika. Dzisiaj żądają 700 zł.

„Żądanie to (wcześniejsze - red.) wynikało z wysokiej inflacji i znacznego wzrostu kosztów utrzymania. Miała to być więc tak zwana „podwyżka inflacyjna”. Nieprawdą jest, że podczas negocjacji nastąpiło uzgodnienie 500 zł podwyżki. Prawdą jest natomiast, iż NSZZ Solidarność zadeklarował, że przypadku przydzielenia każdemu pracownikowi równo po 500 zł podwyżki, nastąpi wyrażenie zgody na taką zmianę systemu wynagradzania. Nie doszło jednak do żadnego uzgodnienia pisemnego w tym względzie. Odbyły się 2 tury rozmów, pracodawca nie wyznaczył kolejnych terminów rozmów – pisze w piśmie do prezydenta Aleksandra Żuchowska, przewodnicząca MOZ NSZZ Solidarność w Urzędzie Miejskim.

Związkowcy zarzucają prezydentowi, że stosuje w sporze stosuje argumenty o politycznym charakterze. Prezydent też zarzuca związkowcom uprawianie polityki, o czym pisaliśmy tutaj. Dodają również, że „nie jest również prawdą, iż podwyżki w innych jednostkach samorządowych wynoszą średnio po 500 zł na pracownika, np. W ECUW (Elbląskie Centrum Usług Wspólnych – red.) - 665 zł na etat”

Związkowcy z Solidarności żądają obecnie 700 zł podwyżki dla każdego pracownika. A postulat tej treści wywiesili na drzwiach jednego z pokoi w ratuszu.

RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Nic nie dawać i będzie spokój. Do roboty urzędasy a jak się nie podoba to fo prywaciaża na etat.
(2024.03.29)
A z jakiej okazji te podwyżki?
(2024.03.29)
Nic nie dawać i tak nikt nie odejdzie z tej roboty, mają dobrą kasę, pełny socjal itd gdzie będą mieli lepiej.
(2024.03.29)
Jakaś branżą chce podwyżek - dostają = ceny w górę, bo pięniedzy w obrocie więcej. Jak ceny w górę, to inne grupy też chcą podwyżek. I tak bez końca. A wszystko przez PiS, który rozdawał bez umiaru i rozhulał tę inflację
(2024.03.29)
Dopóki w ratuszu bedzie MISSAN i WROBLEWSKi odpowiedzialni za ta sytuacje to nic sie nie zmieni
(2024.03.29)

info

29  
  10
Do tej katastrofalnej sytuacji doprowadzili obecni wlodarze. Ludzie chcieli podwyzek a Ci dali nagrody dla swoich Dyrektorow. I to jakie. Zwykłych pracownikow maja w powazaniu. Stanowcze NIE dla Missana.
(2024.03.29)

info

32  
  9
Dps-y też chcą 700zl podwyżki dla każdego pracownika. Pan Nowak i Kowalski też chce podwyżki 700zl. itd, itd.....
Bleble (2024.03.29)

info

14  
  2
Ciekawe zaco im 700zl za picie kawy
Wal (2024.03.29)

info

13  
  5
Mojm zdaniem w d się im poprzewracało urzedasy
Czytelnik 1 (2024.03.29)

info

12  
  4
Na szczęście "władza" sama się ewakuuje, najpierw Nowak, potem Missan, na koniec poleci Wróblewski i w końcu będzie spokój.
Taczka (2024.03.29)

info

18  
  8