Dachował w Kazimierzowie

29
01.10.2019
Dachował w Kazimierzowie
Sporo szczęścia miał kierowca volkswagena polo, który dachował w Kazimierzowie. Mężczyzna próbował uniknąć zderzenia ze zwierzęciem i wjechał do przydrożnego rowu.

Dziś (1 października) około godz. 15 służby ratownicze zostały wezwane do Kazimierzowa, gdzie w rowie przy starej "siódemce" na dachu leżał samochód. Pracujący na miejscu zdarzenia funkcjonariusz policji poinformował nas, że 47-latek jechał w kierunku Elbląga, kiedy niespodziewanie przed pojazdem pojawiło się dzikie zwierzę. Prawdopodobnie dzik. By uniknąć zderzenia, mężczyzna skręcił i dachował do rowu.

Na miejsce przybyła straż pożarna, policja oraz pogotowie, które udzieliło mu niezbędnej pomocy. Kierowcy nic poważnego się nie stało, policja odstąpiła od ukarania go mandatem.

red.

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
policja odstąpiła od ukarania go mandatem
(2019.10.01)
To przynajmniej zwierze ukarać!!!!!
(2019.10.01)

info

21  
  5
jakie zwierzę ??? czy łoś czy dzik a może dzika kaczka ?
(2019.10.01)
Teraz widzę wszyscy udają, ze zwierzęta na drodze, a zapie#####ją jak naćpani.
Gosc87 (2019.10.01)

info

22  
  10
No a za co miałaby karać? Ukarać to Ciebie za twoją nienawiść i brak lojalności, trochę człowieka w człowieku proponuje. .. .karma wraca
(2019.10.01)
zwierzęciami były podobno białe myszki
(2019.10.01)

info

14  
  9
Czyżby to robercik z donosami przelatywal do prokuratury?
(2019.10.01)

info

14  
  5
Deb. lu, żeby nie donosy to może w ogóle nieszłoby teraz jeździć na drogach, bo cała masa de. bili na drogach. Może powiesz, że to nieprawda?
(2019.10.01)
To nie Robercik z donosami A Edward tylko samochód z zielonego przemalował dla niepoznaki
Gościu (2019.10.01)

info

7  
  2
Taa. Znowu dziki zwierz. Jakieś zwidy mają co niektórzy kierowcy wiejskich bombowców. Na powtórny kurs nauki jazdy. Może tam nauczą, że nie ucieka się w rów lub na drzewo. No chyba, że łoś wyskoczy przed maskę.
Wrr (2019.10.01)