Beata z żelaza

36
25.07.2017
Beata z żelaza
Beata Nienadowska (fot. policja)
- Miałam dwie latarki, ta druga to zapas, gdyby ta pierwsza przestała działać – śmieje się kom. Beata Nienadowska, która zajęła drugie miejsce w kategorii open kobiet w biegu na… 240 kilometrów. – W plecaku podczas takiego górskiego biegu znajdują się najbardziej przydatne rzeczy. Każdy dodatkowy balast potrafi ciążyć na tak długim dystansie.
20 lipca Beata Nienadowska wystartowała w Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich. Dolnośląskim, bo na Dolnym Śląsku, Festiwalu, bo biegów było kilka na różnych dystansach, a Górskich, bo wszystkie one odbywały się w obszarach, gdzie nie biegnie się „po równym”. Beata wybrała najdłuższy dystans, bo 240 kilometrów. Bieg zaczął się w czwartek o godz. 18 i dla policjantki z Elbląga zakończył się w sobotę o godz. 20:03. Oznacza to, że pokonanie 240 kilometrów zajęło jej 50 godzin i 3 minuty.
   - Liczyłam, że „złamię” te 50 godzin, czyli przybiegnę trochę wcześniej – śmieje się Beata. – To mój pierwszy start na tak długim dystansie. Przygotowując się do tego biegu startowałam w zawodach, gdzie był do przebiegnięcia m.in. dystans 160 i 100 kilometrów. 240 kilometrów to jak na razie najdłuższy pokonany przeze mnie dystans w jednym biegu. Zastanawiałam się wcześniej, czy jest to możliwe i czy dam radę. Okazało się, że tak.
   Najdłuższym biegiem organizowanym w Polsce jest bieg w ramach Beskidy Utra Trail, gdzie do pokonania jest dystans 305 kilometrów. – To kolejne wyzwanie – dodaje Beata. - Czy uda się je podjąć i zrealizować, zobaczę za rok.
   W rozgrywanym na Dolnym Śląsku biegu na 240 kilometrów wzięło udział 176 zawodników. Tylko 66 ukończyło go dobiegając na metę w czasie poniżej 52 godzin. Start i meta znajdowały się w Lądku Zdroju.
   
kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
JESTES WIELKA????????????
DZIELNICOWY (2017.07.25)

info

16  
  1
a pozniej emeryturka w wieku 40 lat z pieniedzy podatnikow
(2017.07.25)
Każdy ma jakieś hobby. Jeśli to nie koliduje z wykonywaniem jej obowiązków za które my wszyscy płacimy to ok. Gratulacje
Pracodawca (2017.07.25)

info

12  
  7
Beata, szacunek i podziw dla Ciebie. Jesteś wielka
Ksiezycowa (2017.07.25)

info

18  
  0
i na co to? czy w tym mieście, poza bieganiem, nic innego się nie udaje? Debilizm jakiś ludzi ogarnął
kreciol (2017.07.25)

info

0  
  6
Biegamy, biegamy robota stoi
(2017.07.25)

info

4  
  15
Nie lepiej wypić browara przez telewizorem?
Bjegacz (2017.07.25)

info

6  
  13
Gratulacje. Też się zastanawiam jak to jest możliwe biegać ultra. Ale są ludzie którzy pokazują że niemożliwe nie istnieje. A tych co to kole niech wiedzą, że człowiek z pasją potrafi pogodzić wiele, a ty który tylko klapiesz w necie niestety nie.
krzychu7777 (2017.07.25)

info

11  
  2
to zdjęcie to taki trochę odgrzewany kotlet bo artykuł ukazał się już około miesiąca temu;)
(2017.07.25)

info

3  
  5
Tak, tak, ma Pan racje, ze kiedy Beata osiagnie kiedys tam 40 rok zycia, to przejdzie na emeryturke :-p
(2017.07.25)