Beata z żelaza
Beata Nienadowska (fot. policja)
- Miałam dwie latarki, ta druga to zapas, gdyby ta pierwsza przestała działać – śmieje się kom. Beata Nienadowska, która zajęła drugie miejsce w kategorii open kobiet w biegu na… 240 kilometrów. – W plecaku podczas takiego górskiego biegu znajdują się najbardziej przydatne rzeczy. Każdy dodatkowy balast potrafi ciążyć na tak długim dystansie.