Wybrany wątek opinii

W samochodziku tyłeczek na miękkim foteliku pod daszkiem. Na zewnątrz deszcz i wiatr no i oczywiście pieszy szukający przejścia. No ale pomagajmy zmotoryzowanym, którzy nawet nie raczą przepuścić pieszego czekającego przed przejściem. Zobaczcie jak jest w innych miastach! Może zlikwidujcie przejścia, a za chodzenie pieszo karajcie mandatem. Chorzy włodarze tego chorego miasta! Acha, jeszcze skrócie czas zielonych świateł, by piesi częściej biegali. Pozdrawiam
pieszyzzamiłowania (2013.09.08)
Masz rację ale dodam. Podjedzie się gdzioeś samochodem, trzeba zaparkować a później do urzedu - powiedzmy poczty, później trzeba zaliczyć okoliczny sklep, a więc co? w samochód i kolejny przejazd dookoła, albo zamiast szukać kolejnego parkingu spacerek właśnie dookoła. Przecież o staje się nonsensem zaczynamy jeździć samochodem aby dotrzeć do celu niejednokrotnie oddalonego o mniej niż 500 metrów, Jeszcze inna sprawa to często na przejściach czas palenia się świateł 'wymaga pokonywanie go niemal biegiem, co n ie jest dla ludzi w miarę sprawnych tylko że są jeszcze ludzie starzy a również ułomni.
rocznik1950 (2013.09.10)
Powrót do komentarzy