Wybrany wątek opinii
W ramach COP-u markowaliśmy działania a tak naprawdę za publiczne pieniądze załatwiano sprawy Prezesa Wszystkich Prezesów. Szkolenia z facebooka na poziomie gimnazjów, zero szkoleń dla osób które chciały brać udział w ocenia wniosków o granty z puli Prezydenta i blokowanie tych ludzi i organizacji które nie klękały przed Jachimowiczem. Chyba pora zakończyć ten etap i zacząć traktować zadania NGO-sów z należytą powagą….
Do moderacji
Odpowiedz
15
5
@MariuszLewandowski-Fc - Wydaje się, że dotychczasowa formuła COPu się wyczerpała. Sam ESWIP też już coraz bardziej zdaje się być "oderwany"od tego czego potrzebują organizacje pozarządowe w początkowej fazie rozwoju. W wielu miastach tego typu działania prowadzone są przez samorząd. Może warto rozważyć wariant, w którym zadanie to jest prowadzone przez zespół urzędników pod kierownictwem Pełnomocnika ds. Organizacji Pozarządowych? Urząd zatrudnia Miejskiego Rzecznika Konsumenta, który jest prawnikiem - mógłby świadczyć również porady prawne dla organizacji pozarządowych. Pełnomocnik od wielu lat zasiada w konkursach dla organizacji pozarządowych - mógłby prowadzić szkolenia z tego zakresu. Obiekt w którym mieści się COP też wydaje mi się, że należy do zasobów lokalowych miasta. Może zatem czas na nową formułę i nowe rozdanie?
Do moderacji
Odpowiedz
9
2
@JańcioWodnik - W Elblągu wyczerpało się wiele formuł utrzymywanych przy życiu przez tradycję i grono szanownych autorów którzy nie chcą niczego zmieniać i nie ma znaczenia że coś się nie sprawdza skoro dobrze da się to opisać w sprawozdaniach i raportach. Organizacje małe i młode są sekowane przez te większe z "dorobkiem "i "plecami". Szkolenia na poziomie gimnazjum są tak naprawdę dla statystyk. Pomysł z urzędnikami jest fatalny właśnie dlatego że powstała klasa "zawodowych urzędników pozarządowych"który zaczęli myśleć nie o efektach ale o statystykach i rozliczeniu projektów Zdecydowanie czas na zmiany i to gruntowne. .. .
Do moderacji
Odpowiedz
5
0
@MariuszLewandowski-Fc - Nie do końca zgodzę się z ostatnią tezą. Organizacje pozarządowe, jeśli mają być profesjonalne, muszą mieć profesjonalną kadrę, która pracuje w tychże organizacjach. Nie da się efektywnie, długofalowo, z zaangażowaniem prowadzić organizacji, wspierać osób, którym służy organizacja i występować w ich imieniu jeżeli robi się to po godzinach pracy, z doskoku czy kosztem czasu dla rodziny. Organizacja pozarządowa musi być silna i samodzielna. Nie da się tego osiągnąć, jeśli nie ma stałego zespołu i stabilnych źródeł finansowania z kilku niezależnych źródeł. Zgadzam się natomiast z tym, że organizacje tworzą społecznicy. Dlatego też, kiedy pracownicy organizacji pozarządowej są tam z niewłaściwych pobudek lub też organizacja wpada w tzw. grantozę - sukcesywnie stają się "zawodowymi urzędnikami"opłacanymi przez tego, kto daje środki na działania i dyktującego, jak i co ma robić organizacja pozarządowa.
Do moderacji
Odpowiedz
2
0