Wybrany wątek opinii

Nie potrafię zrozumieć o czym myślą kierowcy jadący " na zderzaku". Podróżuję dość dużo i często spotykam się z sytuacją, kiedy to na pustej do horyzontu drodze za miastem, przy 90km/h jadący za mną samochód trzyma się 5-7 metrów od zderzaka. Lekkie hamowanie, omijanie przeszkody ( zając, kot) i zaoszczędzone dwie sekundy kosztują godziny postoju i setki albo tysiące złotych oraz, co najistotniejsze- zdrowie pasażerów. Jazda na zderzaku powinna być solidnie karana.
Widzę Problem (2019.11.29)
Pienc czy siedem metruw to jest siedzenie na zderzaku oczym ty wogle piszesz to ile ma za tobom jehac 100 m a jak ci nie pasuie to odnies prawo iazdy do wydzialu komunikaci i jezdzij autobusem
(2019.11.29)
Proszę dokończ podstawówkę bo od czytania twojego komentarza oczy krwawią a profesor Miodek to by przez okno skoczył. Przeraża mnie fakt, że taki analfabeta ma dostęp do internetu!!!
HailSatan (2019.12.01)
Poczytaj sobie jaki powinien być bezpieczny odstęp od pojazdu przy prędkości ok 90 km/h. Po to ma być tak duży odstęp, żeby był czas na reakcję, a tak, auto przed nami zaczyna ostro hamować, zanim się zorientujesz, zanim wciśniesz pedał hamulca itd, to już walisz w tył auta. Ja jadąc po drogach ekspresowych lub autostradzie, zgodnie z przepisami, trzymam odstęp ok 10-15 metrów i wiem, że przy awaryjnej sytuacji auta przede mną, będę miał trochę więcej czasu na reakcje niż jadący na zderzaku.
Ploterek (2019.12.02)
Powrót do komentarzy