Wybrany wątek opinii
Nie potrafię zrozumieć o czym myślą kierowcy jadący " na zderzaku". Podróżuję dość dużo i często spotykam się z sytuacją, kiedy to na pustej do horyzontu drodze za miastem, przy 90km/h jadący za mną samochód trzyma się 5-7 metrów od zderzaka. Lekkie hamowanie, omijanie przeszkody ( zając, kot) i zaoszczędzone dwie sekundy kosztują godziny postoju i setki albo tysiące złotych oraz, co najistotniejsze- zdrowie pasażerów. Jazda na zderzaku powinna być solidnie karana.
Do moderacji
Odpowiedz
8
0
Pienc czy siedem metruw to jest siedzenie na zderzaku oczym ty wogle piszesz to ile ma za tobom jehac 100 m a jak ci nie pasuie to odnies prawo iazdy do wydzialu komunikaci i jezdzij autobusem
Do moderacji
Odpowiedz
2
9
Proszę dokończ podstawówkę bo od czytania twojego komentarza oczy krwawią a profesor Miodek to by przez okno skoczył. Przeraża mnie fakt, że taki analfabeta ma dostęp do internetu!!!
Do moderacji
Odpowiedz
1
0
Poczytaj sobie jaki powinien być bezpieczny odstęp od pojazdu przy prędkości ok 90 km/h. Po to ma być tak duży odstęp, żeby był czas na reakcję, a tak, auto przed nami zaczyna ostro hamować, zanim się zorientujesz, zanim wciśniesz pedał hamulca itd, to już walisz w tył auta. Ja jadąc po drogach ekspresowych lub autostradzie, zgodnie z przepisami, trzymam odstęp ok 10-15 metrów i wiem, że przy awaryjnej sytuacji auta przede mną, będę miał trochę więcej czasu na reakcje niż jadący na zderzaku.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0