Start przegrał w Koszalinie (piłka ręczna)

26
05.01.2014
Start przegrał w Koszalinie (piłka ręczna)
Start przegrał z Energą Koszalin (fot. Anna Dembińska)
Dość niespodziewanie Start przegrał w niedzielę w Koszalinie 20:25 (7:16). Nasze zawodniczki zagrały bardzo słabo w pierwszej połowie meczu, a w drugiej nie były w stanie odrobić strat. Zobacz zdjęcia z meczu.
Słaby Start
   W pierwszej odsłonie spotkania w grze naszej drużyny trudno było znaleźć pozytywy. Koszalinianki były lepsze w każdym elemencie gry i kontrolowały mecz. Zaczęło się od prowadzenia gospodyń 3:0. Start po rzutach Kingi Grzyb i Agnieszki Wolskiej doskoczył do rywala, ale w kolejnych minutach znowu dominowały akademiczki. Elblążanki miały problemy zwłaszcza z zatrzymaniem obrotowej Justyny Matuszczyk, która z łatwością trafiała do bramki bronionej przez Ewę Sielicką. Było 6:2 i dość niespodziewanie koszlinianki zwolniły. Gra się wyrównała i wydawało się, że EKS odrobi straty. Niestety od wyniku 7:5 grała już tylko jedna drużyna. Gospodynie były szybsze, dokładniejsze i powiększały przewagę. Do przerwy koszalinianki w pełni zasłużenie prowadziły 16:7 i było praktycznie po meczu.
   
   Pogoń za Koszalinem

   W drugiej połowie zobaczyliśmy inny Start. Szansę gry otrzymały zmienniczki i co ciekawe w wielu momentach prezentowały się o wiele lepiej niż zawodniczki z pierwszego składu. W pierwszym kwadransie gra była wyrównana, ale w ostatnich piętnastu minutach nasza ekipa była już wyraźnie lepsza. Niestety na odrobienie strat zabrakło czasu. Elblążanki wygrały drugą połowę 13:9 i możemy sobie zadawać pytanie czemu nie zagrały z taką determinacją od początku. Dodatkową smutną wiadomością jest kontuzja Agnieszki Wolskiej, która zderzyła się z Katarzyną Cekałą i opuściła plac gry z wybitym palcem.
   
   Zapomnieć czy nie?

   Już po meczu słychać było wypowiedzi elblążanek o jak najszybszym zapomnieniu o pierwszej części gry. Prawda jest jednak taka, że zapomnieć o tym nie wolno, tym bardziej, że tak słaba gra przydarzyła się naszej drużynie już drugi raz w tym sezonie (podobnie było w pierwszym meczu sezonu z Pogonią Szczecin). Taki występ to zwyczajny wstyd i czas wyciągnąć wnioski. Szkoda kibiców, którzy przejechali za swoim zespołem tyle kilometrów i zasłużyli na profesjonalne podejście do gry. Kolejny pojedynek Start rozegra w niedzielę 12 stycznia. W wyjazdowym spotkaniu EKS zmierzy się z Pogonią Szczecin.
   
   
   Energa AZS Koszalin - Start Elbląg 25:20 (16:7) 
   
   Start:
Sielicka - Koniuszaniec, Wolska 2, Grzyb 4, Waga 6, Janaczek, Karwecka, Aleksandrowicz 4, Cekała, Sądej 1, Zoria 1, Szymańska, Jałoszewska 1, Klonowska 1
   
   Zobacz tabelę PGNiG Superligi.
   
   
ppz

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Start grał tylko w drugiej połowie: na początku i od 45 minuty. Poza ym nie było zespołu.
(2014.01.05)

info

11  
  0
zgodnie z planem
(2014.01.05)

info

7  
  3
moze za mało zarabiają?; )
wania (2014.01.05)

info

11  
  2
jak kupic bilety na start?
kupers (2014.01.05)

info

2  
  4
Sielanka w zespole, jeszcze wakacje zimowe trwają!
(2014.01.05)

info

7  
  1
Tak słabego zespołu jaki trafił się w tej kolejce Koszalinowi to chyba w całej lidze nie było w tym sezonie. Strat zagrał przez cały mecz totalna padaczkę. Że też tym paniom nie jest wstyd pokazywać swój poziom umiejętności na cała Polskę????. Nie można tu mówić o wypadku przy pracy ale o żenującym stylu jaki został nie wykorzystany w okresie przerwy w rozgrywkach. Gra Startu wyglądała tak jak gdyby skrzyknęły się jakieś dziewczyny i zaczęły grać o punkty ligowe. Obrona tragiczna poczynając od bramkarki /poza kilkoma interwencjami/, tragiczna do sześcianu gra wszystkich grających w tym meczu zawodniczek. Gra w ataku to żenada. Kompletnie nie potrafię zrozumień stylu prowadzenia zespołu przez trenera w tym trzymanie z uporem maniaka Koniuszaniec, która była bardziej koniem trojańskim w Starcie. To, że ta zawodniczka jest w kadrze /nie wiem za co?/ nie upoważnia do trzymania jej na boisku gdy szkodzi własnej drużynie. Zawodniczka ta przeszła sama siebie gdy miała cywilna odwagę wystąpić przed kamerą i dokonywać oceny tego meczu zamiast ze wstydu zakopać się pod ziemię. Ja przed ekranem TV jak i ta grupa kibiców która pojechała za zespołem do Koszalina wstydzi się że w naszym mieście mamy tak słaby zespół.
!!!!!!!!! (2014.01.05)

info

14  
  4
Dupy ociężałe po świętach 0 ruchu
(2014.01.05)

info

12  
  2
Do mopa a nie do grania, albo gary zmywać, Wstyd na cały kraj. Brać sie do roboty kapiszony!!!!Bo was Wilk zlikwiduje.
DżonyŁoker (2014.01.05)

info

7  
  7
I połowa słabiutka, w drugiej goniły ale mecz trwa 60 min. a nie75.Na polszmacie dawali. Nawet Truso Elbląg wspominali.
OjciecAmadeusz (2014.01.05)

info

4  
  0
czemu tylko Ewka w bramce była?
handball (2014.01.05)

info

3  
  2