Żuławy smakiem pisane

2
25.11.2015
Żuławy smakiem pisane
fot. Anna Dembińska
Talerze wypożyczali z muzeum, potrawy przygotowywali sami. Później były zdjęcia – zrobione tak, by przywodziły na myśl malarstwo holenderskie. Tak powstały "Kulinaria żuławskie", czyli książka, która jest swoistym kompendium wiedzy o regionie. Opowiadał o niej Artur Wasielewski, jej autor, a także Marek Opitz, który wykonał zdjęcia. 
- Żuławy są regionem zapomnianym. A to drugi, obok Podhala, obszar z taką ilością drewnianych zabytków – mówił Marek Opitz, który sportretował żuławskie specjały. 
   To one zafascynowały Artura Wasielewskiego na tyle, że postanowił zebrać je w jednej książce. Ten technolog żywności, człowiek który w domu warzy piwo oraz pasjonat historii szukał ich m.in. w starych książkach i kierował się wspomnieniami dawnych Żuławiaków.
   Podczas wtorkowego (25 listopada) spotkania w CSE Światowid opowiadał o świecie kuchni, w której, nomen omen jak na talerzu widać wpływy polskie, niemieckie, skandynawskie, pruskie czy menonickie.
   Jak się okazuje przedwojenni mieszkańcy Żuław nie używali czosnku, kaszy, grzybów, nie było tu żurku – to wszystko pojawiło się wraz z osadnikami. Zupy zagęszczali przede wszystkim warzywami, na przykład popularną w tym czasie brukwią. Kultowa pozycja to "ślepa zupa rybna", w której nie ma ani kawałka ryby.
   Sztandarowym mięsem była gęsina – pieczono ją, a nawet siekano w całości, razem z kośćmi i stosowano jako dodatek, na przykład do zupy. Inną słynną potrawą były flaki królewieckie, które podawano z chlebem i piwem. Ciekawym pomysłem była również kiełbasa płuckowa, podawana na przykład z kapustą czy klopsy królewieckie z cielęciny. Królowały dania jednogarnkowe.
   Życie osładzano sobie ciasteczkami adwentowymi w kształcie cyferek albo Pfeffernussami, które dzieci znajdowały w świąteczny poranek.
   Żuławiacy korzystali również z przywileju produkcji piwa i warzyli je w domowych warunkach, a z mocniejszych trunków wybierano machandel, czyli wódkę jałowcową, czy nadzalewową czereśniówkę.
   Na specjalne miejsce zasługują sery żuławskie, które w regionie tym warzono już od XVI wieku. Kilka lat temu tę tradycję przywrócono, na podstawie starych map, dokumentów, a także opowieści tych, którzy tutaj mieszkali. Również i one pojawiły się w "Kulinariach żuławskich". 
mw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Bardzo chcę mieć książkę "Kulinaria żuławskie". Proszę o informację, gdzie można ją kupić.
kuL. (2015.11.25)

info

13  
  0
ciekawa propozycja, popieram dajcie cenę i gdzie kupić.
oświetleniowiec_z_miasta (2015.11.26)

info

4  
  0