Zjazd i trening wikingów

5
04.04.2011
Zjazd i trening wikingów
(fot. nadesłane)
W miniony weekend (2 i 3 kwietnia) odbył się coroczny wiosenny zjazd i trening działającej pod egidą Stowarzyszenia Elbląg Europa "Grupy Truso" - nieformalnej organizacji zrzeszającej drużyny wczesnośredniowieczne zainteresowane historią odnalezionego Emporium Wikińskiego "Truso" oraz szeroko rozumianym promowaniem idei "żywego odtwórstwa historii".
Dzięki gościnności elbląskich harcerzy, zjazd odbył się na Wyspie Spichrzów oraz w budynku Centrum Współpracy Transgranicznej. Do Elbląga zjechali wojowie i niewiasty z Drużyny Wikingów "Nidhogg" z Braniewa, Drużyny Wojów Bolesławowych "Białozór" z Olsztyna, Drużyny "Gautar" - Grupy Młodych Archeologów z Brus oraz z zaprzyjaźnionych drużyn z Kaliningradu (Rosja), Trójmiasta, Bydgoszczy, Morąga i Kwidzyna. Gospodarzem i organizatorem spotkania była Drużyna Wikingów i Prusów "Witland" z Elbląga. Przez dwa dni na Wyspie Spichrzów obok CWT wojowie ćwiczyli walki i szyki przygotowując się do sezonu 2011, równocześnie odbyły się trening łuczniczy oraz warsztaty: tkania na tabliczkach, gier historycznych, tańca średniowiecznego i śpiewu.
   Zjazd "Grupy Truso" był też poświęcony przygotowaniom do imprezy
   "Wikingowie z Truso w Elblągu", na którą Wikingowie z Truso już
   serdecznie zapraszają wszystkich Elblążan. Impreza odbędzie się 21-22 maja na Wyspie Spichrzów.
   
Ottar Woj z Truso/ Wojciech Ławrynowicz

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Kto wie, jeszcze parę lat, i może będzie można u nas oglądać takie sceny jak tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=N95jV1FGQxs&feature=mfu_in_order&list=UL :)
lemur (2011.04.04)

info

0  
  0
a najlepiej w Truso z prawdziwego zdarzenia!
tak jest (2011.04.04)

info

0  
  0
szkoda tylko, że takie informacje pojawiają się po fakcie. ..
(2011.04.04)

info

0  
  0
Podziwiam - pozdrawiam. Mentalnie jesteśmy w średniowieczu - czemu nie realnie.
krzychu77 (2011.04.04)

info

0  
  0
Znajomy z Niemiec, kiedy go zawiozłem do Gdańska na Stare, zasiadłszy przy piwku nad Motławą rzekł: "Tak właśnie wyobrażałem sobie hanzeatyckie miasto". Czemu muszę go wieźć do Gdańska, skoro tutaj mogłoby być całkiem niezgorzej? Zabudować starówkę dookoła rzeki, i jeszcze jakiś fajny charakterystyczny symbol, widoczny z daleka, a'la gdański żuraw by się przydał. Wbrew pozorom to bardzo istotne - pokaż turyście pocztówkę z jakąkolwiek starówką nad rzeką - zobaczy żurawia - "oczywiście to Gdańsk!"
Pozdro dla myślących (2011.04.05)

info

0  
  0