UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Znajomy z Niemiec, kiedy go zawiozłem do Gdańska na Stare, zasiadłszy przy piwku nad Motławą rzekł: "Tak właśnie wyobrażałem sobie hanzeatyckie miasto". Czemu muszę go wieźć do Gdańska, skoro tutaj mogłoby być całkiem niezgorzej? Zabudować starówkę dookoła rzeki, i jeszcze jakiś fajny charakterystyczny symbol, widoczny z daleka, a'la gdański żuraw by się przydał. Wbrew pozorom to bardzo istotne - pokaż turyście pocztówkę z jakąkolwiek starówką nad rzeką - zobaczy żurawia - "oczywiście to Gdańsk!"

Pozdro dla myślących

Anuluj