Zieleń kontra chodnik. Czy będzie kompromis?

29
12.05.2026
Zieleń kontra chodnik. Czy będzie kompromis?
Mieszkańcy nie kwestionują zasadności budowy chodnika, lecz wyłącznie jego przebieg. Ich zdaniem może być on poprowadzony obrzeżem zieleni, fot. Anna Dembińska
Mieszkańcy bloku przy ul. Kossaka 3 od ponad 30 lat pielęgnują zieleń przed oknami, twierdząc, że została ona posadzona za zgodą ówczesnych władz spółdzielni i bez jej kosztów. Spółdzielnia „Zrzeszeni” nakazała jednak jej likwidację z powodu planowanej budowy chodnika poprawiającego bezpieczeństwo, realizowanego m.in. na wniosek części mieszkańców. Sprawą zajęła się oprócz naszej redakcji także radna Karolina Śluz. W odpowiedzi na jej interwencję spółdzielnia zapewniła, że chodnik zostanie poprowadzony tak, by jak najmniej ingerować w zieleń, a kolidujące nasadzenia – o ile to możliwe – zostaną przesadzone na teren osiedla.

O sprawie pisaliśmy w kwietniu, kiedy to do naszej redakcji zgłosili się mieszkańcy bloku przy ul. Kossaka 3 z prośbą o interwencję. Przypomnijmy, o co chodziło. Część lokatorów przez ponad 30 lat pielęgnowała rosnącą pod oknami zieleń. Krzewy, kwiaty, skalniaki. Tłumaczyli, że zgodę na jej zasadzenie w 1996 roku wydał ówczesny prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Zrzeszeni”, czyli administratora budynku.

- Odbyło się to pod warunkiem, że nasadzenia roślin nie mogą sprawiać problemów dla innych lokatorów przez na przykład wydzielanie pyłków i bez możliwości posadzenia niektórych drzew i krzewów. Spółdzielnia nie poniosła żadnych kosztów związanych z tymi nasadzeniami. Zieleń rosła, myśmy ją pielęgnowali. Tak pięknie jest, gdy kwitną kwiaty, wszystko jest zadbane, a teraz ma zostać zniszczone – mówiła nam wówczas jedna z lokatorek.

Wówczas do 15 kwietnia mieszkańcy otrzymali od Spółdzielni czas na likwidację „prywatnych nasadzeń drzew i krzewów”, ponieważ ich lokalizacja koliduje z przebiegiem nowej trasy chodnika i uniemożliwia rozpoczęcia prac ziemnych. W piśmie do lokatorów SM pisała, że nasadzenia wykonano bez jej formalnej zgody. Swoją decyzję Spółdzielnia argumentowała tym, że przydomowa zieleń koliduje z budową nowego chodnika, który ma poprawić bezpieczeństwo pieszych i wynika z wniosku części mieszkańców popartego ankietą. Szczegółowo sprawę opisywaliśmy w tym artykule.

Z odpowiedzi udzielonej właśnie przez Spółdzielnię radnej Karolinie Śluz wynika, że chodnik będzie, ale że „zostanie tak wytyczony, by w jak najmniejszym stopniu ingerować w istniejący ogród”.

- Dołożymy wszelkich starań, by trasa nowego chodnika zastała poprowadzona zgodnie z aktualnymi wytycznymi technicznymi z zachowaniem bezpieczeństwa oraz uszanowaniem woli większości mieszkańców. W swoim piśmie zaznaczyła Pani, że osoby interweniujące w niniejszej sprawie nie kwestionują zasadności budowy chodnika, lecz jego przebieg i sugerują nową trasę wzdłuż obrzeża istniejącego ogródka. Jak już nadmieniliśmy, sporny odcinek ma łączyć dwa już istniejące ciągi piesze, tworząc tym samym spójną, logiczną całość. Poprowadzenie chodnika trasą wskazaną przez mieszkańców nie rozwiąże problemu. Zapewniamy, że nowy chodnik zostanie tak wytyczony, by w jak najmniejszym stopniu ingerować w istniejący ogród, zaś kolidująca zieleń zostanie przesadzona w inne miejsce na terenie osiedla, o ile jej kondycja na to pozwoli – czytamy w piśmie władz SM „Zrzeszeni” skierowanym do radnej.

Lokatorzy bloku przy ul. Kossaka 3 przekazali nam dziś, że z własnej inicjatywy zebrali też podpisy mieszkańców osiedla, którzy popierają zachowanie przydomowych ogródków i wezmą też udział w najbliższym walnym posiedzeniu SM „Zrzeszeni”.

- Tam będziemy walczyli o naszą zieleń - zapowiadają lokatorzy.

daw

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Chodnik wiszący na linach, z wyciągiem i podjazdem dla niepełnosprawnych trzeba zaprojektować i zbudować.
sasiad z góry (2026.05.12)
Po pierwsze to nie wasza zieleń, a po drugie w tamtym miejscu chodnik jest potrzebny! Była przeprowadzona ankieta z mieszkańcami - wygrał chodnik większością głosów. Demokratycznie. Starzy ludzie, a głupi... i nie myślą o bezpieczeństwie osób niepełnosprawnych czy dzieciach. Ważne dla nich by im nie zabrali metra zieleni, która nigdy do nich nie należała. Gdyby jeszcze to chociaż ładne było... często przechodziłem i zastanawiałem się dlaczego spółdzielnia czegoś ładniejszego nie zasadziła. Teraz wszystko jasne. Nie jestem za betonozą, ale są jakieś granice. Chodnik jest tam potrzebny i koniec kropka.
MieszkaniecSMZ (2026.05.12)

info

37  
  16
@sasiad z góry - Najlepiej za pieniądze tych lokatorów :)
(2026.05.12)
Czy to temat na pierwsze strony, poraz kolejny ? Ciemnotą i prostactwo...
(2026.05.12)

info

6  
  8
Tam jest chyba strefa ruchu. Zrobić strefę zamieszkania, ulica ta i tak jest ślepa, więc ruch znikomy i problem sam się rozwiąże.
(2026.05.12)
Jak będziemy ustępować jako samorząd, rada miasta nawiedzonym to nic nie zbudujemy. Nic nowego piękniejszego tylko po staremu bo tak było ?
(2026.05.12)

info

4  
  8
Betonoza i parkingi bo zycie toczy się w kompie i samochodzie i trzeba dostosować do izolacji
(2026.05.12)

info

17  
  3
Do tych walczących o kawałek ziemi państwowej dam radę... kupcie sobie na Dębicy i dbajcie oto. My obserwujemy ruch uliczny i pieszych i uważamy że chodnik musi tam być zgodnie z projektem a nie widzimisię.
(2026.05.12)
90 % mistrzów kierownicy nie rozróżnia tego :-))))
wredny weredyk (2026.05.12)
Pilnuj piesków nie mieszkasz w tej części budynku to Ciebie nie tyczy.
(2026.05.12)