Niedziela zmartwychwstania i lany poniedziałek to dwa dni, które w tradycji polskiej składają się na obchody Wielkanocy. Na początku obchodzono ją w dzień Paschy, przypadający według kalendarza żydowskiego, 14. dnia miesiąca nisan. Jednak już w IV wieku ustalono, że Wielkanoc przypadać będzie w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, w związku z czym data święta jest zmienna i przypada między 21 marca a 25 kwietnia. W roku 1583 po wprowadzeniu kalendarza gregoriańskiego pojawiły się rozbieżności pomiędzy datą Wielkanocy obchodzoną w Kościele prawosławnym, a datą w Kościele katolickim. W Kościele prawosławnym Wielkanoc (Pascha) obchodzona jest nadal według dat kalendarza juliańskiego i w tym roku wypada za tydzień.
Wierność tradycji
O wydarzeniach sprzed dwóch tysięcy lat opowiada m.in. czytana w kościołach podczas świątecznej liturgii ewangelia według św. Jana (20, 1-9). O zmartwychwstaniu przypomina także niesiona podczas procesji rezurekcyjnej figura Jezusa Chrystusa oraz radosne „Alleluja!” rozbrzmiewające nie tylko w świątyniach.
Zgodnie z tradycją śniadanie wielkanocne mogło się rozpocząć dopiero po zakończonej rezurekcji, czyli obecnie około godz. 9. W wielu domach do dnia dzisiejszego śniadanie wielkanocne rozpoczyna się od dzielenia się poświęconym jajkiem i spożycia po cząstce każdego z poświęconych pokarmów. Poza święconką na świątecznych stołach w Polsce pojawiały się znane do dziś potrawy takie jak żurek na kiełbasie, biały barszcz z jajkiem, czy biała kiełbasa z chrzanem oraz pieczone mięsa, mazurki i baby wielkanocne. Za najważniejszy pokarm wielkanocny tak kiedyś, jak i dziś uważano jaja. Stąd na stołach nie mogło zabraknąć kolorowych kraszanek i pisanek występujących często w towarzystwie ozdobnych kurcząt i zajączków, które według tradycji odpowiadają za „dostarczenie” wielkanocnych prezentów.
Po śniadaniu wiele osób decyduje się na spacery lub pisankowe zabawy w gronie rodzinnym, czemu sprzyja dzisiejsza data 1 kwietnia, czyli prima aprilis. Tego dnia można sobie bowiem pozwolić na więcej żartów i psikusów. Pamiętajmy jednak, że jak mówi przysłowie dobry żart jest tymfa wart, ale pod warunkiem, że nikomu nie szkodzi, a przynosi radość… podobnie jak zanikający już w naszej tradycji lany poniedziałek, który ze względu na wybryki chuligańskie, właściwie został ograniczony do symbolicznego oblewania wodą lub skrapiania perfumami w gronie biskich i znajomych.
Wszystkim na ten świąteczny czas życzymy dobra, pogody ducha i miłego spędzenia czasu w gronie bliskich.
Źródła: H. Szymanderska, Polska Wielkanoc, Warszawa 2006; B. Ogrodowska, Witaj dniu uroczysty. Wielkanoc w Polsce. Tradycje, obrzędy i zwyczaje, Warszawa 2007.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter