To przypomnienie, że można dalej żyć

6
17.10.2015
To przypomnienie, że można dalej żyć
Starsi i młodsi, dzieci i młodzież, mężczyźni i kobiety - dziś (17 października) wszyscy razem ruszyli spod Urzędu Miejskiego, żeby zamanifestować radość życia (fot. MS)
Różowe baloniki, różowe szaliki, chorągiewki, a nawet okulary – tak wyglądał marsz "Kocham Cię życie". Został zorganizowany przez Elbląskie Stowarzyszenie Amazonek i przeszedł ulicami Elbląga. To przypomnienie, że życie i zdrowie mamy tylko jedno, dlatego warto o siebie dbać. Zobacz więcej zdjęć. 
Marsz, który w Elblągu odbył się już po raz czternasty, przypomina o profilaktyce, a także jest sygnałem, że z rakiem piersi można wygrać. Nieprzypadkowy jest również kolor, który pojawił się na marszu – różowy jest symbolem walki z tą chorobą.
   - Jestem amazonką. Myślę, że to ważne żeby pokazać, że jak się tak spojrzy to niczym się nie różnimy od innych – mówiła pani Mieczysława.
   - Ja idę po raz pierwszy, przyszedłem z małżonką. Tak marsz jest potrzebny, bo podkreśla, że można dalej żyć – dodał pan Reniek, jej mąż.
   Pani Dagmara na marsze chodzi od siedmiu lat. Zaczęła dlatego, że na raka zachorowały bliskie jej osoby.
   - To nam, zdrowym osobom, nie może się nie chcieć. To im może się nie chcieć, a im się wszystko chce – mówiła już pod Ratuszem Staromiejskim, gdzie marsz się zakończył. - Amazonki to wspaniałe kobiety, pracujące zawodowo, działające społecznie, rozwijające swoje pasje. Jestem pełna podziwu. W tym wszystkim jest jeszcze jedna rzecz – te marsze mają pokazać wszystkim kobietom, że każdą z nas to może spotkać.
To przypomnienie, że można dalej żyć
Pod urzędem pojawiło się ponad sto osób (fot. MS)
 Na koniec wszyscy chętni mogli zbadać sobie ciśnienie, a także poziom cukru. Amazonki tradycyjnie do marszu zaprosiły również młodzież z elbląskich szkół, która niosła transparenty z różnymi hasłami.
   - Staramy się w różny sposób mówić o profilaktyce. Jesteśmy obecne w szkołach, spotykamy się z młodzieżą, bywamy również poza Elblągiem – mówiła Alicja Tomczyk, prezes Elbląskiego Stowarzyszenia Amazonek. - Skupiamy się również na własnej pracy, dla siebie. Potrzebujemy wsparcia psychicznego i fizycznego, musimy na przykład gimnastykować rękę, żeby nie było obrzęku, bo może on prowadzić do amputacji. Poza tym wyjeżdżamy na integrację, bywamy na różnych warsztatach albo same je organizujemy. Muszę powiedzieć, że część Amazonek mówi wyraźnie "gdyby nie choroba nie byłoby mnie tutaj, nie zobaczyłabym tego, siedziałabym w domu". One po prostu przez tę chorobę się otworzyły. Staramy się, żeby to nie była tragiczna część naszego życia, a taka, w której można wykorzystać różne możliwości.
mw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Na marsze wydają forsę ale jak przyjdzie do nich człowiek z nowotworem to dostaje odmwę refundacji leczenia i za drzwi !!!!
(2015.10.17)

info

1  
  0
Dla mnie zacna forma
nold (2015.10.17)

info

1  
  0
Tej jednej pani (celowo z małej litery) już dziękujemy!!!
(2015.10.17)
a jakiej pani trzeba podziekowac?
mm.... (2015.10.17)
"To przypomnienie, że życie i zdrowie mamy tylko jedno, dlatego warto o siebie dbać. " - dodałbym jeszcze, że warto zastanowić się, czy oddawać swoje życie koncernom farmakochemicznym, które istnieją tylko po to by. .. osiągać zysk (jeśli taki koncern o tym "zapomni" - to już go nie ma)
AspartamE951 (2015.10.18)

info

1  
  1
" substancja cz. 2 : miazdzaca sila refleksji "
(2015.10.18)

info

0  
  0



Reklama X