Szlaban w przestrzeni publicznej

61
31.12.2013
Szlaban w przestrzeni publicznej
(fot. AD archiwum portElu)
Jako dziecko ganiałem po Elblągu, bawiąc się w podchody, wyprawiałem się na sąsiednie podwórka, poznając nowe dzieciaki. Elbląg był prawdziwą przestrzenią publiczną, którą dzisiaj po trochu zawłaszczają firmy deweloperskie oraz właściciele nieruchomości, stawiając ogrodzenia i szlabany.
Nie jesteśmy jedyni, takie osiedla stały się częścią krajobrazu dużych miast. Zaczyna się niewinnie, od stawiania szlabanów zamykających dostęp obcym zmotoryzowanym do parkowania na danym terenie. Deweloperzy ogradzają budynki płotem zwykle pod pretekstem zwiększenia bezpieczeństwa, tworząc zamknięte enklawy. W innych miastach wspólnoty i spółdzielnie odgrodziły się płotami, nie chcąc mieć kłopotu z „obcymi”.
   W naszym mieście możemy spodziewać się podobnych sytuacji. Zdanie Kierownika Działu Administracji Osiedli ESM „Sielanka”: „Dzisiaj blokowane są podjazdy, wjazdy, chodniki. Nie możemy dopuścić do tego. I dlatego dla dobra mieszkańców będziemy osiedla „wygradzać” szlabanami. Za zgodą mieszkańców i dla ich dobra.”
   Zacznie się stawianie ogrodzeń, postawi trzech, to i czwarty będzie zmuszony postawić. Pomału tworzymy zamknięte enklawy wpływające na rozwarstwienie społeczeństwa, dzieląc na lepszych i gorszych czy bogatych i biedniejszych. Dbając o swoje mienie, z miasta możemy zrobić zbiorowisko gett. Zza płotu będziemy wyglądać, jak na więziennym spacerniaku. Ogrodzenia przeszkodzą nam w nawiązywaniu więzi społecznych z rówieśnikami.
   Ogradzając tereny, odgradzamy ścieżki i drogi na skróty, co starszym osobom może utrudnić życie, utrudniamy wjazd karetce czy straży pożarnej, zmniejszamy parkingi dla mieszkańców. Plusem może być poczucie bezpieczeństwa, brak obcych parkujących, czystość.
   Czy chcemy do tego dopuścić, nie ma innej metody na stworzenie bezpieczeństwa? I pomyśleć, że są jeszcze kraje, w których mieszkańcy, wychodząc z domu, nie zamykają drzwi na klucz.
   Życzę wszystkim, aby Nowy Rok przyniósł spełnienie marzeń, radość miłość, pomyślność oraz byśmy żyli w wolnym mieście bez ogrodzeń i szlabanów.
   
   
fajnyfacet

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ja powiem wam jedno, mieszkancy osiedla Władysława IV. Jeśli będziecie nam blokować przejście, mieszkancom z ul. Chopina, my zablokujemy wam dojast do waszych garaży przy ul.Chopina. http://elblag.wm.pl/59093,Getto-na-ulicy-Chopina-Mieszkancow-podzielil-plot.html#axzz2p2Agi0IV Sprawa do dziś nie rozwiążana przez UM, SIELANKĘ i ZBK.
/Alojzy/ (2013.12.31)

info

3  
  2
Jak się mieszkancy osiedla Władysława IV będą panoszyć i blokować nam przejście, mieszkancom ul. Chopina, my wam zablokujemy dojazd do waszych garaży przy ul. Chopina, bo wy korzystacie, grzecznościowo, z naszej drogi dojazdu do tych garaży.
UWAGA!!! (2013.12.31)

info

10  
  10
Autorze tekstu - żadnej karetce czy straży pożarnej wjazdu się nie utrudnia. Służby ratunkowe mają specjalne karty i bez problemu pokonują szlabany.
porządekmusibyć (2013.12.31)
tak tylko ci sie zdaje
doporzadekmusibyc (2013.12.31)

info

11  
  4
Przykro mi Panie fajnyfacet, ale bredzi Pan strasznie. Mieszkam na takim "zaszlabanowanym" osiedlu w centrum miasta. Muszę przyznać, że postawienie tej "przeszkody" dało chyba wszystkim mieszkańcom ogromną ulgę. Przed ustawieniem zabezpieczenia nasze osiedle codziennie było z każdej strony zastawione samochodami z miasta. Stały one na miejscach parkingowych, na boisku do gry w piłkę, zastawiały chodniki i ulicę. Praktycznie niemożliwe było przejechanie po chodniku wózkiem dziecięcym, gdyż na prawie całej jego szerokości stały samochody. Podobnie z drogą bezpieczeństwa- pomiędzy poparkowanymi samochodami ledwo przeciskały się osobówki, nie mówiąc o problemie jaki by powstał przy konieczności wjazdu np. dużego wozu strażackiego. W tym momencie napływ parkujących z miasta jest znacznie ograniczony, chodniki są przestronne, a droga przeciwpożarowa jest przejezdna. Latem dzieci grają w piłkę, a na trawniku rozkładają koce i namioty- zupełnie jak 20 lat temu. Nie czuję żadnego wyalienowania. Ukłon w stronę Sielanki, za ich starania.
aabb (2013.12.31)

info

16  
  10
Przede wszystkim szlaban stawiany jest na terenie prywatnym spółdzielców lub wspólnot, nie w "przestrzeni publicznej", więc niech tzw, ator tych dyrdymałów sobie to przemyśli, a jeżeli ktoś nie życzy go sobie na własnym podwórku, to może strzelić focha najwyżej i poskarżyć mamie.
Dotzw.autora (2013.12.31)

info

8  
  3
Od kiedy szlaban założyli na osiedlu parkuje poza osiedlem bo niema miejsca dla mnie, ponieważ miejsca są zajęte przez mieszkańców z pobliskich ulic. Nadmieniam że pracuje w systemie zmianowym.
placowy (2013.12.31)

info

4  
  1
Oszlabanowac wszystkie osiedla w okolicy ul.1 Maja ! Bo to co sie dzieje na podworkach wola o pomste do nieba !
se (2013.12.31)

info

4  
  0
autorze, komuna przez lata przyzwyczaila nas, że wszystko jest wspólne i brak jest poszanowania dla własności prywatnej. Bardzo dobrze, że od 24 lat to powoli się zmienia, teren prywatny, to nie park, tak samo, jak żaden wlaściciel ogrodu przy swoim domu, nie życzy sobie nieproszonych gości na swoim prywatnym terenie. Na Zachodzie wlasność prywatna jest bardzo rygorystycznie przestrzegana / Anglia, a zwlaszcza USA / u nas niestety dla większości teren nieogrodzony to niczyj, czyli wspólny. i to należy zmieniać. Czas komuny już minął i nie wracajmy do tego autorze.
(2013.12.31)

info

3  
  9
Na świecie odchodzi się od grodzenia, a u nas się zaczyna. Znawcy tematyki od lat piszą, że to tworzenie gett, a płoty nie zabezpieczają wcale przed wtargnięciem innych osób. To złudne poczucie bezpieczeństwa, a szpeci przestrzeń i dzieli, zamiast łączyć.
elel (2013.12.31)

info

12  
  3