UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Przykro mi Panie fajnyfacet, ale bredzi Pan strasznie. Mieszkam na takim "zaszlabanowanym" osiedlu w centrum miasta. Muszę przyznać, że postawienie tej "przeszkody" dało chyba wszystkim mieszkańcom ogromną ulgę. Przed ustawieniem zabezpieczenia nasze osiedle codziennie było z każdej strony zastawione samochodami z miasta. Stały one na miejscach parkingowych, na boisku do gry w piłkę, zastawiały chodniki i ulicę. Praktycznie niemożliwe było przejechanie po chodniku wózkiem dziecięcym, gdyż na prawie całej jego szerokości stały samochody. Podobnie z drogą bezpieczeństwa- pomiędzy poparkowanymi samochodami ledwo przeciskały się osobówki, nie mówiąc o problemie jaki by powstał przy konieczności wjazdu np. dużego wozu strażackiego. W tym momencie napływ parkujących z miasta jest znacznie ograniczony, chodniki są przestronne, a droga przeciwpożarowa jest przejezdna. Latem dzieci grają w piłkę, a na trawniku rozkładają koce i namioty- zupełnie jak 20 lat temu. Nie czuję żadnego wyalienowania. Ukłon w stronę Sielanki, za ich starania.
aabb