Serce od serca. Biją rekord w szyciu wyjątkowych poduszek

10
07.10.2022
Serce od serca. Biją rekord w szyciu wyjątkowych poduszek
(fot. Mikołaj Sobczak)
W Sportowej Szkole Podstawowej nr 3 w piątek po południu rozpoczęła się próba bicia rekordu Polski w szyciu poduszek. Mają kształt serca i będą służyć do rehabilitacji kobietom, które wskutek walki z rakiem piersi przeszły zabieg mastektomii czy wycięcia węzłów chłonnych. Poduszki trafią do szpitali w Polsce i na Ukrainie. Zobacz zdjęcia.

- Zaczęliśmy w piątek o godz. 17, chcemy skończyć w sobotę o godz. 23. Bijemy własny rekord Polski z 2016 roku. Chcemy uszyć około 4 tysięcy poduszek – mówi Hanna Szuszkiewicz, dyrektor Zespołu Szkół i Placówek Sportowych, którego częścią jest SSP 3.

To właśnie w „trójce” na kilku stanowiskach jednocześnie poduszki w kształcie serca szyją wolontariuszki z całej Polski, których do wspólnej akcji zaprosiły organizatorki – Celina Jankowska i Anna Sławińska, pomysłodawczyni ogólnopolskiej akcji „Serce od serca”.

- Zajmuję się na co dzień szyciem patchworków, a projekt „Serce od serca”, który trwa od czterech lat, powstał po mojej wizycie w Hiszpanii, gdzie widziałam taką akcję szycia serc-poduszek dla kobiet walczących z rakiem piersi. Gdy stamtąd wróciłam, razem z koleżankami najpierw uszyliśmy 40 poduszek, które trafiły za granicę. Koleżanki stwierdziły, że w Polsce też jest wiele potrzebujących kobiet, więc zawiozłam dwa takie serduszka do przetestowania amazonkom, do Centrum Onkologii w Warszawie. Dziewczyny je przetestowały, bardzo im się spodobały i tak powstała akcja, która ma już wymiar ogólnopolski – mówi Anna Sławińska. - W ciągu dwóch pierwszych lat w całej Polsce uszyliśmy 14 tysięcy poduszek. Potem przestaliśmy je liczyć, bo przyszła pandemia, szycie przeniosło się do domów, ale teraz wracamy do takiego wspólnego szycia. Mam nadzieję, że w Elblągu powstanie wiele takich serc i rozejdą się po całej Polsce.

Serca-poduszki trafią do oddziałów onkologicznych w kraju, ale i za granicą – do szpitala w Kijowie.

Jedną z wolontariuszek przy maszynie jest Nina Szewczenko, która przyjechała do Elbląga z Iziuma.

Serce od serca. Biją rekord w szyciu wyjątkowych poduszek
(fot. Mikołaj Sobczak)

- Mieszkałam w domu z 1903 roku, który przetrwał dwie wojny światowe, rewolucje, a teraz zniszczyli go Rosjanie. Nie mam do czego wracać. Przez trzy miesiące żyłam pod okupacją rosyjską, byłam w rejonie, z którego w ogóle nie można było przez ten czas wyjeżdżać. Udało mi się dostać w końcu do Polski przez Rygę – opowiada pani Nina, która w Iziumie miała własną firmę odzieżową, zatrudniała krawcowe. - W Elblągu obecnie mieszka około 300 osób z Iziuma, ja dotarłam tu jako ostatnia dzięki znajomości z jednym z elblążan. Włączyłam się do akcji szycia, bo chcę okazać solidarność z Ukraińcami i Polakami.

- W środowisku uchodźców z Ukrainy są też lekarze, mają kontakt ze szpitalami onkologicznymi w Ukrainie i to dzięki nim część tych poduszek trafi do tamtejszych szpitali – mówi Mirosław Prytuła, zastępca przewodniczącego elbląskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce, który również włączył się do akcji.

Jak dodaje, w Elblągu jeszcze pod koniec kwietnia zarejestrowanych było ponad tysiąc numerów PESEL osób z Ukrainy. - Potem ta liczba zmalała, bo zaczęły się powroty, przyszło lato, w zachodniej Ukrainie zrobiło się spokojniej... Teraz liczba uchodźców rośnie, bo ludzie boją się, co będzie zimą, obawiają się ataku jądrowego... - mówi Mirosław Prytuła.

Serca-poduszki, które trafią do Ukrainy, mają z jednej strony barwy żółto-niebieskie, z drugiej: biało-czerwone. - Działamy lokalnie, w Elblągu, ale myślimy globalnie – mówi Celina Jankowska, która rozpropagowała w Elblągu akcję szycia. - Mamy w sumie 3978 poduszek do uszycia w ramach proektu „Serce od serca”. I pełną walizkę materiałów, gdyby okazało się, że trzeba coś dociąć. Każda z nas sama decyduje, ile czasu chce spędzić przy maszynie, mamy grafik kto o której przychodzi. Te poduszki bardzo ułatwiają życie kobietom po operacji. Chronią przez urazem, otarciem, rany szybciej się goją, gdy panie mają je pod pachą...

RG

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Fajna inicjatywa! Wszystko jest normalne kiedy ludzie są ze sobą, nie w wirtualnym świecie !! Przypomina trochę dawne, normalne czasy kiedy chcielismy przebywać w ze sobą w !towarzystwie! Brawo
(2022.10.07)
Brawo
JustFun (2022.10.08)
Trening przed szyciem maseczek
(2022.10.08)

info

0  
  3
To są bardzo wartościowe kobiety. Prawdziwe bohaterki. O Takich osobach trzeba pisać, a nie o celebrytkach. Brawo. Ogromnie podziwiam Panie.
Adam J. (2022.10.08)
Ha!ha! Serce rośnie!
NickOlson (2022.10.08)

info

2  
  1
@Adam J. - Bardzo słusznie! Tak jest!
(2022.10.08)
Drogie Panie, macie ogromne serca pełne dobroci. Wielki szacun
Kiki58 (2022.10.08)

info

6  
  0
Brawo! W kraju, zwłaszcza w Polsce, gdzie w każdy sposób zwalczana jest dobroć (bo są teraz tacy wybrańcy wysoko u władzy, co międzyludzkiej dobroci nie lubią) to ważne co robicie. Braw Dla Was!
(2022.10.09)

info

3  
  1
zbigniew stonoga z eg OGLĄDAJCIE!!!!!
gy (2022.10.10)

info

0  
  0
RG Rafał Gruchalski. "... usunięcie węzłów chłonnych... "? NIE. Mastektomia (z gr.
dziadek Andrzej (2022.10.10)

info

1  
  0



Reklama X