Nie wyrzucajmy jedzenia

2
16.10.2018
Nie wyrzucajmy jedzenia
Przez Elbląg przeszedł Marsz Żywności (fot. Anna Dembińska)
„Jedzenia nie marnuję, bo mi wszystko smakuje” - m in. z takim hasłem przeszedł dziś przez nasze miasto Strajk Żywności. Przedszkolaki i uczniowie elbląskich szkół poprzebierani za mleko, owoce, napoje zwracali uwagę na problem marnowania jedzenia. Zobacz zdjęcia.
16 października na całym świecie obchodzi się Międzynarodowy Dzień Żywności. Święto w 1979 roku ustanowiła Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa. To doskonała okazja, aby przypomnieć o szkodliwości marnowania żywności. Federacja Polskich Banków Żywności informuje, że w Polsce marnuje się tyle żywności, ile wystarczyłoby dla wszystkich mieszkańców samej Warszawy przez 10 lat.
   - Postawiliśmy na edukację dzieci i młodzieży. Zauważyliśmy, że wpojenie właściwych nawyków u dzieci procentuje w przyszłości, dzieci też wywierają pozytywny wpływ na rodziców – mówiła Teresa Bocheńska, organizator dzisiejszego (16 października) Strajku Żywności, happeningu poświęconego problemowi marnowania jedzenia.
   Jak co roku przez nasze miasto przemaszerował Strajk Żywności. Przedszkolaki i uczniowie elbląskich szkół przeszli z Parku Planty poprzez plac Kazimierza Jagiellończyka na lodowisko. Tradycją elbląskiego happeningu jest przebieranie się uczestników marszu i ciekawe hasła na transparentach.
   - Jak nie marnować żywności? Po prostu nie wyrzucać. A jak jest jej za dużo, to oddać potrzebującym – to sposób Moniki Górskiej, uczennicy Zespołu Szkół Gospodarczych w Elblągu, jednej z uczestniczek dzisiejszego Strajku Żywności.
   - Trzeba ją właściwie gospodarować, kupować tylko tyle, ile potrzebujemy- dodała Natalia Suchodolska uczennica Zespołu Szkół Gospodarczych.
   Walka z marnowaniem żywności w Elblągu to nie tylko coroczny przemarsz najmłodszych mieszkańców naszego miasta. Bank Żywności w Elblągu stara się o utworzenie jadłodzielni – miejsca, gdzie elblążanie mogli by pozostawiać jedzenie bardziej potrzebującym. Nie można też nie wspomnieć o trwającej cały rok zbiórce żywności, którą nasz bank żywności pozyskuje z placówek handlowych.
   - Na razie szukamy miejsca na jadłodzielnię. Witryna chłodnicza już jest, brakuje tylko miejsca, w którym można by ją postawić. Bank Żywności w Elblągu odbiera żywność z sieci handlowych oraz innych darczyńców, którym żywność zostaje. To najczęściej produkty z krótkim terminem ważności, które niemal od razu trafiają do potrzebujących. Niedawno nasi wolontariusze z Zespołu Szkół Gospodarczych zebrali kilka ton jabłek z sadu w Tolkmicku – mówiła Teresa Bocheńska.
   W naszym mieście prężnie działa też grupa „Oddam obiad”, która przywozi potrzebującym zarówno jedzenie jak i pomoc materialną. Co piątek rozdawane są też ciepłe posiłki na placu Dworcowym.
   
Sebastian Malicki

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Szkoda tylko że zgodnie z przepisami żywność którą dzieci nie zjedzą w przedszkolu należy wylać do ścieków. Kiedyś można je było zabierać dla zwierząt jako zlewki. Ale Unia nie każe karmić świnie takim jedzeniem może to trzeba nagłośnić
(2018.10.17)
Nie narzekaj na Unie, żeby nie unia to żylibyśmy w średniowieczu ku uciesze kleru
(2018.10.17)