Jan PaweÅ‚ II modliÅ‚ siÄ™, nauczaÅ‚, wychowywaÅ‚, pocieszaÅ‚ i kiedy byÅ‚o trzeba, nie szczÄ™dziÅ‚ wiernym cierpkich sÅ‚ów krytyki. W swojej pierwszej po wyborze na papieża encyklice „Redemptor hominis”, czyli „Odkupiciel czÅ‚owieka” opublikowanej 4 marca 1979 roku, wyjaÅ›niaÅ‚ tajemnicÄ™ Trójcy ÅšwiÄ™tej, w szczególnoÅ›ci ukazujÄ…c ofiarÄ™ Jezusa Chrystusa na krzyżu jako najwyższy przejaw miÅ‚oÅ›ci Boga do czÅ‚owieka. Tekst encykliki wspaniale wpisuje siÄ™ w dzisiejszÄ… atmosferÄ™ i wydarzenia Wielkiego PiÄ…tku, dlatego warto przytoczyć krótkie jej fragmenty:
Redemptor mundi! W Nim objawiÅ‚a siÄ™ niejako na nowo ta podstawowa prawda o stworzeniu, którÄ… KsiÄ™ga Rodzaju wyznaje, powtarzajÄ…c po tylekroć: „widziaÅ‚ Bóg, że byÅ‚o dobre (...) że byÅ‚o bardzo dobre” (por. Rdz 1). Dobro ma swoje źródÅ‚o w MÄ…droÅ›ci i MiÅ‚oÅ›ci. W Jezusie Chrystusie Å›wiat widzialny, stworzony przez Boga dla czÅ‚owieka (por. Rdz 1, 26 nn.) – Å›wiat, który wraz z grzechem zostaÅ‚ poddany marnoÅ›ci – odzyskuje na nowo swÄ… pierwotnÄ… więź z samym Boskim źródÅ‚em MÄ…droÅ›ci i MiÅ‚oÅ›ci, Tak bowiem „Bóg umiÅ‚owaÅ‚ Å›wiat, że Syna swego Jednorodzonego daÅ‚” (J 3, 16). I tak jak w czÅ‚owieku-Adamie ta więź zostaÅ‚a zerwana, tak w CzÅ‚owieku-Chrystusie zostaje ona nawiÄ…zana na nowo (por. Rz 5, 12 nn.).
Czyż do nas, ludzi XX wieku nie przemawiajÄ… swÄ… wstrzÄ…sajÄ…cÄ… wymowÄ… sÅ‚owa ApostoÅ‚a Narodów o stworzeniu, które „aż dotÄ…d jÄ™czy i wzdycha w bólach rodzenia” (Rz 8, 22) i „oczekuje objawienia siÄ™ synów Bożych...” (Rz 8, 19), o stworzeniu, które „poddane jest marnoÅ›ci”? Czyż olbrzymi, nieznany przedtem postÄ™p, jaki dokonaÅ‚ siÄ™ w ciÄ…gu tego zwÅ‚aszcza stulecia w dziedzinie opanowania Å›wiata przez czÅ‚owieka, nie ujawnia zarazem w stopniu przedtem nieznanym owego wielorakiego „poddania marnoÅ›ci”? Wystarczy wspomnieć choćby o takich zjawiskach jak zagrożenie ludzkiego Å›rodowiska w miejscach gwaÅ‚townej industrializacji, jak wciąż wybuchajÄ…ce i odnawiajÄ…ce siÄ™ konflikty zbrojne, jak perspektywa samozniszczenia przy pomocy broni atomowej, wodorowej, neutronowej i innych, jak brak poszanowania dla życia nie narodzonych. Czyż Å›wiat nowej epoki, Å›wiat lotów kosmicznych, nieosiÄ…galnych przedtem zdobyczy nauki i techniki, nie jest równoczeÅ›nie tym Å›wiatem, który „jÄ™czy i wzdycha” (Rz 8, 22), gdyż wciąż „z upragnieniem oczekuje objawienia siÄ™ synów Bożych”? (Rz 8, 19). [nr 8]
CzÅ‚owiek nie może żyć bez miÅ‚oÅ›ci. CzÅ‚owiek pozostaje dla siebie istotÄ… niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeÅ›li nie objawi mu siÄ™ MiÅ‚ość, jeÅ›li nie spotka siÄ™ z MiÅ‚oÅ›ciÄ…, jeÅ›li jej nie dotknie i nie uczyni w jakiÅ› sposób swojÄ…, jeÅ›li nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego wÅ‚aÅ›nie Chrystus-Odkupiciel, jak to już zostaÅ‚o powiedziane, „objawia w peÅ‚ni czÅ‚owieka samemu czÅ‚owiekowi”. To jest ów – jeÅ›li tak wolno siÄ™ wyrazić – ludzki wymiar Tajemnicy Odkupienia. CzÅ‚owiek odnajduje w nim swojÄ… wÅ‚aÅ›ciwÄ… wielkość, godność i wartość swego czÅ‚owieczeÅ„stwa. CzÅ‚owiek zostaje w Tajemnicy Odkupienia na nowo potwierdzony, niejako wypowiedziany na nowo. Stworzony na nowo! „Nie ma już Å»yda ani poganina, nie ma już niewolnika ani czÅ‚owieka wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteÅ›cie kimÅ› jednym w Chrystusie Jezusie” (Ga 3, 28). CzÅ‚owiek, który chce zrozumieć siebie do koÅ„ca – nie wedle jakichÅ› tylko doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych, a nawet pozornych kryteriów i miar swojej wÅ‚asnej istoty – musi ze swoim niepokojem, niepewnoÅ›ciÄ…, a także sÅ‚aboÅ›ciÄ… i grzesznoÅ›ciÄ…, ze swoim życiem i Å›mierciÄ…, przybliżyć siÄ™ do Chrystusa. Musi niejako w Niego wejść z sobÄ… samym, musi sobie „przyswoić”, zasymilować całą rzeczywistość Wcielenia i Odkupienia, aby siebie odnaleźć. JeÅ›li dokona siÄ™ w czÅ‚owieku ów dogłębny proces, wówczas owocuje on nie tylko uwielbieniem Boga, ale także głębokim zdumieniem nad sobÄ… samym. Jakąż wartość musi mieć w oczach Stwórcy czÅ‚owiek, skoro zasÅ‚użyÅ‚ na takiego i tak potężnego Odkupiciela (por. hymn Exsultet z Wigilii Wielkanocnej), skoro Bóg „Syna swego Jednorodzonego daÅ‚”, ażeby on, czÅ‚owiek „nie zginÄ…Å‚, ale miaÅ‚ życie wieczne” (por. J 3, 16). WÅ‚aÅ›nie owo głębokie zdumienie wobec wartoÅ›ci. i godnoÅ›ci czÅ‚owieka nazywa siÄ™ EwangeliÄ…, czyli DobrÄ… NowinÄ…. Nazywa siÄ™ też chrzeÅ›cijaÅ„stwem. Stanowi o posÅ‚annictwie KoÅ›cioÅ‚a w Å›wiecie – również, a może nawet szczególnie – „w Å›wiecie wspóÅ‚czesnym”. Owo zdumienie, a zarazem przeÅ›wiadczenie, pewność, która w swym głębokim korzeniu jest pewnoÅ›ciÄ… wiary, ale która w sposób ukryty ożywia każdÄ… postać prawdziwego humanizmu – pozostajÄ… najÅ›ciÅ›lej zwiÄ…zane z Chrystusem. Ono wyznacza zarazem Jego miejsce. Jego – jeÅ›li tak można siÄ™ wyrazić - szczególne prawo obywatelstwa w dziejach czÅ‚owieka i ludzkoÅ›ci. KoÅ›cióÅ‚, który nie przestaje kontemplować caÅ‚ej tajemnicy Chrystusa, wie z całą pewnoÅ›ciÄ… wiary, że Odkupienie, które przyszÅ‚o przez Krzyż, nadaÅ‚o czÅ‚owiekowi ostatecznÄ… godność i sens istnienia w Å›wiecie, sens w znacznej mierze zagubiony przez grzech. I dlatego też to Odkupienie wypeÅ‚niÅ‚o siÄ™ w tajemnicy paschalnej, prowadzÄ…cej przez krzyż i Å›mierć do zmartwychwstania. [nr 10] Urzeczywistnia siÄ™ ona w sposób szczególny podczas eucharystii, w której każdy z nas może uczestniczyć.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter