Koszyczek pełen dobra

16
19.04.2025
Koszyczek pełen dobra
fot. Anna Dembińska
Święconka w koszyczku z wikliny to tradycja kultywowana w naszym kraju od wieków. Pomimo zmian pokoleniowych pobłogosławione pokarmy ułożone na talerzykach na świątecznym stole rozpoczynają wielkanocną celebrację w niedzielny poranek.

W tym roku wyjątkowo święta wielkanocne przypadają w tym samym czasie dla wszystkich chrześcijan – zarówno katolików, wiernych kościołów protestanckich jak i prawosławnych posługujących się w kalendarzu liturgicznym porządkiem juliańskim.

Podczas śniadania świątecznego w tradycji polskiej ważną rolę spełnia święconka, w której podstawowe znaczenie pełni od początku kromka chleba, o której poeta Cyprian Kamil Norwid w utworze „Moja piosnka”, wykonywanym m.in. przez zespół De Press, napisał: Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba, Podnoszą z ziemi przez uszanowanie Dla darów nieba, Tęskno mi, Panie…

 

Symbolika koszyczka

Oprócz chleba wśród 7 podstawowych składników święconki znajdują się: ser, masło, jaja, mięso, kawałek ciasta oraz sól i chrzan. Od XVII wieku w koszyczku ze święconym, a później na wielkanocnym stole pojawiła się figurka baranka z ciasta, masła lub cukru. Jest to symbol Jezusa Chrystusa zmartwychwstałego, który w trudnych czasach dodawał Polakom sił. Jak pisał z sentymentem wspomniany już powyżej C. K. Norwid: Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony, Są jak odwieczne Chrystusa wyznanie: „Bądź pochwalony!” Tęskno mi, Panie.

Nawiązanie do tych słów znaleźć można zarówno w świętowaniu Wielkanocy z jej symboliką odwołującą się do najtrudniejszych pytań o sens życia człowieka, jak i w słowach modlitwy błogosławieństwa pokarmów, która nawiązuje do opisanych w Biblii wydarzeń - rozmnożenia przez Jezusa chleba i nakarmienia słuchających go ludzi na pustkowiu oraz połamania chleba podczas ostatniej wieczerzy, o czym przypomina liturgia Wielkiego Czwartku.

W święconce błogosławione są też różnorodnie zdobione jajka jako znak pomyślności i odradzającego się życia, które zostało odnowione przez zmartwychwstanie. To właśnie „jajeczkiem” według tradycji wielkanocnej, wiele rodzin dzieli się (podobnie jak w Boże Narodzenie opłatkiem) składając sobie świąteczne życzenia.

Na pamiątkę baranka paschalnego i potraw, jakie Jezus spożywał z apostołami podczas ostatniej wieczerzy błogosławione są wędliny, które w ozdobionym zielonymi gałązkami koszyczku są symbolem dostatku. Dawniej wierzono, że poświęcona wędlina spożyta podczas wielkanocnego śniadania wraz z chrzanem przynosi zdrowie i dodaje sił. W świątecznych koszyczkach swoje miejsce znajdują również ser żółty, ciasto i sól, które według tradycji polskiej symbolizują pierwociny płodów ziemi i pokarmów, za które chrześcijanie dziękują Stwórcy i bez których trudno byłoby się obejść. Ser symbolizuje rozwój stad zwierząt gospodarskich, ponieważ wyrabiany jest z mleka krów, kóz i owiec.

Ciasta wielkanocne są według tradycji symbolem doskonałości. Dawniej do dużo większych niż obecnie koszyków wkładano najczęściej całą własnoręcznie wykonaną wielkanocną babę lub kawałki mazurków. Do smaku dodaje się do potraw sól, która jest symbolem prawdy i oczyszczenia. Pozostałe przysmaki, choć nie przedstawiają tak głębokiej symboliki religijnej, znajdują swoje uzasadnienie w polskiej tradycji i zwyczajach rodzinnych.

 

Warto pomyśleć o bliźnich

W okresie świątecznym jest tradycja obdarowania prezentami bliskich, jak również często wspierane są różnego rodzaju akcje pomocowe, które zapewniają pożywienie dla potrzebujących. Jeśli zdarzy się komuś przygotować zbyt dużą ilość potraw, które zostaną po świętach również można zadbać, aby się nie zmarnowały. W naszym mieście funkcjonują dwie jadłodzielnie: przy murze budynku przy ul. Stefczyka 7-8 oraz za drzwiami wejściowymi w budynku przy ul. Związku Jaszczurczego 17 (dawny hotelowiec). Produkty, którymi można podzielić się z potrzebującymi powinny być szczelnie zapakowane i umieszczone w czystych pojemnikach. Każdy bezpłatnie może wziąć z jadłodzielni do jedzenia to, czego potrzebuje. Warto korzystać z jadłodzielni, bo przecież aż żal, żeby żywność przygotowana z taką pieczołowitością i sercem trafiała do śmietnika.

mk

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Sera nigdy nie święciliśmy. W naszej rodzinie święci się za to masło.
Koszyczek (2025.04.19)

info

3  
  0
Jak najmniej gotować, jeść z umiarem i nic mie wyrzucać. Zaniedbanie 1 rzeczy odciąga od tego co jest istotne i zastępuje ważne rzeczy krzątaniną. Zaniedbanie 2 rzeczy grozi obżarstwem. Zaniedbanie 3 rzeczy jest marnotrastwem. Wczoraj na starym mieście po wielkopiątkowej mszy świętej miało miejsce zdrzenie 2 swiatow. W przyrestauractynch ogródkach chalasliwi i wytatuowani ludzie jedli i pili ptzy glosnej muzyce jak gdyby nigdy nic. Obok przechodzili ci co przed chwilą adorowali ukrzyżowanego Chrystusa. Jaki banalna historia
(2025.04.19)
Mam kostkę smalcu za 2.20 zł. i jeden chleb ! To moje zakupy na Święta.... koszyk ??? Nie proszę o nic i nie narzekam....
(2025.04.19)
Nie bardzo rozumiesz zasady wiary na którą się powołujesz. Trochę pokory. Chciałbyś biesiadujących też ukrzyżować? Wtargnęli do świątyni i zakłócali wam obrzędy? Bardzo banalne. Zastanów się nad sobą i nie narzucaj innym norm.
(2025.04.19)
A czyja to wina? Penie nie twoja?
(2025.04.19)
Wszystko już staje się komercją ! Jedni leżą krzyżem, a potem dają upust swoim frustracjom w necie i na wiecach kandydatów! Inni nie epatują na, siłę wiarą i w ciszy i spokoju świętują
(2025.04.19)
I taka właśnie jest twoja wiara ! I nic nie proszę bo nam Jezusa w sercu....
(2025.04.19)
Jaka moja wiara jest? Ja nie wierzę w to co ty, dla mnie to gusła. A po co narzekasz, mam smalec itd. ? I zawłaszczyłaś go sobie? Kolejna osoba, która nie bardzo odnajduje się w tym o czym pisze, polecam wam lekturę Pisma Świętego, czytajcie uważnie całość (a nie tylko wyrywki które wam w świątyniach podsuwają), czytajcie i starajcie się zrozumieć. Może coś dotrze?
(2025.04.19)
A jeszcze inni żyją chwilą jakby miała trwać wiecznie - jedzą, piją, robią sobie chirurgię plastyczną, rzeźbią ciało, dekorują je tatuażami. Wszystko po to by zwracać na siebie uwagę swoją cielesnością. Widziałam taką piękność ostatnio w szpitalu jako pacjentkę. Smutny, żałosny widok. Memento mori, którego nikt nie chce ani widzieć, ani o którym nie słyszeć
(2025.04.19)
Dobrze rozgrzeszę ale wymyśl sobie jakąś pokutę, obecnie modne jest biczowanie.
Ojciec zakonu (2025.04.19)