Kamienica jak z koszmaru

39
11.06.2024
Kamienica jak z koszmaru
(fot. Mikołaj Sobczak)
- Od trzech lat w naszej kamienicy jest niebezpiecznie. Libacje, podpalenia, próby włamań. A to wszystko przez nielegalnie mieszkające w jednym z lokali osoby, których mimo wyroku sądu nikt nie eksmituje. Tu się nie da żyć – mówi lokatorka jednej z kamienic przy ul. Mickiewicza w Elblągu. – Wszyscy mamy nadzieję, że dzięki nagłośnieniu tej sprawy w mediach urzędnicy wreszcie coś w tej sprawie zrobią. Bo nasze dotychczasowe interwencje niewiele dały. Zobacz zdjęcia.

Przedwojenna kamienica przy ul. Mickiewicza z zewnątrz wygląda całkiem zwyczajnie. Zaledwie cztery mieszkania, wszystkie komunalne. W środku jednak – jak opowiadają lokatorzy – to obraz nędzy i rozpaczy, a główną przyczyną takiego stanu rzeczy mają być nielegalni lokatorzy, zajmujący jedno z mieszkań w kamienicy.

 

Walczę z tym wszystkim sama

- Wynajmuję tu mieszkanie komunalne od 40 lat, ale nigdy nie było tu tak niebezpiecznie. Od trzech lat, gdy zmarła jedna z lokatorek, jej wnuki robią z lokalu, w którym mieszkała, melinę. Nie mają prawa do tego lokalu, sąd nakazał ich eksmitować, a oni nic sobie z tego nie robią. Na porządku dziennym są libacje, awantury, narkotyki. O robactwie, które u nich w mieszkaniu jest i przechodzi o nas, to już nie mówię. Nie ma tygodnia, by nie interweniowała tu policja. – opowiada pani Jola. – Mieliśmy tu w kamienicy już kilka prób włamań, dwa pożary, próbę nielegalnego zajęcia strychu. Pod moimi drzwiami ktoś zostawił dwa noże jako ostrzeżenie, a ostatnio ktoś z zemsty nasikał mi na drzwi – opowiada pani Jola. Jedna z osób, która kierowała wobec niej groźby karalne, otrzymała sądowy zakaz zbliżania się na odległość mniejszą niż 20 m i zakaz kontaktowania się.

- Interweniuję w sprawie nielegalnych lokatorów w ZBK, próbuję się na razie bezskutecznie umówić na spotkanie do nowego prezydenta. I ciągle czuję, że zderzam się ze ścianą obojętności – dodaje pani Jola. – Z urzędami i ich niekompetencją walczę sama. Czuję się ignorowana przez urzędników i zastraszana przez nielegalnych lokatorów. Zamiast woli współpracy, to ja jestem traktowana jak problem. A cała niebezpieczna sytuacja jest zamiatana pod dywan. Jestem już tym wszystkim zmęczona. Prezydent i dyrektor ZBK odsuwa problem, policja tylko poucza lokatorów i ich nie karze. Jedyną pomoc i wsparcie dała mi straż pożarna. Nie mam się już do kogo zwrócić o pomoc! Walczę o to, by mieszkać w godnych warunkach...

Pani Jolanta dokumentuje wszystkie sprawy dotyczące kamienicy. Na zdjęciach pokazuje nam m.in. skutki podpaleń, jak jeszcze do niedawna wyglądał strych pełen śmieci, jak ktoś próbował zrobić dziurę do jej mieszkania czy zostawił pod jej drzwiami noże jako rodzaj ostrzeżenia. W kamienicy od dawna nie ma gazu. Na klatce do dzisiaj widać ślady pożarów, dwa piętra są czarne od dymu. Pierwszy pożar wybuchł w styczniu 2022 roku, przyczyną były podpalenie śmieci, które ktoś przyniósł na górę. Drugi - w maju 2023 roku, gdy doszło do podpalenia kanapy, którą ktoś wniósł na półpiętro.

- Przed dłuższy czas miejscem libacji był też strych, który sąsiaduje z moim mieszkaniem. Ktoś próbował nawet go nielegalnie zagospodarować na lokal. Po wielu monitach pracownicy ZBK zrobili z tym porządek, ale i tak były próby włamania się do środka, a także przez strych do mojego mieszkania – opowiada pani Jola, która od dłuższego czasu prowadzi w wynajmowanym przez siebie mieszkaniu remont. – Robię to własnymi siłami, jestem tu praktycznie codziennie. Dogadałam się z ZBK w sprawie spłaty mojego zadłużenia i co miesiąc się wywiązuję. Niestety, tego samego nie mogę powiedzieć o ZBK. Urzędnicy nie chcą nam pomóc pozbyć się uciążliwych sąsiadów. Nie chcą też odnowić klatki, bo tłumaczą się brakiem funduszy. Moja piwnica jest pełna śmieci, bo ci nielegalni lokatorzy wyrwali drzwi i wrzucają tam, co chcą...

 

ZBK i urząd wyjaśniają

Jak sytuację z nielegalnymi lokatorami tłumaczy Zarząd Budynków Komunalnych, który administruje kamienicą?

- Zarząd Budynków Komunalnych informuje, że prowadzone są obecnie działania zmierzające do przeprowadzenia eksmisji ww. osób. Nadmieniamy, że wyrok eksmisyjny uprawomocnił się z końcem lutego 2024 roku. Po uzyskaniu 26 kwietnia 2024 roku wyroku sądu rejonowego z klauzulą wykonalności stosowny wniosek egzekucyjny został złożony u komornika, w celu wyznaczenia terminu eksmisji, na który obecnie oczekujemy – informuje w odpowiedzi na nasze pytania Zarząd Budynków Komunalnych. - Pomieszczenie strychu zostało zabezpieczone przed dostępem osób trzecich i nie są w nim prowadzone jakiekolwiek prace remontowe. Klucze do pomieszczenia są w posiadaniu mieszkańców budynku – dodaje ZBK.

Kolejne szczegóły w tej sprawie przekazała nam Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga.

- Temat jest nam znany, sprawa jest w trakcie procedowania. W ubiegłym roku lokatorka budynku położonego w Elblągu przy ul. Mickiewicza była na interwencji u ówczesnego Wiceprezydenta Pana Michała Missana. Po tym spotkaniu Pan Prezydent polecił ZBK wystąpienie do Sądu z pozwem o uzyskanie nakazu opuszczenia lokalu przez osoby przebywające pod wskazanym adresem. W dniu 31.01.2024 r. Sąd Rejonowy w Elblągu orzekł eksmisję lokatorów mieszkania. Niezwłocznie po uprawomocnieniu się wyroku Gmina wskazała do objęcia lokal położony przy ul. Skrzydlatej. W marcu wszczęta została procedura egzekucji. Uzyskanie z Sądu wyroku z klauzulą wykonalności w dniu 26.04.2024 r. umożliwiło złożenie wniosku do Komornika. Termin wykonania wyroku został wyznaczony przez Komornika na lipiec br.

- Byłam u ówczesnego wiceprezydenta, ale uważam, że zostałam po prosty zbyta. Próbuję się umówić teraz, gdy pan Missan został prezydentem. Gdy dzwoniłam pod koniec kwietnia, to mi pani sekretarka powiedziała, żebym dzwoniła po 15 maja, a teraz mi powiedziano, że nie ma wolnych terminów! Czuję się, jakbym to ja była ta zła, a to urzędnicy unikają odpowiedzialności. Dlaczego to wszystko jest tak przeciągane w czasie? Przecież do lipca tu się jeszcze może wiele wydarzyć złego... – uważa nasza Czytelniczka.

- Nie ma dnia, byśmy nie zastanawiali się, co dzisiaj w kamienicy się wydarzy. Mamy małe dzieci, które na to wszystko patrzą i słuchają, co tam się u góry dzieje – mówi jeden z lokatorów, który wraz z rodziną niedawno się tu przeprowadził korzystając z programu zamiany mieszkań. – Niedawno robiłem w mieszkaniu remont i obawiam się, czy na przykład ci z góry mnie nie zaleją. Są naprawdę nieobliczalni.

- Mieszkałam tu od lat, wcześniej tu była naprawdę sąsiedzka zgoda. Ale jak zmarła babcia tych lokatorów, to zaczęło się piekło. Wrzaski, imprezy, lecące przez okno butelki, bielizna.. – mówi kolejna z lokatorek, pani Irena, która wyprowadziła się do sąsiedniej kamienicy, bo potrzebowała większego mieszkania.

 

"Spokojnie czekam na eksmisję"

Policja w kamienicy przy ul. Mickiewicza, ja przekazał nam nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu, od początku roku interweniowała dziewięć razy. Z naszych informacji wynika, że jedna z interwencji dotyczyła ukrywającego się tu mężczyzny, podejrzanego o zabójstwo. Ostatnia, o której wiemy, miała miejsce kilka tygodni temu. – Policja interweniowała w sprawie kłótni między mężczyzną a jego partnerką. Zostali pouczeni – dodaje Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu.

Udało nam się porozmawiać z jednym z nielegalnych lokatorów. Około 40-letni mężczyzna twierdzi, że mieszka tu z kuzynką, która jest chora psychicznie i sam obawia się o swoje bezpieczeństwo. – Sprowadza tutaj różne niebezpieczne osoby, nic nie mogę zrobić – twierdzi, przyznając że sam również niedawno wyszedł z więzienia. – Spokojnie czekam na eksmisję, na pewno sam się stąd wcześniej nie wyprowadzę – stwierdził.

- On mi ostatnio powiedział, że jak go wyeksmitują, to podpali tę kamienicę lub wysadzi w powietrze i nie odpowiada za siebie. Rozumie pan, co my czujemy? – mówi pani Jola. - Niech idą sobie na tą Skrzydlatą, tam też będą mieli dach nad głową. Oby jak najdalej stąd...

Rafał Gruchalski

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
ZBK - to dziwny Twój którego nikt nie kontroluje...
(2024.06.11)
Witam, malutkie sprostowanie ten p. z Mickiewicza 9 Nie do mnie tylko do I przy sąsiadach z duch klatek obok mówił o PODPALENIU NA forum jeśli go wyeksmituja..
(2024.06.11)

info

10  
  0
Straszne przez co ta pani przechodzi. I zarządcy są bezradni? To bezradnie zarządzają.
(2024.06.11)
Witam I dziękuję, artykol jes tylko cząstka tego jak jest I było na prawdę, jest delikatnie opisany, zostałam też poturbowana przez człowieka który tam pomieszkiwał dostał 7m-cy I zakaz zbliżania. Tak na prawdę w takich sytuacjach, myślę że wiele podobnych jest w naszym mieście nie ma do kogo się zwrocic.
(2024.06.11)
Takie prawo dostaliśmy w spadku po pis
(2024.06.11)

info

18  
  25
To jak brama na Pionierskiej, patologia w najwyższej formie.
Jajko (2024.06.11)

info

19  
  0
Bągo
Bągo, bągo (2024.06.11)
Proszę zwrócić się do Sekcji Sportowej Klubu Kibica Olimpii Elbląg. Panowie pomogą dużo nie wezmą.
Prostak z prostej (2024.06.11)
Czy pan Missan już wie, że wybory się skończyły i został prezydentem Elbląga ? Na kolejny artykuł z serii - Kamienica, jak z koszmaru - proponuję adres : Czerniakowska 27.
(2024.06.11)
W literze prawa masz opisane co i jak w temacie. Czy tu czy w prywatnie wynajętych mieszkaniach dzieją się cuda. Ci patole nieźle sobie porad udzielają na forach pod tytułem jak nie płacić i mieszkać. Dlatego potem Wynajmujący muszą stosować metody nieszablonowe. Kwaterować wynajętych karków a przy komunalnym wolno idzie ta procedura.
(2024.06.11)