Głodne dziki nie boją się niczego

28
31.03.2013
Kilka dni temu, wracając do domu, zauważyłem, jak nieopodal, za budynkiem, znika jakiś dziwny zwierz. Gnany ciekawością pobiegłem od drugiej strony, by przekonać się, że to nie zwidy.
Moim oczom ukazały się dwa dorodne dziki, które nie zważając na moją osobę, spokojnie przeczesywały teren w poszukiwaniu pożywienia. Nasuwa się pytanie, co je tu przygnało i dlaczego się nie boją? Można przypuszczać, że zwabiły je resztki pożywienia wyrzucane przez okna, a nie boją się, gdyż nie czują zagrożenia ze strony ludzi.
   Nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Jestem jednak pewien, że gdyby poczuły się osaczone, mogłyby zrobić komuś krzywdę. Dorosły człowiek wie, iż trzeba zachować spokój w takiej sytuacji, co innego dziecko. Jakie byłyby skutki w sytuacji, gdy dziecko chciałoby się pobawić ze zwierzaczkiem. Może i wyglądają ślicznie, lecz to dzikie zwierzęta i nie powinno się im pozwalać na takie bliskie podejścia.
   Muszę przyznać, że na początku i ja byłem zafascynowany, ale po chwili przyszła refleksja. Co zrobiłoby dziecko w takiej sytuacji? Oczywiście chciałoby pogłaskać milutkiego futrzaka. A co zrobiłby wtedy dzik? Aż strach pomyśleć.
   
   
szary

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ci co do nich w ramach hobby strzelają zapominają w zimę ich dokarmiać w lasach i atak się dzieje. Co to za przyjemność, zabić praktycznie oswojone zwierze, w czasie polowań.
p-pi (2013.03.31)

info

0  
  0
A gdzie to było? W Olsztynie?
(2013.03.31)

info

0  
  0
" Szary" znowu" bijesz pianę" bo " kręcisz lody" jak Lewandowski i Wilk. .. dla kasy. Znowu nie masz pojęcia o czym piszesz. Populacja dzików w Polsce w ostatnim 10 leciu wzrosła z 200 tys do 500 tyś sztuk. W żle zarządzanym Elblągu i wielu innych miastach zajmuje się tereny żerowania zwierząt leśnych : lokalizacja osiadli domków w Bielanach, Nad Jarem, Dąbrowie, Krasnym Lesie, Debicy, MODRZEWINA, Próchniku itd. A przecież w starych granicach miasta jest tyle terenów wolnych że mogłoby tam mieszkać dalsze 100tyś ludzi. Więc nie dziwmy się że przychodzą na swoje stare tereny i nie żałuje tych co im dziki ryją " angielskie" ogrody.
(2013.03.31)

info

0  
  0
a ja zauważyłem że po mieście jeżdżą samochody, dorosły człowiek wie że trzeba uważać ale dziecko może wbiec pod koła i może dojść do tragedii, może powinno się zabronić wjazdu samochodów do miasta?
(2013.03.31)

info

0  
  0
p-pi: Bredzisz. Myśliliwi, dokarmiają zwierzęta w lasach, ale Ty widocznie starasz się tego nie zauważać i szerzysz pseudoekologiczny bełkot. Zastanów się dlaczego dziki przychodzą do miasta? Bo tu mają łatwy żer i kupę ludzi którzy wyrzucają mnóstwo jedzenia, a także wielu, którzy dokarmiają zwierzęta, bo myślą, że dobrze robią. Niestety w ten sposób sami sobie (i innym) szkodzą. PS Pisząc, że myśliwy zabija dla przyjemności, pokazujesz na jakim poziomie jesteś. Gdyby tak było, to żaden myśliwy nie dostałby pozwolenia na broń, bo nie przeszedłby badań psychologicznych i psychiatrycznych (tak, tak, przechodzi się takie).
(2013.03.31)

info

0  
  0
Nie DOKARMIAMY ELBLĄSKICH BEZRADNYCH ! Nie płacimy lokalnych podatkow i innych opłaty. Dosc już sie nażarli za nasze!!!
14.04.2013 REFERENDUM !!! (2013.03.31)

info

0  
  0
Mam w d. .. .e referendum i kolejne świnie do koryta. Dla mnie nie ma znaczenia, kto nas okrada!
KLUBIX (2013.03.31)

info

0  
  0
nie daj się okradać KLUBIX nie bądź głupi
(2013.03.31)

info

0  
  0
Oczywiście, że myśliwi nie zabijają dzików dla przyjemności, ale tylko i wyłącznie dla kiełbas. Bo oni z głodu i biedy to robią, wcale nie dlatego, że mają jakąś przyjemność. No bo kto przy zdrowych zmysłach inwestował by dla przyjemności w zabijanie zwierząt. Ale kiełbasa, to co innego!
Green (2013.03.31)

info

0  
  0
" Green" masz zielono w głowie. .. na dziczyzną nie ma popytu ! Jak chcesz taniego mięsa to jedż do Próchnika tam legalnie od myśliwego kupisz dziczyznę.
(2013.04.01)

info

0  
  0