Galeria pod psem i kotem (Odc.53)

3
12.05.2019
Galeria pod psem i kotem (Odc.53)
Aldona (po lewej) i Molik (fot. Michał Skroboszewski/Schronisko)
Jedne uwielbiają się bawić, drugie wolą spokojniej spędzać czas. Niektóre od razu nawiązują nić przyjaźni, inne potrzebują nieco więcej czasu. Wszystkie łączy to, że czekają na kogoś, dla kogo będą ważne. Zwierzaki z elbląskiego Schroniska najbardziej potrzebują ciepłego domu, w którym będą szczęśliwe. Może znajdą go u was?
Dziś przedstawiamy Wam tę wyjątkową dwójkę: Aldonę oraz Molika.
   
   Aldona
po raz pierwszy w schronisku znalazła się w 2015 r. jako dorosły pies. Po kilku miesiącach została zaadoptowana. Miesiąc temu powróciła na Królewiecką z powodu trudnej sytuacji jej opiekunów, którzy nie mogli się nią już zajmować. Ma ok. 6 lat.
   "Aldona, według relacji jej dotychczasowego opiekuna, jest bardzo łagodna, łaskawa i przyjazna w stosunku do ludzi - zarówno do domowników, jak i obcych, także w stosunku do dzieci - najmłodsze dzieci z jakimi miała kontakt, miały około 5 lat. Suczka uwielbia spacerować, bawić się i jest strasznym łasuchem" – tak mówią o niej jej schroniskowi opiekunowie.
   - Husky to nie są łatwe psy, trzeba wiedzieć jak je wychowywać – zaznacza jednak Patryk Bilski z elbląskiego Schroniska. - Dlatego dobrze by było, gdyby zajęła się nią osoba, która już miała taką rasę. Tym bardziej, że to już jest dorosły pies.
   
   Molik przybył do schroniska z ul. Teatralnej w maju 2016 r.
   - Trafił do nas jako mały kociak, ale, niestety, w warunkach schroniskowych stał się płochliwy. Mimo wszystko mamy nadzieję, że znajdziemy dla niego dom oraz wyrozumiałych opiekunów – mówi Swietłana Barszcz, która w Schronisku zajmuje się adopcją kotów. - Często bywa tak, że z czasem charakter kota zmienia się, trzeba jednak czasu i cierpliwości, żeby go oswoić.
   
    Zobacz więcej zdjęć Aldony oraz Molika
mw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Jestem przekonana, że piesek znajdzie opiekunkow, bo zwierzeta rasowe są szybko adoptowane. Szkoda tylko kundelków i dachowców... Kotek cudny, podobny do mojego, adoptowanego z tego wlasnie schroniska.
(2019.05.12)

info

2  
  0
super zwierzaki. .. .. biedne jak są oddawane do schroniska. .. .. ludziska to nie są zabawki!!!!!. .. .. One też tęsknią za swoimi opiekunami
krokodylxxx (2019.05.12)

info

2  
  0
I tak to jest z tymi właścicielami nie są odpowiedzialni i oddają spowrotem zwierzę do schroniska.Po ul. Lubranieckiej biega duży szczeniak własciciele twierdzą ze pies musi sobie luzem pobiegać,rzuca się na ludzii ,obszczekuje i nikt z tym nic nie robi.
obserwator społeczeństwa (2019.05.14)

info

1  
  0