Dzieci są gotowe, rodzice nie (akcja portEl.pl)

28
26.02.2016
Dzieci są gotowe, rodzice nie (akcja portEl.pl)
(fot. AD)
Jak można zauważyć podczas zebrań w przedszkolach większość rodziców sześciolatków nie zamierza posyłać swoich dzieci do szkół. Na zmianę zdania nie mają wpływu nawet nauczyciele podstawówek, którzy podczas takich spotkań starają się przedstawiać swoje szkoły w jak najlepszym świetle.
- Z naszej grupy chyba tylko troje dzieci będzie szło do szkoły – mówi jedna z mam. – Ja też swoją córkę jeszcze zostawiam. Ma czas na naukę.
   - Chwilę przed zebraniem widziałam podręcznik do pierwszej klasy – mówi inna mama. – Wydaje mi się, że moje sześcioletnie dziecko sobie z nim nie poradzi.
   - Niech się dzieci jeszcze pobawią, skoro mogą – słychać pojedyncze głosy. – Po co dziecku zabierać dzieciństwo.
   - Pójście sześciolatka do pierwszej klasy zostało zaplanowane już w 2009 roku – mówi Hanna Szuszkiewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4. – Stało się tak dlatego, że okazało się, że nasze dzieci bardzo odbiegają pod względem poziomu wiedzy i umiejętności od dzieci w Europie. Stąd powstał pomysł, żeby obniżyć wiek szkolny. Od 2009 roku ten pomysł był wdrażany w całej Polsce. Od przedszkola dzieci były przygotowane do tego, żeby pójść do szkoły w wieku sześciu lat.
   - Kolejnym, bardzo ważnym czynnikiem przemawiającym na korzyść pójścia sześciolatka do szkoły jest fakt, że będzie to tzw. rok pusty – kontynuuje Hanna Szuszkiewicz. - W tym roku w Elblągu jest do "wzięcia" 350 sześciolatków. W przyszłym roku będzie ich aż 1250. Oznacza to, że dzieci, które pójdą we wrześniu tego roku do szkoły, będą miały łatwiej w przyszłości dostać się do wybranego liceum, czy na studia.
   Dopiero we wrześniu okaże się czy takie argumenty przekonają rodziców.
   
K

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Dzieci gotowe, rodzice nie, ale najbardziej NIE to szkoły.
wielbicielElbinga (2016.02.26)

info

20  
  8
no łatwiej do liceum i na studia, ale tam na studiach poczekają ci co rok wcześniej skończą i nie zdadzą matury. Pani Haniu, ale pani sympatyzuje z tymi co wprowadzili ten bałagan, a teraz wypowiada się inaczej
(2016.02.26)

info

8  
  6
Dzieci ie są gotowe rodzice są mądrzy a niepotrzebni nauczyciele na bruk!
(2016.02.26)
Większość dzieci intelektualnie jest gotowa. Zgadzam się. Mam wątpliwości co do gotowości emocjonalnej. I nie chodzi tu o moją gotowość emocjonalną, ale mojego dziecka. Ja rozumiem, że ta sytuacja jest sporym utrudnieniem dla miasta, szkół i przedszkoli, ale skoro ja mam wybierać, to wybieram przedszkole. PS jak brakuje Wam miejsc to spróbujcie otworzyć więcej zerówek w szkołach. Rodzicie nie chcą posyłać dzieci do zerówki w jednej szkole, żeby za rok przenosić znów dzieciaka do innej szkoły.
(2016.02.26)

info

15  
  3
Kolejną rzeczą jest ten "pusty" rocznik i to że łatwo będzie dostać się do szkół. Oczywiście, zgadzam się. Ale jaki będzie poziom skoro wszyscy będą mogli się dostać? To plus tylko dla dzieciaków, które nie będę sobie tak fajnie radziły
(2016.02.26)

info

4  
  3
I nie rozumiem tych liczb. W tym roku jest 350 sześciolatków. Jakim cudem za rok będzie ich 1250? Pamiętajcie, że za rok sześciolatki znów zostaną w przedszkolach w dużej mierze, więc nie ma sensu ich tu wliczać i zakłamywać statystyk. Urzędnicy nie mydlcie ludziom oczu!
(2016.02.26)

info

13  
  2
"Stało się tak dlatego, że okazało się, że nasze dzieci bardzo odbiegają pod względem poziomu wiedzy i umiejętności od dzieci w Europie"- no nie wierze. .. Szkoda ze dzieci tych wszystkich dyrektorów szkół i urzędasów nie poszły w wieku 5,5-6 lat. Zenada.
kad (2016.02.26)

info

10  
  1
To żaden argument, że jak pójdą 6 latki w tym roku to będą miały w przyszłości łatwiej. Nic podobnego. wręcz przeciwnie. Dziecko 6 letnie na starcie i potem w życiu, będzie miało gorzej i trudniej od rozwiniętego, dojrzałego 7-latka. Potem w życiu takie dziecko, które poszło do szkoły w wieku 7 lat jest odporniejsze na stres i ma większą dojrzałość emocjonalną. Niezrozumiałe jest wprowadzanie w błąd rodziców. Prawda jest taka -do szkół powinny pójść 7 latki z wyjątkiem wybitnych, ukształtowanych i przebadanych w PPP pod kątem dojrzałości (wszystkich aspektów) 6 latków i to na wyłączną odpowiedzialność rodziców, gdyż ustawa dla dobra dziecka stanowi jasno-od 7 lat, a nie sześciu.
mamasiedmiolatków (2016.02.26)

info

8  
  6
Tylko rodzice nie są gotowi do puszczenia dzieci do szkoły. Moja córka chodzi do piątej klasy. W jej klasie jest jeszcze kilka mam, które swoje córki codziennie odprowadzają do szkoły, pomagają się przebrać w szatni, Czekają w szatni na dzieci po lekcjach. Nadopiekuńczy rodzice to jest problem obecnych czasów. Pisze o pokoleniu rodziców końca lat 70,tych, którzy wszyscy radośnie z kluczami na szyi biegali do szkoły i z powrotem, o tym pokoleniu, które całe popołudnie spędzało na dworze. A nauczyciele na pewno nie byli tak grzeczni wobec dzieci jak teraz, wskaźnik był przecież często w użyciu, stanie w kątach, lub przed klasą, ciąganie za uszy, itp rzeczy, tu inwencja nauczycieli nie znała granic.
(2016.02.26)
"Dzieci są gotowe, rodzice nie" - co za bezsens. Podobny nagłówek mogą napisać "bojownicy" ISIL szkolące dzieci do samobójczych ataków z pasem szachida czy za pomocą wyładowanych trotylem samochodów, które na Bliskim Wschodzie staje się powoli i bardzo niestety "standartem". .. Artykuły o coraz wcześniejszym posyłaniu dzieci w tryby systemu mają coraz bardziej znamiona niewybrednej propagandy, której nie powstydziłyby się władze PRL. Cóż, NWO atakuje nas codziennie środkami masowego przekazu :/
AspartamE951=śmierć (2016.02.26)

info

8  
  1