Czipy dla psów

21
16.11.2005
Niedawno w lokalnej prasie pojawiły się informacje o planowanej akcji wszczepiania czipów czworonogom.
Program wszczepiania czipów ma służyć m.in. zwiększeniu ściągalności podatków za posiadanie psa, zapobiec bezdomności zwierząt i ułatwić kontrolę szczepień. W kilku innych miastach urzędy wprowadziły już komputerową identyfikację zwierząt, jednak elblążanom ten pomysł się nie spodobał. Wątpliwości dotyczą szkodliwego działania ciał obcych wszczepianych pod skórę zwierzęcia. Jeden z czytelników pyta, czy nie można byłoby poprzestać na znakowaniu psów tatuażami? Czy konieczne jest „doklejanie” obcych ciał? I czy Elbląg stać na taki wydatek?
OK

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Dopiero, gdy schronisko dla psów, lwcznice weterynaryjne, straż miejska i policja będą dysponować czytnikami do czipów, to ta akcja ma sens. Może wówczas znajdą się właściciele włóczących się bez opieki psów. A szkodliwość czipów to bzdura. Odczytać tatuaż u psa któtkowłosego to proste, ale np. u pudla?
miłośniczkazwierząt (2005.11.16)

info

0  
  0
przydałyby się dla graficiarzy
tato (2005.11.16)

info

0  
  0
Zwierzęta sa bezdomne bo właściciele nie mają za co go nakarmic, nie wiem dlaczego bezrobotni nie dostają dodatku na utrzymanie zwierząt, tak jest w wielu krajach Unii Europejskiej.Zgadzam się z przedmówcą , że szczególne instytucje powinny posiadać czytniki.
romi (2005.11.16)

info

0  
  0
WCZEPIAJJMY CZIPY GRAFICIARZOM:)
(2005.11.16)

info

0  
  0
Cala akcja nie ma sensu i jest tylko zrobieniem wiekszych obrotow firmie ktora produkuje te urzadzenia. Tak jak polowa elblazan nie placi podatku za swoje psy , tak co najmniej polowa nie podda sie znakowaniu i nikt ich do tego nie zmusi ,tak jak nie zmusil do placenia za psa . Lepsze jest rzeczywiste karanie za brak nadzoru nad psem , prowadzenie bez smyczy i kagańca , często psow bojowych ,a straz i policja tego nie robi bo woli spisac wlasciciela jamnika bez smyczy niz lysego wlasciciela amstafa ,co jest task popularne w Eg. Naprawdę proponuje radnym w swoich ostatnich miesiącach kadencji poprawienie swojego wizerunku i zajecie sie bezrobociem czyli najwiekszym problemem elblaga
stefan (2005.11.17)

info

0  
  0
O ile dobrze przeczytałem artykuł w Dzienniku, to nie postawiono tam tezy, że chipy są szkodliwe,a jedynie zadano pytanie czy przeprowadzono jakiekolwiek badania mające na celu sprawdzenie ewentualnego złego wpływu na organizm żywy jakim jest pies. Poza tym byla to tylko jeden z kilku poruszanych tematów. Poza tym na twierdzenie coś jest bzdurą trzeba mieć argumenty lub własnie wyniki badań. O ile pamiętam o telefonach komórkowych też mówiono, że nie szkodzą. Do czasu. Pamiętajmy, że każdy twór elektroniczny to twór sztuczny i nie można nigdy wykluczyć, że może pozostawać w konflikcie z ustrojem żywym. Jeżeli chodzi o tatuaże to rasa nie ma żadnego znaczenia. Tatuaż robi się na wewnętrznej stronie ucha,a tam o ile się nie mylę pudel też nie ma włosów. Jak blisko trzeba podejść do psa, żeby "namierzyć' go czytnikiem ? Jeżeli blisko to po co sprawdzać czyj to pies ? Po prostu zatrudnić hycla, który będzie wyłapywał psy "bezpańskie" i temat z głowy. Właścicieli przy odbiorze psa ze schroniska obciążyć mandatem i będzie o.k. A te wszystkie planowane czytniki, chipy i cała "amerykańska technologia" to po prostu jesten wielki kit.
Miłośnikzwierząt (2005.11.17)

info

0  
  0
Sądzę ,że zwolennikami znakowania są przedewszystkim osoby nie posiadające psów
ala (2005.11.17)

info

0  
  0
A propos wypowiedzi Stefana. W kilku zdaniach ujął chyba najważniejszy powód tej akcji. Kasa dla wykonawcy, który o ile się nie mylę zostanie lub został wybrany bezprzetargowo. A "panowie bez szyi" dalej będą chodzić bezkarnie z groźnymi psami bez kagańca. Czemu u nas w Polsce zawsze robi się wszystko nie w takiej kolejności jak się powinno robić. Kto zagwarantuje, że w społeczeństwie, które nawet abonamentu telewizyjnego nie chce opłacać, będzie społeczna zgoda na "gmeranie" przy zwierzakach ? O ile mi wiadomo nawet podatek za psa jest opłacany tylko przez niewielką część wlaścicieli, a co dopiero jakieś tam chipy. Ludzie nie dajmy się zwariować. Zajmijmy się "chipowaniem" panów z czarnych bmw, a nie eksperymentami na zwierzętach. Aha i jeżeli ktoś powołuje się na przykłady krajów z UE to niech poda przykłady: gdzie, za ile, na jakiej zasadzie i jakie efekty. Łatwo jest rzucić slogan bez pokrycia. Chipom - stanowcze nie. Brawo Stefan.
Zgorzkniały (2005.11.17)

info

0  
  0
Moim zdaniem najważniejszą sprawą do załatwienia są psie odchody. Czy ma ktoś pomysł jak przełamać niechęć mieszkańców do sprzątania po swoich zwierzętach. A może rozstawić po parkach i skwerkach specjalne pojemniki,torebki i rękawiczki przeznaczone tylko to tego celu. Może zorganizować pogadanki o szkodliwości zwierzęcych odchodów na ludzkie zdrowie w szkołach ?
OO (2005.11.17)

info

0  
  0
a propos sprzątania odchodów, płacę podatek za swojego psa do MPO i zapytuję za co? Czy widział ktoś służby MPO sprzatające skwery i parki? Utopione pieniądze, więc wcale się nie dziwię, że ludzie unikają płacenia podatków.
Elblążanka (2005.11.17)

info

0  
  0