Dyrektor zakładu karnego zasztyletował więźnia

24
10.10.2011
Dyrektor zakładu karnego zasztyletował więźnia
Dyrektoz Zakładu Karnego w Sztumie zabił więźnia (fot. AD)
Jak informuje serwis TVN24, dyrektor Zakładu Karnego w Sztumie Andrzej G. (a wcześniej dyrektor Aresztu Śledczego w Elblągu) zabił w niedzielę (9 października) więźnia. Do tragedii doszło w celi osadzonego. Dyrektor jest zatrzymany, ochrona w więzieniu wzmocniona. Na miejscu przebywa specjalny zespół z Warszawy z szefem Służby Więziennej.
Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk, dyrektor zadał więźniowi co najmniej cztery ciosy nożem, w tym w okolice szyi. Mężczyzna zmarł z wykrwawienia. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego dyrektor sam wszedł do celi, czy został zaatakowany oraz czy przyniósł nóż do celi, czy np. odebrał go więźniowi - będzie to przedmiotem śledztwa. Więcej szczegółów w tej sprawie gdańska prokuratura zamierza podać na konferencji prasowej zaplanowanej w poniedziałek na godz. 11.00.
   
   Zatrzymany do dyspozycji prokuratury
   Od kilku godzin w Sztumie przebywa specjalny zespół kontrolny resortu sprawiedliwości i Służby Więziennej, z szefem więziennictwa gen. Jackiem Włodarskim, który na polecenie ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego bada sytuację na miejscu. Dyrektor więzienia jest zatrzymany do dyspozycji prokuratury. Został też natychmiast zawieszony w obowiązkach służbowych.
   Według rzeczniczki Centralnego Zarządu Służby Więziennej ppłk. Luizy Sałapy, dyrektor zakładu to funkcjonariusz Służby Więziennej z 25-letnim stażem. Od 6 lat kierował jednostką w Sztumie, wcześniej był dyrektorem Aresztu Śledczego w Elblągu. Z wykształcenia jest psychologiem.
   Zabity skazany Józef S. odsiadywał liczne wyroki za kradzieże - koniec jego kary przypadał na 2030 r. Jak powiedziała rzeczniczka, więzień ten w przeszłości bywał agresywny, znany był z roszczeniowej postawy oraz pisania licznych skarg, zażaleń i pozwów, które były oddalane przez ich adresatów.
   
   "Ściągnięto dodatkowe siły ochrony"
   W niedzielę w zakładzie karnym odbywały się wybory, w czasie których więźniowie opuszczali cele. Z myślą o zachowaniu bezpieczeństwa w zakładzie, prokuratura i policja poinformowały o zdarzeniu, do którego doszło ok. godz. 11.00, dopiero po zamknięciu urn.
   Zakład Karny w Sztumie to więzienie typu zamkniętego przeznaczone dla mężczyzn recydywistów. Jak można przeczytać na stronie internetowej Służby Więziennej, w Sztumie funkcjonują trzy oddziały penitencjarne oraz oddział terapeutyczny dla skazanych z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi lub upośledzonych umysłowo.
   Jak zapewniła Sałapa, sytuacja w zakładzie w Sztumie jest opanowana. - Dla bezpieczeństwa ściągnięto dodatkowe siły ochrony - dodała.
   
źródło: TVN24

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
co za bzdury plecie ta sapała jak mozna ugodzic 4 razy nożem mając strażników i służbę więzienną przy sobie. Teraz temu psychopacie przetrzepią dupsko.
(2011.10.10)

info

0  
  0
do poprzednika. Jak sie nie znasz to się nie wypowiadaj. Dyrektor na swoje życzenie może kazać strażnikom robić co innego. Może sobie wejść do każdej celi w każdej chwili i nikt nie będzie protestował i sprzeciwiał się jemu.
Tobiasz (2011.10.10)

info

0  
  0
Tym motywem byla choroba psychiczna. Wariatkowo go czeka nic wiecej.
Psycholog (2011.10.10)

info

0  
  0
Sztumskie jeziora:)
areckowski (2011.10.10)

info

0  
  0
a więcej psycholi nie znalezli?????
(2011.10.10)

info

0  
  0
Oj tam, oj tam!!!
bez przesady (2011.10.10)

info

0  
  0
Dyrektor Górka to naprawdę bardzo fajny facet i sporo w Sztumie zmienił na lepsze. Nie bardzo się to mieści w głowie żeby ktoś go atakował. Szkoda tylko że redakcji portalu brak odwagi na opublikowanie listu protestacyjnego przeciw obsadzie Sądu Penitencjarnego w Elblągu który nadzoruje Sztum, ,, ,ale widać w redakcji same trzesidupki i wolą relacjonować to co widać w telewizji zamiast pisać o tym co się dzieje za oknem, ,, ,,
MariuSSz44 (2011.10.10)

info

0  
  0
dyrektor sam w celi z osadzonym nieprawdopodobne choroba psychiczna dyrektora jak najbardziej obrona wlasna tez tylko skad w celi noz chyba ze samorobka poza tym cztery pchniecia to albo w amoku w samoobronie albo podloze psychiczne dyrektora ale nie moge zrozumiec co robil dyrektor ZK w celi osadzonego sam takie rzeczy sie nie zdarzaja kuriozalna sprawa ciekawe co z tym zrobi prokuratura jak zakwalifikuja czyn hmm ciekawe
(2011.10.10)

info

0  
  0
Niesamowita, elektryzująca wręcz sprawa. Na podstawie tych wydarzeń mógłby powstać ciekawy film, interesująca książka. Co, jak, dlaczego? Dyrektor wchodzi do celi i zabija więźnia. Dyrektor zakładu, nie szeregowy klawisz, rozumiecie kontekst? Owszem, pewnie była to samoobrona, ale co robił dyrektor w celi? Po drugie dlaczego wszedł tam sam? Po trzecie dlaczego jak widział agresję nie ratował się ucieczką. Dlaczego zadźgał więźnia nożem a nie np strzelił mu w nogę z broni palnej. Dlaczego nóż, a nie pałka, która przecież także można tak przyładować, że więzień ujrzał b gwiazdy. A może dyrektor został w coś wrobiony? Jak się czyta dużo powieści kryminalnych to ma się większą niż ogół społeczeństwa wyobraźnię. Rodzi się mnóstwo pytań. Niecodzienna ta sprawa.
Macięty (2011.10.10)

info

0  
  0
Andrzej G. pseudo "Odchwaszczacz"
Machupichczę (2011.10.10)

info

0  
  0